Paragon za obiad Jastarni robi furorę w sieci! Astronomiczne ceny m.in. za ryby nad morzem jednych szokują, inni bronią smażalnię

Magdalena Gębka-Scuffins
Magdalena Gębka-Scuffins
Zdjęcie paragonu za obiad w Jastarni robi furorę w sieci
Zdjęcie paragonu za obiad w Jastarni krąży po sieci i szokuje. Porcja zupy - 30 zł, ryba na wagę - 138 zł. W sumie za obiad dla dwójki: 251 zł! Mogłoby się wydawać, że goście odwiedzili restaurację z gwiazdkami Michelin, ale nie, to była smażalnia ryb w Jastarni. Wielu klientów, zszokowanych wysokimi cenami, ma niepochlebne opinie o tym miejscu, ale są też zadowoleni oraz broniący jastarnickiej restauracji.

Paragon grozy! Czy nad morzem jest aż tak drogo?

Po czerwcowym długim weekendzie internet obiegły zdjęcia paragonów z nadmorskich restauracji - m.in. z Jastarni iJastrzębiej Góry. Suma na jednym z kwitków - 138 zł, na drugim - 193 zł.

- Ceny jak z kosmosu - to określenie najczęściej pojawiało się w opiniach letników.

Jednak kwota z paragonu, który dostał się do sieci chwilę później, powalił z nóg: rekordowe 251 zł.

Bitwa na paragony z nadmorskich kurortów trwa. Zobaczcie odpowiedź!

Internet o paragonie z Jastarni

Sprawa stała się tematem żartów wśród Polaków. Internet obiegł mem, w którym mąż mówi do żony: - Kochanie, w tym roku na wakacje jedziemy do Grecji, bo nie stać nas na Jastarnię.

Czytaj także

Ten ostatni pochodzi ze smażalni ryb w Jastarni, a na nim znajdowało się kilka pozycji: zupy 2 x 30 zł, ryby na wagę 1 x 138 zł, frytki/opiekane 2 x 8 zł, surówki 2 x 10 zł, piwo 1 x 9 zł, sok 1 x 8 zł.

Na popularnej wśród podróżujących stronie Trip Advisor, nie zostawiono na jastarnickiej smażalni ryb Checz Rybacka suchej nitki. Na 41 opinii, tylko cztery są pozytywne (dwie dobre i dwie doskonałe), pozostałe nie mają nic dobrego do powiedzenia o tym miejscu.

- Pani przyjmująca zamówienia bardzo wygadana, poproszona o malutki filecik z małej rybki wcisnęła najdroższą rybę (gdzie za mały filet bez dodatków skasowali 48 zł), zamiast ziemniaków dostaliśmy frytki, a kiedy powiedzieliśmy, że zaszła pomyłka dostaliśmy informację zwrotną, z oburzeniem, że przecież frytki i ziemniaki są w tej samej cenie, nie o to chodzi! - opisuje swoje doświadczenie użytkownik OskarK662 z serwisu Trip Advisor.

- Pani kelnerka przynosząc zupki oznajmiła "oj moje kudły się tu zaplątały hihi", w zupie pływały włosy, na sztućcach były poplątane włosy. Za 2 zupki i 2 rybki z frytkami zapłaciliśmy 180 zł. Po zapłaceniu rachunku i grzecznym zwróceniu uwagi, do drzwi zostaliśmy odprowadzeni słowami "no bez przesady, co wy jesteście, jacyś koneserzy?!". Serdecznie odradzamy tego miejsca dodaje internauta.



Ceny nad polskim morzem. Są tacy, którzy bronią restauracji z Jastarni

Jednak wśród wylanych hejtów znalazło się kilka pochlebnych opinii, a wraz z nimi obrońcy Checzy Rybackiej w Jastarni.

- Naprawdę nie rozumiem, jak ktoś wystawia negatywny komentarz na podstawie kwoty jaką musiał zapłacić - komentuje użytkownik Trip Advisora AnitaG2796. - Jeżeli wybiera się najdroższą rybę z karty (np. Turbota) i nie zaznacza jasno, żeby porcja miała max 300 g, to skąd zdziwienie przy otrzymaniu paragonu?

Jedliśmy w tej restauracji ze znajomymi obiad na początku czerwca. Moim zdaniem cena była jak najbardziej adekwatna do jakości oraz porcji, jaką każdy z nas otrzymał. Jeżeli kogoś nie stać na daną knajpę... w pobliżu jest mnóstwo innych. Całkiem niedaleko mają świetnego kebaba za 27 zł. Osobiście nie mam nic do zarzucenia tej restauracji, a wręcz muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie jadłam tak dobrej zupy z węgorza ocenia internauta.



Memy o wakacjach 2020. W tym roku hitem Los Balkonos, Sofa d...

Wyjazd nad morze? Tylko na własne ryzyko! TOP 11 zatrważając...

Litwa, Łotwa i Estonia przywraca obostrzenia

Wideo

Materiał oryginalny: Paragon za obiad Jastarni robi furorę w sieci! Astronomiczne ceny m.in. za ryby nad morzem jednych szokują, inni bronią smażalnię - Dziennik Bałtycki

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zrozumcie, że sezon nad Bałtykiem jest krótki i ci, którzy tam robią biznes chcą zarobić maksymalnie, nieraz drastycznie wysoko. Trzeba mieć swój rozum i albo jechać nad Bałtyk poza sezonem (kąpanie w tym morzu i tak jest żadną atrakcją), albo zaakceptować fakt, że będzie się wydojonym. Za zestaw z rybą dla dwóch to 200 zł zapłaciłem parę dni temu... na Islandii. Gdybym tyle miał płacić nad Bałtykiem, to też bym się załamał ;)

A
Apa Naczi

Prostując bo opinie w necie są z "choinki". Właśnie jestem w Jastarni na urlopie. Knajpa nie nazywa się już checz rybacka tylko smażalnia ryb. Przed knajpa stoją stojaki z ofertą. Danie dnia ryba frytki i surówka za 28 zł. Z wyszczególnieniem gatunku ryby. Nie jadłam tam więc opinii nie wyrażę. Ale zupy za 30 zł nie ma chyba nawet Gesslerowa więc to jakaś bzdura. Co do cen nad morzem to bzdura ze jest drogo. Jeżdżę średnio co dwa lata. Dużej różnicy nie widzę. Gałka loda 4 zł to mniej niż u nas na Śląsku w lodomani. Zupy średnio 8 zł. Zestawy obiadowe 28-32 zł. Gofry 3,5 zł plus cena dodatków. Piwo lane 8 zł a u nas na Śląsku w knajpie po 10-12 zł. Ceny np w warzywniaku normalne : pomidory malinowe po 7, czereśnie po 12 itd. Ktoś was Polacy nabija w butelkę żebyście nie jechali nad morze. I na koniec zanim zamówię cokolwiek widzę ceny w karcie więc skąd to zaskoczenie cenowe.? Każdy dokonuje wyboru gdzie i za ile je. Pozdrawiam i miłego wypoczynku

T
Tomasz

Jak można dać pozytyw za jawne złodziejstwo? Takie bronienie zupy za 3 dychy i ryby jak od geslerowej ( tam podobno taniej) za 140 PLN. Za dwa kawałki to śmierdzi samoobroną cwaniaka z budki... Kebab za 27 PLN to też cwaniaku drogo...

G
Gość

W PRL szło się spacerkiem po nadbrzeżnych dróżkach gdzie jeden za drugim stały stragany z rybami,innymi przysmakami oraz pamiątkami i kupowało się. A to CAŁĄ flądrę to węgorzyka też CAŁEGO aż pod koniec trasy brzuch zasłaniał frykasy i nie dało rady już wybierać. Każdego kto normalnie pracował było stać na takie obżarstwo a jedzenie było boskie. I było póki nie zjawili się solidarni ze strajkami sabotażami by zaczęły rządzić ot takie bandziory ....

G
Gość
3 lipca, 11:17, Majka:

Dlaczego taki oszust z checzy rybackiej nie podaje na paragonie jaka ryba??

bo każdy biznesmen musi nadrobić straty pandemii tym większe im więcej dostał z tarczy.

M
Majka

Dlaczego taki oszust z checzy rybackiej nie podaje na paragonie jaka ryba??

Dodaj ogłoszenie