Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej "strefą wolności LGBTIQ"

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Dzisiaj głosowanie w Parlamencie Europejskim na temat rezolucji ustanawiającej „strefę wolności” dla osób LGBTIQ w całej UE
Dzisiaj głosowanie w Parlamencie Europejskim na temat rezolucji ustanawiającej „strefę wolności” dla osób LGBTIQ w całej UE fot. JOHANNA GERON/AFP/East News
Parlament Europejski, po burzliwej środowej debacie, przyjął w czwartek rezolucję w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej "strefą wolności LGBTIQ."

Europosłowie w dzisiejszym głosowaniu podjęli decyzję i ustanowili na terenie państw członkowskich Unii Europejskiej strefę wolności dla osób LGBTIQ. W głosowaniu 492 europosłów było "za", 141 - "przeciw", a 46 wstrzymało się od głosu.

Rezolucja została przygotowana przez eurodeputowanych z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, socjalistów, Odnowić Europę, Zielonych i Lewicy. A wśród polskich przedstawicieli, którzy pod nią się podpisali, znaleźli się między innymi Leszek Miller, Robert Biedroń oraz Sylwia Spurek.

Wczoraj w Parlamencie Europejskim odbyła się burzliwa debata, podczas której głos zabierali eurodeputowani zarówno z frakcji konserwatywnych, jak i tych liberalnych.

„Drogi Benjaminie – obyś żył w Europie wolnej od nienawiści”

Helena Dalli, unijna komisarz UE ds. równości, rozpoczęła wystąpienie słowami skierowanymi do swojego wnuka. „Drogi Benjaminie – obyś żył w Europie wolnej od nienawiści.”

- W niektórych państwach osoby LGBTIQ są atakowane w coraz większym stopniu przez przywódców politycznych, religijnych i inne osoby publiczne. Osoby LGBTIQ stały się kozłami ofiarnymi, przedstawia się je jako zagrożenie dla dzieci – podkreśliła polityczka.

Co więcej, Dali jasno zaznaczyła, że „Komisja Europejska popiera inicjatywę Parlamentu Europejskiego, by obwołać Unię Europejską strefą wolności LGBTIQ”

„Strach, przemoc i dyskryminacja to rzeczywistość”

Ana Paula Zacarias reprezentująca Radę Unii Europejskiej podkreśliła, że w Europie „nie ma miejsca na homofobię.” - Orientacja seksualna i tożsamość płciowa są częścią tego, kim jesteśmy i nikt nie powinien być zmuszony do ukrywania swojego prawdziwego “ja”, by uniknąć dyskryminacji, nienawiści, a nawet przemocy – mówiła.

Roberta Metsola w imieniu frakcji Europejskiej Partii Ludowej przekazała, wsparcie wszystkim osobom LGBTIQ. - To jest też ich Europa, w tej Europie mogą być kimkolwiek chcą być i Parlament Europejski będzie bronił tego prawa – zaapelowała polityczka.

Głos zabrała także liderka socjalistów, Iratxe Garcia Pere, która podkreśliła, że strach, przemoc i dyskryminacja to rzeczywistość, z którą na co dzień styka się wiele osób LGBTIQ. - Wciąż mamy 70 krajów, które kryminalizują relacje między osobami tej samej płci. W Unii Europejskiej strefy wolne od ideologii LGBTIQ, wspierane przez skrajna polską prawicę, przypominają nam o barbarzyństwach przeszłości – zaznaczyła.

„Karmicie dzieci genderami”

Podczas środowej debaty głos zabrali także euro posłowie pochodzący z Polski.

Ryszard Legutko, eurodeputowany z Prawa i Sprawiedliwości tak skomentował pomysł urzędników z Brukseli: "Od żłobka karmicie dzieci genderami, zatruwacie język polityczną poprawnością. Uspokójcie się.. Zróbcie Unię strefą wolną dla zdrowego rozsądku! Wiem, że to trudne".

Natomiast Patryk Jaki z Solidarnej Polski zaprzeczył, by w Polsce istniały „strefy wolne od LGBT.” Zarzucił także UE, że w tym projekcie nie chodzi o tolerancję, a „ekspansję lewicowych działaczy.” . - Znów widać na tej sali kolonialne myślenie, że wasza kultura jest lepsza niż polska - mówił.

Łukasz Kohut, eurodeputowany z Wiosny, dodał, że rządy PIS-u ośmieszają Polskę każdego dnia. - Ja nie jestem ani gejem, ani biseksualistą, ani osobą transpłciową, ale mogę sobie wyobrazić, jak to jest być wyzywany przez prezydenta swojego kraju od bycia ideologią - mówił.

- Gdyby we wszystkich państwach członkowskich rządzili ludzie przyzwoici nie musielibyśmy dzisiaj debatować” – stwierdził Andrzej Halicki z Koalicji Obywatelskiej.

„Elity brukselskie chcą narzucić Polsce ideologiczną agendę lewicową”

Na debatę oraz propozycję rezolucji odpowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Gwarancje, które są zapisane w traktatach, widać, że są coraz mniej zauważane przez elity brukselskie, które za wszelką cenę chcą narzucić Polsce ideologiczną agendę lewicową, skrajne liberalną, LGBT, forsując rozwiązania, które są de facto dyskryminujące dla ogromnej większości Polaków, biorąc pod uwagę ich przekonania – powiedział polityk podczas konferencji prasowej.

Co więcej dodał, że poparł wniosek polityków Solidarnej Polski, którzy złożyli własną uchwałę do Sejmu, która byłaby odpowiedzią na unijną rezolucję. – Zwracałaby uwagę na naszą wrażliwość i domagała się respektowania szacunku dla poglądów Polaków przez instytucje europejskie - dodał.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To znaczy , że dla normalnych ludzi nie będzie wolności ?

Dodaj ogłoszenie