Pakistan: Muhammad Zubair cudem przeżył katastrofę samolotu w Karaczi. "Uciekałem, by nie spalić się żywcem"

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
AP/Associated Press/East News
Muhammad Zubair cudem przeżył piątkową katastrofę samolotu pakistańskiego w Karaczi. Uciekał przed płomieniami, zemdlał i obudził się dopiero w szpitalu.

Wyskoczyłem z samolotu, który runął na ziemię i stanął w ogniu. Spadłem z trzech metrów i zacząłem uciekać, bo bałem się, że spalę się żywcem. Po chwili straciłem przytomność, obudziłem się w szpitalu- wspomina koszmar swojego życia Muhammad Zubair.

Tylko on i jeszcze drugi pasażer feralnego lotu, który zakończył się w piątek upadkiem na budynek w Karaczi przeżyli. Prawie sto osób zginęło. Zubair dostał drugie życie.

Mieszkaniec Karaczi, inżynier budownictwa wracał z pracy z Sialkot, miasta leżącego 120 km od Lahore. 25-latek pamięta najgorszy moment przed lądowaniem: maszyna była już bardzo nisko i nagle wzniosła się do góry, potem znów próba lądowania i uderzenie o ziemię.

Pobijany wyskoczył z płonącego wraku i ruszył w kierunku ulicy. Po chwili zemdlał. W szpitalu w Jinnah lekarz zapytał go o kontakt z kimś z jego bliskim. 25-latek podał numer telefonu najstarszego brata.

Arshad Ali, wspomina chwilę, w której dowiedział się o katastrofie. Najpierw zadzwonił do pracodawcy Zubaira. Kiedy ten potwierdził numer lotu, świat tej rodziny runął.

- Wyszliśmy najpierw z domu, a potem kilku z mojej rodziny i ja też pobiegliśmy na miejsce dramatu. Po drodze zadzwonili do mnie ze szpitala Jinnah i powiedzieli, że Zubair żyje! Nie mogłem w to uwierzyć i zapytałem ponownie.

W niedzielę lekko ranny Zubair był już w swoim domu. Jego rodzina jest bardzo szczęśliwa, dom pokryto girlandami z kwiatów. Zubair, który często lata samolotami mówi tak: Jeśli będę musiał znów lecieć i nie będzie innej możliwości, zrobię to. Wszystko jest w rękach Allaha.

Już wiadomo, jakie miejsca zajmowali w A320 ci, którzy przeżyli. Zubail zajmował fotel 10C, drugi szczęśliwiec, Zafar Masud, prezes Banku Pendżabu, siedział dziesięć rzędów przez nim, na miejscu 1C. Masud, jak się okazało, też doznał niegroźnych obrażeń.

Świadkowie opowiadali, że samolot próbował lądować trzykrotnie, przy czwartej próbie spadł na budynki.

Kapitan Sajjad Gull, najstarszy pilot Pakistańskich Linii Lotniczych (PIA) mówił w ostatnich chwilach wieży kontroli lotów, że zgubił jeden silnik. Po chwili dodał, że odpadł mu też drugi silnik.

- Kończący się właśnie Ramadan stracił znaczenie nie tylko dla Karaczi, ale dla całego Pakistanu – mówiła przerażona Zia ul Huq Qamar, która mieszka w pobliżu miejsca katastrofy.

Shahbaz Hussain mówił, że jego matka zginęła w tym locie, leciała do Karaczi po tym, jak została zablokowana z powodu koronawirusa w Lahore, gdzie była z wizytą u córki.

Świadkowie twierdzą, że maszyna, lecącaz Lahore podjęła trzy próby lądowania na międzynarodowym lotnisku w Jinnah nim spadła w rejonie Model Colony w Karaczi podczas czwartej próby lądowania.

Władze lotnictwa cywilnego Pakistanu podały, że na pokładzie maszyny było 91 pasażerów i siedmiu członków załogi.
silniki.

W ostatnim momencie pilot A321 alarmował wieża kontroli lotów:mayday, mayday, mayday, mayday Pakistan 8303.

A filmy zamieszczone w sieci pokazują ostatnie chwile, gdy samolot spada wśród wrzasków przerażonych mieszkańców. Był on tak nisko, że ci na ziemi czuli, jak ściany ich domów drżą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie