18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Państwo watykańskie żyje dyplomacją

Grzegorz Ignatowski
Po przeczytaniu informacji, że język arabski znalazł się pośród innych języków używanych w czasie papieskich audiencji generalnych, natychmiast popatrzyłem, co na ten temat pisze watykański serwis informacyjny. Nasunęło się przecież pytanie, które wcale nie jest obce wielu obserwatorom światowych i kościelnych wydarzeń: Dlaczego dopiero teraz podjęto taką decyzję, skoro językiem arabskim posługuje się około 250 milionów ludzi na całym świecie?

Jednym z zasadniczych powodów jest zakończony sukcesem niedawny pobyt Benedykta XVI w Republice Libanu (14-16 września 2012 r.). Celem zaś wspomnianej wyżej inicjatywy jest okazanie przez papieża stałej troski i wsparcia dla chrześcijan z Bliskiego Wschodu oraz uwrażliwienie wszystkich ludzi na kwestię pokoju w tym zapalnym regionie świata.

Warto zaznaczyć, że język arabski był używany przez papieża - jak przypomina watykański Zenit - wyłącznie przy okazji świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Łatwo też zrozumieć, dlaczego z dużym zainteresowaniem poszukałem informacji na temat niezmiernie trudnej sytuacji chrześcijan w Algierii i w Arabii Saudyjskiej, a więc w dwóch państwach, w których arabski jest językiem oficjalnym. W pierwszym z nich żyje nie więcej niż jeden procent chrześcijan. Prześledziłem także konstytucję Algierii. Artykuł drugi mówi, że islam jest religią państwową. Niemniej, konstytucja występuje przeciwko wszelkim uprzedzeniom i dyskryminacji z powodu pochodzenia, płci, a nawet poglądów. Istnieją jednak kluczowe ograniczenia, które są wyraźnie dostrzegane z europejskiego punktu widzenia. W wyborach prezydenckich nie może startować kandydat, który nie jest muzułmaninem. W 2006 r. przyjęto prawo, które jasno określa, że wszelka działalność mająca na celu nawrócenie muzułmanina na chrześcijaństwo jest zakazana. Nie oznacza to wcale, że inne religie nie mogą zostać oficjalnie zarejestrowane oraz otrzymać statusu prawnego. Tak więc mała wspólnota katolicka składa się niemal w całości z obcokrajowców oraz z niewielkiej liczby Algierczyków, którzy zachowali swoje tradycje z czasów francuskiego kolonializmu. Przyjmuje się, że w Arabii Saudyjskiej, w której są jeszcze większe restrykcje, żyje około miliona chrześcijan. Trzeba jednak natychmiast dodać, że są oni obcokrajowcami, przede wszystkim Filipińczykami przybyłymi tutaj w poszukiwaniu pracy. Oczywiście, są kraje arabskie, w których nie ma podobnie drastycznych obostrzeń. Na pewno inaczej jest w Libanie, o którym wspomniał watykański serwis informacyjny.

Watykan żyje też dyplomacją i tym wszystkim, co dzieje się na arenie międzynarodowej. W minionym tygodniu, jak przypomina "L'Osservatore Romano", podpisane zostało oficjalne porozumienie między Stolicą Apostolską a Republiką Gwinei Równikowej, która położona jest w centralnej Afryce na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego i gdzie zdecydowaną większość stanowią chrześcijanie. Dokument uznaje prawną osobowość Kościoła katolickiego w tym niewielkim afrykańskim państwie.

W ostatnich tygodniach docierały do nas informacje o tegorocznych laureatach Nagrody Nobla. Tradycyjnie wiele dyskusji i kontrowersji wzbudziła nagroda pokojowa, która w tym roku, jak zapewne wszystkim wiadomo, została przyznana Unii Europejskiej. Warto więc popatrzeć na opinie, które wobec tego faktu zajęły nie tylko chrześcijańskie instytucje europejskie, lecz także te o zasięgu światowym. Watykański Zenit publikuje niezwykle pochlebne stanowisko kardynała Reinharda Marxa - arcybiskupa Monachium i Fryburga oraz przewodniczącego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. 12 października, w tym samym dniu, w którym ogłoszono tegorocznego laureata, Marx stwierdził, że uhonorowanie Unii Europejskiej podkreśla jej pozytywne znaczenie. Dostojnik dostrzega w tym wydarzeniu wyraźny i jasny znak, że Europa może mieć swój znaczący wkład dla pozytywnej przyszłości całego świata.

W jego oświadczeniu nie brakuje nawiązania do aktualnej sytuacji, w jakiej znajduje się Wspólnota. Mimo wszystkich problemów, z którymi musi się dziś borykać Europa - stwierdza arcybiskup - przyznana nagroda przypomina, do jakiego stopnia integracja europejska przyczyniła się do pokojowego rozwoju naszego kontynentu. Dodajmy, że ten właśnie fakt został doceniony przez Norweski Komitet Noblowski, który uznał, że Unia Europejska w ciągu minionych lat wniosła istotny wkład na rzecz pokoju i pojednania, rozwoju demokracji i praw człowieka.

W podobny sposób wypowiedział się również luterański duchowny z Norwegii Olav Fykse Tveit - sekretarz generalny Światowej Rady Kościołów. Wyjaśnijmy, że jest to największa organizacja zrzeszająca ponad trzysta Kościołów o tradycji prawosławnej, protestanckiej i anglikańskiej, która ma swoją siedzibę w Genewie. W wydanym oświadczeniu Norweg przypomina, że po dwóch wojnach światowych, które kosztowały życie miliony osób i doprowadziły do zniszczenia całych regionów, działania Unii Europejskiej koncentrują się wokół zapewnienia pokoju i stabilizacji na kontynencie rozdartym przez dawne konflikty. Według norweskiego duchownego nagroda stanowi zachętę do skoncentrowania się na poszukiwaniu realnej i pełnej życia przyszłości opartej na takich wartościach jak pokój, sprawiedliwość i solidarność. Na koniec dodajmy jedną uwagę. To, iż pokojowy Nobel wzbudza kontrowersje, można odczytać w pozytywnym sensie. O sprawach nieważnych nie dyskutuje się zarówno na forum publicznym, jak i w naszym domowym zaciszu.

Kliknij, aby czytać pozostałe teksty Grzegorza Ignatowskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie