Palikot broni Dody, Migalski szuka kreta... Przegląd politycznej blogosfery

Anita Czupryn
Palikot broni Dody, Migalski szuka kreta w PiS, Libicki czeka na Wiplera, Wojciechowski o wstępnych oględzinach, Czarnecki o skandalicznej postawie rządu, czyli o czym piszą politycy na swoich blogach. Przegląd blogosfery polityków przygotowała Anita Czupryn.

Z apelem w obronie Dody, którą sąd skazał za obrazę uczuć religijnych występuje na swoim blogu Janusz Palikot. Doda została skazana za to, że autorów Biblii określiła jako "naprutych winem i palących jakieś zioła". W liście otwartym do Sędziów Rzeczypospolitej Polskiej Janusz Palikot zarzuca sędziom, że wyroki, jakie wydają w imieniu Rzeczpospolitej świadczą o stanie naszego prawodastwa i jakości państwa, w którym żyjemy. Słowem - nie żyjemy w demokratycznym państwie prawa, gdyż nasze przepisy ograniczają swobodę wypowiedzi. Wyrok na Dodzie, która wg. Palikota "wyraziła żartobliwą opinię na temat Biblii" jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą wolności słowa i równości wszystkich obywateli wobec prawa. Dlatego członkowie Ruchu Palikota będą dziś w samo południe wręczać polskim sędziom list z apelem o niekaranie za obrazę uczuć religijnych.

Europosel PJN Marek Migalski postanowił poszukać kreta w PiS, dzięki czemu dokonał nie lada odkrycia, gdyż zdaniem polityka PJN kretem jest sam prezes Jarosław Kaczyński. I drobiazgowo przytacza argumenty: kto w decydującym momencie, kiedy już, już PiS może zdobyć władzę, powie coś o Angeli Merkel? Kto, zamiast spokojnie przypatrywać się, jakmedia niszczą PO, dopytując się dlaczego w ich państwie giną wicepremierzy, szefowie służb specjalnych, czy szefowie kancelarii premiera, wychodzi z oświadczniem o tajemniczej liście, o ktorej poinformowała go pewna Cyganka?

W właściwym sobie ironicznym wdziękiem europoseł Migalski przypomina też o wpuszczeniu do PiS i wypromowaniu zaprtzysięgłych zdrajców i agentów układu, wymieniając wśród polityków takich jak Ziobro, Kurski, Kowal, Kamiński i Bielan swoją własną osobę. Wszystko to świadczy o jednym: kretem w PiS jest Jarosław Kaczyński, a na dodatek jest kretem nieuświadomionym, zakamuflowanym i pozbawionym refleksji, że nim jest.

O PiS pisze też senator PO Jan Filip Libicki, którego zelektryzowała informacja, jaką wyczytał w Uważam Rze, jakoby na spotkaniu Klubu Parlamentarnego PiS w Pułtusku doszło do rękoczynów między Adamem Hofmanem, a słynnym agentem Tomkiem. Jaki był wynik tego spotkania - nie wiadomo, ale jest to dla senatora Libickiego okazja, aby przyłożyć lupę do Hofmana, który ponoć wśród starych członków tzw. zakonu PC nosi miano "premierka". Jego premierowskim ambicjom dzielnie ma sekundować Przemysław Wipler. Tylko co będzie, jak się o tym dowie Jarosław Kaczyński? Libicki nie wróży więc długiej kariery w PiS zarówno Hofmanowi, jak i Wiplerowi. A jeśli Wipler odejdzie z PiS to... - Chętnie przyjmiemy u siebie młodego, zdolnego, konserwatywnego, gospodarczego liberała - deklaruje Libicki.

Europoseł Janusz Wojciechowskiego, z zawodu sędzia pochyla się nad terminem "wstępne oględziny", zastanawiając się, po czym owe wstępne oględziny tak szybko odróżniają samobójstwo od zabójstwa. I podaje listę zgonów, na której umieszcza irlandzkiego kibica (wyłowiony z rzeki), szefa firmy sprzedającej bilety na EURO (rozjechany przez pociąg), prezesa NFZ (znaleziony w swoim ogrodzie z raną postrzałową), generała Petelickiego (znaleziony w garażu z przestrzeloną głową), porywaczy Krzysztofa Olewnika (cała trójka powiesiła się w swoich celach w więznieniu) i ofiary katastrofy Smoleńskiej. - Kim wy jesteście wstępne oględziny, ze tak szybko odróżniacie samobójstwo od zabójstwa - pyta na blogu polityk, dzieląc się podejrzeniami, czy przypadkiem wstępne oględziny nie ściemniają.

Z kolei europoseł Ryszard Czarnecki donosi o wielkim skandalu, za który odpowiedzialny jest rząd Donalda Tuska, a konkretnie minister Sławomir Nowak. Skandalem nazywa Czarnecki to, że firma Linia Hutnicza Szerokotorowa, w skrócie LHS, zajmująca się przewozem miedzi, która jest na dodatek największym pracodawcą w Polsce południowo-wschodniej, może drastycznie zredukować swoją liczącą 1300 osób załogę. Wszystko na skutek niekorzystnych dla niej decyzji Unii Europejskiej, gdyż Rada Unii przychyliła się do negatywnej dla LHS opinii Komisji Europejskiej. Tymczsem rząd w sprawie LHS nie machnął ogonem, komisarz Janusz Lewandowski pozostał bierny i tak to LHS otrzymała cios w plecy od własnego rządu - podsumowuje Ryszard Czarnecki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie