Pascal Brodnicki zdradza swój przepis na wakacje 2019! Gdzie...

    Pascal Brodnicki zdradza swój przepis na wakacje 2019! Gdzie jechać i co jeść, by przeżyć kulinarną przygodę? Potrawy regionalne

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Źródło: TVN

    Dobrze wiedzieć, co się je gdzie indziej, warto poznać to, co jest obok nas. Proponuję, aby wyjechać na wakacje w ciemno - mówi Pascal Brodnicki.
    Jaki jest Pana ulubiony kraj do zjedzenia?
    To kraj, który ma piękną przyrodę, starą architekturę i oczywiście ma pyszne, regionalne potrawy.

    W jaki sposób szuka Pan miejsc, które przyciągają kulturą, kuchnią i tym czymś, o czym później mówi się, że to była prawdziwa przygoda?
    Sposobów jest wiele. Myślę, że najlepiej jest zrobić mały research, badania, korzystając czy to z książek, czy z internetu czy z nagrań zamieszczanych na YouTube…



    … na przykład z nagrań Tuby Smaku, czyli Pana wideo-kulinarnego projektu, który oglądam i wiem, że cieszy się wielką popularnością na YouTube.
    Tam można znaleźć sporo przepisów.
    Ale nie tylko. Udostępniam tam filmy promujące różne regiony Polski. To będzie cała seria. Oczywiście, patrzmy na świat, bo dobrze wiedzieć, co się je gdzie indziej, ale dziś, żeby być ekologicznym, warto poznać to, co jest obok nas, co jest regionalne. Dlatego, jeśli mamy taką możliwość, to proponuję, aby wyjechać na wakacje w ciemno - jedźmy przed siebie, unikajmy autostrad, wybierajmy mało uczęszczane drogi krajowe. Tak też w tym roku będą wyglądać wakacje mojej rodziny.

    Jak konkretnie? Dokąd się Pan wybiera z żoną i synkiem?
    Pojedziemy do Francji i począwszy od północy będziemy zjeżdżać do samego południa. Ale to moje wakacje. Wszystko zależy od tego, jakich kto wakacji szuka. Są ludzie, którzy wolą hotele. My bierzemy kampera. Uważam, że to super patent na to, żeby samemu znaleźć fajne miejsce, zatrzymać się w miejscu, które mi się spodoba i pomieszkać wśród pięknych krajobrazów i widoków.
    Teraz w Kambodży nie ma już ptaków. Wszystkie ptaki zostały zjedzone; nic skrzydlatego nie lata w powietrzu
    Czy to znaczy, że będzie Pan gotował podczas tej podróży?
    Na pewno zdarzy się, że zjemy w restauracji, ale w kamperze jest malutka kuchnia i tam będziemy przygotowywać posiłki. Bierzemy lodówkę z podstawowymi produktami. Zwykle z każdej podróży przywozimy jakieś składniki typu oliwa, olej, ocet, musztarda, różne pasty, różne sole, różne pieprze i inne przyprawy, które potem towarzyszą naszej kuchni przez cały rok. Do teraz na przykład mamy w domu musztardę, którą kupiliśmy podczas poprzednich wakacji. To też jest metoda na to, żeby przypominać sobie, gdzie byliśmy, w jakich okolicznościach kupiliśmy daną rzecz, kiedy to było. Słowem - to sposób na wspomnienie wakacji z całą paletą pięknych emocji, jakie one wywołują.

    ZOBACZ TEŻ | GDZIE LEPIEJ NIE JECHAĆ NA WAKACJE 2019? OSTRZEŻENIA MSZ: W TYCH KRAJACH TRZEBA ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ



    Ciekawa jestem, jak mogłoby wyglądać Pana menu podróżniczo-kulinarne. I tak poczynając, jak w prawdziwym menu - od przystawek - to w jakim kierunku należałoby się udać, aby skosztować czegoś niezapomnianego?
    Bardzo lubię owoce morza, w związku z tym na przekąski w upalne dni polecam spróbować ostrygi, jeśli ktoś jeszcze nie próbował. Z dobrym chlebem, dobrym masłem solonym, posiekaną szalotką, z octem winnym. Do tego pyszne białe wino - to jest dla mnie super przekąska.

    Jeśli ostrygi to najlepiej jechać do jakiegoś kraju śródziemnomorskiego?
    Francja ma bardzo dobre ostrygi, ale też w Namibii w Afryce spotkamy pyszne. Apetyt pobudzą nam też hiszpańskie tapasy albo pinchos - to przekąska z Kraju Basków, dokładnie z San Sebastian. Oczywiście San Sebastian leży po hiszpańskiej stronie, ponieważ Kraj Basków jest podzielony na pół: jedna część mieści się we Francji, a druga w Hiszpanii. Ale najlepsze czy to tapasy, czy pinchos są dla mnie w Kraju Basków.

    Skoro przystawki za nami, to gdzie pojechać na zupę?
    Znowu wyjdę na faceta, który chwali tylko swój kraj, ale przede wszystkim uwielbiam dwie zupy. Pierwszą w Polsce - to chłodnik, choć trzeba przyznać, że to chłodnik litewski, a nie polski (śmiech). Druga pochodzi z Francji - jest to tradycyjna zupa cebulowa, taka sama, jaką gotuję na moim kanale na YouTube i stamtąd można sobie wziąć przepis. Lubię też bouillabaisse (czyt. bujabes - red.), rybną zupę z Marsylii. Ale też na tak upalne dni doskonała jest zupa andaluzyjska, czyli gazpacho.

    ZOBACZ TEŻ | NIE WIESZ KTÓRY Z MODNYCH KIERUNKÓW URLOPOWYCH WYBRAĆ? TEN QUIZ JEST DLA CIEBIE!



    O! Też ją kocham. To hiszpański chłodnik.
    Ja uwielbiam. Podobnie jak uwielbiam inne zupy - z Polski - na inne pory roku. Ogórkowa. Kwaśnica…

    Znam je. Wybór ogromny. Ale czas na danie główne.
    Tu mam problem. Nigdy nie wiem, co odpowiedzieć, kiedy ktoś pyta mnie o ulubioną potrawę. Mam ich mnóstwo. Frutti di mare. Mięso. Warzywa.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Wybierz region, dokąd chcesz wyjechać:

    Turystyczne TOP

    Nie przegap

    HIPOKRATES MAZOWSZA - trwa głosowanie

    HIPOKRATES MAZOWSZA - trwa głosowanie