Parlament Europejski wspiera Mazowsze w walce ze skutkami epidemii

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z PARLAMENTEM EUROPEJSKIM
Do Polski i pozostałych państw Unii Europejskiej trafią miliardy euro na walkę z koronawirusem oraz jego gospodarczymi skutkami. Ze środków przyznanych przez Parlament Europejski skorzystają także mieszkańcy Mazowsza.

— Parlament Europejski zareagował naprawdę bardzo szybko, już w marcu podjęliśmy rezolucję. Najważniejsze było uruchomienie realnego wsparcia, czyli środków finansowych, i to się udało — mówi europoseł Andrzej Halicki (Europejska Partia Ludowa, PO).

Pierwsze decyzje o przyznaniu pomocy zapadły w Parlamencie Europejskim zaraz po wybuchu epidemii. W marcu, na nadzwyczajnej sesji, posłowie do PE zagłosowali za udostępnieniem 37 mld euro z funduszy strukturalnych UE obywatelom, regionom i krajom, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii.

Pieniądze wsparły systemy opieki zdrowotnej, małe i średnie firmy, rynki pracy i inne wrażliwe obszary gospodarek krajów UE. Również wtedy podjęto decyzję o rozszerzeniu zakresu Funduszu Solidarności UE o sytuacje kryzysowe związane ze zdrowiem publicznym. Dzięki temu w tym roku państwa otrzymają do 800 mln euro wsparcia. To na mocy decyzji PE wprowadzono maksymalną elastyczność w przekazywaniu niewykorzystanych jeszcze funduszy strukturalnych UE na walkę ze skutkami COVID-19 dla obywateli. Wsparto także konkretne branże, takie jak turystykę, transport, rolnictwo i rybołówstwo.

Ryszard Czarnecki © Parlament Europejski 2020
Ryszard Czarnecki © Parlament Europejski 2020

— Sam fakt pomocy i zapowiedzi kolejnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej daje perspektywę nadziei polskim firmom. Dzięki niej jest mniej bankructw, a przede wszystkim mniej zwolnień — przekonuje z kolei poseł Ryszard Czarnecki (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, PiS).

Andrzej Halicki podkreśla, że to właśnie Mazowsze jako pierwszy region w Polsce uruchomiło środki w ramach elastycznego wykorzystania funduszy bieżących z kończącej się perspektywy finansowej. — Około 150 mln zł trafiło do ponad 60 jednostek ochrony zdrowia. Można powiedzieć, że do wszystkich szpitali i do wszystkich placówek, w których brakowało sprzętu i środków ochrony osobistej dla personelu. Z tych środków zakupiono także respiratory. Ale tak naprawdę to tylko malutki fragment tej pomocy, która ze strony Unii Europejskiej ma i będzie miała miejsce. W gestii naszego kraju pozostało jeszcze kilkanaście miliardów euro, z tych środków finansowany jest cały pakiet pomocy firmom czy bezrobotnym — zauważa poseł i dodaje, że ze wsparcia skorzystają firmy, które nie miały obrotów, a więc są zagrożone bankructwem.

Niedługo zostaną uruchomione mechanizmy, których celem będzie wspomaganie ożywienia gospodarczego i generowanie nowych miejsc pracy również w województwie mazowieckim.

Żaden kraj nie był w stanie i nie jest w stanie dzisiaj poradzić sobie sam ze skutkami pandemii. To widać choćby po zainteresowaniu bieżącą pomocą, finansowaną ze środków unijnych. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się wspólne zakupy sprzętu i środków medycznych – można było uzyskać konkretną pomoc po atrakcyjnych cenach — przypomina europoseł PO.

Ryszard Czarnecki przypomina, że Polska będzie jednym z największych beneficjentów unijnego funduszu odbudowy. - Jeśli chodzi o łączną wysokość przyznanych środków (bezzwrotne i nisko oprocentowane pożyczki), znajdziemy się na unijnym podium. Więcej otrzymają tylko Włosi i Hiszpanie — wyjaśnia europoseł PiS.

— Za tak wysokim wsparciem na pewno przemawia wielkość naszego kraju oraz fakt, że jesteśmy wciąż jednym z najmniej zamożnych krajów Unii Europejskiej, a potencjalne konsekwencje kryzysu, jak bankructwa polskich firm, są bardzo duże – tłumaczy i dodaje, że pieniądze trafią do małych, średnich i dużych przedsiębiorstw m.in. na Mazowszu, ale również do bezrobotnych, którzy stracili pracę w wyniku epidemii i kryzysu.

Celem programu jest również rozpędzenie polskiej gospodarki, choć jak już wiemy, Polska będzie miała najmniejszą recesję w całej Unii. Polska na pewno dobrze spożytkuje otrzymane wsparcie — zapewnia polityk PiS.

O planie odbudowy mówi także Andrzej Halicki. — To kilka różnych funduszy, które mają być kołem zamachowym w odnowie konkurencyjności europejskiej gospodarki. Będzie to wsparcie unijnego budżetu na poziomie 750 mld euro, z czego 250 mld to pożyczki, ale na atrakcyjnych warunkach, ponieważ cała UE daje swoją wiarygodność, żeby pozyskać te pieniądze z rynku. Krótko mówiąc, to jest najwyższy poziom wiarygodności. Żadne państwo w pojedynkę nie byłoby w stanie wynegocjować takich dobrych warunków kredytu — zauważa poseł Halicki.

Wspomina przy tym również o innych instrumentach, choćby SURE, czyli 100 mld euro na pomoc w ochronie miejsc pracy i osób pracujących.

Andrzej Halicki
Andrzej Halicki

— Zdaniem posła Halickiego przed UE jako wspólnotą stają zadania, które nie są opisane w traktatach. Chociaż sama polityka zdrowotna jest domeną rządów, przedmiotem wspólnych działań i strategii mogłyby być edukacja, prewencja i badania — choćby nad szczepionką przeciw COVID-19.

To daje poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że żaden kraj nie pozostanie z jakimś problemem sam. UE radzi sobie i ma bardzo konkretną odpowiedź na przyszłość — podsumowuje europoseł Halicki.

Wrócą handlowe niedziele?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie