Pan Czesław, emeryt z Katowic, wciąż czeka na premiera Tuska. "Bohater przypadkowy"

Redakcja
Czesław Dolecki nieoczekiwanie stał się bohaterem końcówki kampanii
Czesław Dolecki nieoczekiwanie stał się bohaterem końcówki kampanii Fot. za TVN
Czesław Dolecki, emeryt z katowickiego Giszowca, nieoczekiwanie stał się bohaterem medialnym końcówki kampanii wyborczej. W poniedziałek premier Donald Tusk znów odwołał umówione spotkanie. Historię pana Czesława opisują M. Wroński i A. Pustułka.

Pierwsze spotkanie miało odbyć się 6 października, kiedy premier odwiedził Śląsk, by wziąć udział w konwencji Platformy Obywatelskiej. Szef rządu pojawił się w "Rybce", lecz nie o tej godzinie, na którą był umówiony z panem Czesławem. A że ten nie został poinformowany na czas o zmianie planów premiera, więc do wspólnego obiadu nie doszło. Cała Polska w materiale Faktów TVN widziała odchodzącego w nowo kupionej koszuli niepocieszonego pana Czesława. Niektórzy zaczęli nawet podejrzewać, że został podesłany przez polityczną konkurencję?

Prawdziwa historia jest jednak inna. Pan Czesław to bohater przypadkowy. Resztę zdradza dyrektorka "Rybki" Gabriela Szymkowiak. - Na prośbę premiera mieliśmy ugościć pana Czesława. Wszystko było gotowe, przygotowaliśmy świeżutkie kluski i roladę. Miałam mu wytłumaczyć nieobecność premiera, ale przed wejściem przechwycili go dziennikarze i w świat poszła informacja, że premier o nim zapomniał - wyjaśnia Szymkowiak.

A. Pustułka, M.Wroński

WIĘCEJ PRZECZYTASZ W SERWISIE DZIENNIKZACHODNI.PL

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gazda z Diabelnej

Ten gostek nie ma nic ciekawego do powiedzenia słuchałem jego wywiadu w TVN-24 i to co mówił jest konglomeratem jego pobożnych życzeń połączonych z Ojcem Dyrektorem trochę zaczerpnięte z PiS no i z SLD. Gdyby premier miał spotykać się z takimi ludźmi aby porozmawiać to przez całe swoje urzędowanie nic innego by nie robił i z każdej rozmowy wychodził by coraz bardziej ogłupiany. Przydałaby się odrobina samokrytycyzmu bo rozumiem cwaniaka paprykarza no ale to już inna bajka.

M
Melde

Dojrzały mężczyzna i taki naiwny. Uwierzył człowiekowi, który przeważnie nie dotrzymuje słowa.

S
Stanislawa

Zjawi sie przed kolejnymi wyborami , znow komus otrze lze , kogos poglaszcze kogos pochwali,

s
sokular

Emeryt powinien odpuścić Premierowi spotkanie.Tusk zna sytuację emerytów.Teraz czas na rządowe rozwiązania dla ułatwienia im życia.Media powinny zrozumieć ,że notatki z kampanii powinne być wykorzystane na realizację zadań jakie się zauważyło w terenie nie na spektakularne wizyty na pokaz..

j
jacek

Jeszcze poczekasz panie Czesiu......4 lata...do następnej kamapani wyborczej....

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Pan Czesław, emeryt z Katowic, wciąż czeka na premiera Tuska. "Bohater przypadkowy"

c
cezar

Panie Czesławie! Premier ma Pana w głębokim POważaniu.

Dodaj ogłoszenie