Pan Nikt. Jedyny polityk godny tytułu Człowieka Roku na naszej scenie

Witold Głowacki
Polsapresse/Archiwum
Media obiegły wyniki sondażu plebiscytu CBOS, w którym Polacy mieli wskazać Polityka Roku 2011. "Mieli" to dobre słowo. Bo choć nagłówki głosiły, że "zwycięzcami" okazali się ex aequo Bronisław Komorowski i Donald Tusk, a trzecie miejsce zajął Jarosław Kaczyński, to rzeczywisty wynik sondażu pokazał zupełnie co innego.

Otóż prezydent, premier i szef opozycji zostali wskazani przez łącznie 27 proc. Polaków. Po 11 proc. ankietowanych głosowało na Komorowskiego i Tuska. 5 proc. Polaków wybrało Jarosława Kaczyńskiego. Dalej byli jeszcze Radosław Sikorski (4 proc.), Janusz Palikot (3 proc.) i Zbigniew Ziobro (2 proc.).

Cała reszta listy potencjalnych kandydatów do tytułu Polityka Roku (w tym Waldemar Pawlak, Jerzy Buzek czy Ewa Kopacz) dostała zaś po procencie albo mniej głosów.

Czytaj też:Kto politykiem roku w Polsce, kto na świecie? Sondaż CBOS [GALERIA]

Rzecz jasna, w tego typu plebiscytach raczej rzadko któryś z kandydatów zgarnia większość stawki. Ankietowani głosują niekoniecznie na szefa wybieranej przez siebie partii czy na prezydenta, na którego wcześniej oddali głos w wyborach. Mogą wybierać polityków, którzy po prostu budzą ich sympatię albo podejmują ważny dla tej konkretnej osoby temat. To mogłoby tłumaczyć niskie wyniki zwycięzców.

52 proc. Polaków nie widzi żadnego polskiego polityka godnego zaszczytnego tytułu

Mogłoby, ale nie tłumaczy. Bo jest ktoś, kto wśród polskich polityków zebrał większość puli. Ktoś - albo raczej Nikt.

Czytaj też:Najważniejsze wydarzenia 2011 roku w obiektywie polskich fotoreporterów (GALERIA)

Nikt - bo właśnie żadnego kandydata do zaszczytnego tytułu nie widzi na polskiej scenie aż 52 proc. ankietowanych przez CBOS. Zaznaczmy tu jeszcze, że sondaż sprawia wrażenie przeprowadzonego starannie, odbywał się przez tydzień, objął 950 osób.

Mniej więcej po równo dzielą się uzasadnienia odmowy wyboru. Jedna czwarta Polaków wskazała, że żadne nazwisko nie przychodzi im do głowy, bo nie interesują się polityką, podobna liczba zaś podkreśla, że po prostu nie uważa, by ktokolwiek na to zasługiwał.

Można by tu się przerazić, że nastąpił jakiś gwałtowny kryzys i tak już marnego zaufania Polaków do własnej klasy politycznej. Tyle tylko, że tak naprawdę ten kryzys nastąpił już dawno. Bo przecież ta sama dokładnie część Polaków, też 52 proc. (dokładność aż zabawna) nie wzięła udziału w ostatnich wyborach parlamentarnych, w których frekwencja wyniosła 48 proc. I taka jest właśnie ponura prawda na temat naszej demokracji, w której wybrani do Sejmu i Senatu kandydaci dysponują w sumie poparciem niespełna połowy z nas.

Czytaj też:Największe hity Youtube'a 2011 roku w Polsce i na świecie (VIDEO)

W przypadku sondażu CBOS za to w odróżnieniu od wyborów parlamentarnych dowiadujemy się przynajmniej z grubsza, dlaczego tak jest. I tego, że aż co czwarty Polak tak bardzo rozczarowany jest polską polityką, że nie widzi tu człowieka godnego swego głosu.
Natomiast w oczach ogółu Polaków bardziej niż urzędujący prezydent i premier miana Polityka Roku godna jest... kanclerz Niemiec. To nie żart.

Bo ten sam sondaż CBOS zawierał też międzynarodową kategorię Polityka Roku. Tu 19 proc. ankietowanych wskazało Angelę Merkel, która tym samym uzyskała o osiem procent głosów więcej niż Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Pocieszające dla nich może być tylko to, że drugi na międzynarodowej liście był Barack Obama z ośmioma procentami.

Czytaj też:Pozostałe komentarze Witolda Głowackiego

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kiwadlo

Dla mnie wynik sondazu wskazuje ze w Polsce nie ma elit politycznych i byle ktomoze zostawc wybrany i nic to nie znaczy

j
jak rzyć?

to poważne oskarżenie kolegów towarzysza - bo to tekst komunikatu PAP.
Bełkocą! a więc

Nie pchaj się na afisz...

unfo (gość) 30.12.11, 09:22:34
...jak nie potrafisz! ANI CZYTAĆ ("sondażownia" nikogo nie wskazywała) ANI PISAĆ (bo to co wpisałeś - to bełkot!)

unfo

...jak nie potrafisz! ANI CZYTAĆ ("sondażownia" nikogo nie wskazywała) ANI PISAĆ (bo to co wpisałeś - to bełkot!)

t
tylko prawda jest ciekawa

52% nie wskazała na żadnego z oferowanych przez sondazownię kandydatów.

z 48% badanych wskazało tylko 11% Najukochańszych Przywódców. Tyle w sprawie oceny .

Jaki sejm, tacy Najukochańsi Przywódcy, i taki ich elektorat.

Analiza w elektoratach partyjnych pokazuje zależność między oczekiwaniami wobec nowego Sejmu i wynikami wyborów. Nadzieję, że będzie on lepszy od poprzedniego, częściej wyrażają osoby głosujące na PO (30 proc.) i Ruch Palikota (29 proc.) - czyli na ugrupowania uważane za zwycięzców październikowych wyborów.

Pozostali wyborcy tych dwóch partii w większości są przekonani, że obecny Sejm będzie taki sam jak poprzedni (49 proc. - Platforma, 45 proc. - Ruch Palikota). Opinię tę podziela również większość osób, które nie poszły do urn (56 proc.) oraz sympatycy SLD (51 proc.) i PSL (50 proc.).

F
Fankan

Dawno już odkryłem, że red. Witold Głowacki potrafi b. dobrze pisać... Teraz okazuje się, że potrafi również - co nie jest wśród żurnalistów zbyt powszechne - wnikliwie czytać.
Choć szczerze mówiąc, nie trzeba specjalnej wnikliwości, by ocenić, że UZNANIE 11% OGÓŁU - TO NIE SUKCES, LECZ KOMPROMITACJA najważniejszych osób w państwie. Powinni się schować do mysiej dziury!
I proszę mi nie wmawiać, że to kwestia "pytań otwartych"... Prawie dwa razy tyle - co na Tuska i Komorowskiego - wskazało na Panią Merkel. Która mogłaby być mniej znana od naszego premiera słynącego swoimi wykopaczami, przy pomocy których potrafi wszystko rozwalić I SWOIMI NIEDOJDAMI ZASTĘPUJE NIELICZNYCH MINISTRÓW CIESZĄCYCH SIĘ UZNANIEM POLAKÓW (jak np. pani Streżyńska czy min. Kwiatkowski)

p
pinokio

to na razie milczaca wiekszosc palancie a nie nikt.

p
pinokio

od solidarnosci tak wyksztalceni i pracowici jak walesa

Z
Zenek

Do PZPR pchali sie lenie i nieroby i teraz do Sejmu Rzadu pchają się nieroby i karjerowicze.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Pan Nikt. Jedyny polityk godny tytułu Człowieka Roku na naszej scenie

d
dwukropek

jest wynik RÓWNY dla Komorowskiego i Tuska! Czapiński pewno nie chciał się narazić swoim pryncypałom nawet 1% różnicą i baranów z głupich POlaczków zrobił! Dodam, że nadzór nad CBOS sprawuje aktualnie Tusk.
Z drugiej strony Paradowska pewno żałobę przywdzieje, że jej "niepuszący" się Bronek coraz marniej w "sondażowniach" wypada.

Dodaj ogłoszenie