Oto plan Cymańskiego, czyli Solidarna Polska przedstawia swoje minimum programowe

Anita Czupryn
Hitem tegorocznej jesieni zdają się nie tylko wskazania kandydatów na premiera przez liderów opozycyjnych partii: Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski, ale też ich wystąpienia.

W poniedziałek Jarosław Kaczyński przedstawił prof. Piotra Glińskiego jako kandydata na premiera z ramienia PiS. W swoim wystąpieniu prof. Gliński mówił o pięciu zadaniach dla nowego rządu. Pierwszym jest oczywiście zastąpienie gabinetu Donalda Tuska rządem ekspertów. Po drugie, należy natychmiast wprowadzić w życie decyzje przeciwdziałające kryzysowi gospodarki, państwa i społeczeństwa. Podkreślił: sprawne administrowanie krajem, przedstawienie wizji rozwojowej Polski oraz strategii wprowadzania niezbędnych, długofalowych reform, zmiana stylu uprawiania polityki w Polsce, by była ona "uczciwą rozmową o dobru wspólnym", Polsce i Polakach. Profesor Gliński ma nadzieję, że to realny program, oparty na największym wspólnym mianowniku i możliwy do zaakceptowania przez różne opcje polityczne.

O kandydaturze Tadeusza Cymańskiego Solidarna Polska informowała już dwa tygodnie temu podczas konwencji partii Zbigniewa Ziobry w Kutnie. Ale dopiero w ostatnią środę, na zwołanej konferencji prasowej, Tadeusz Cymański przedstawił swój plan dla nowego rządu.

Na tle biało-czerwonej flagi europoseł Cymański ze specjalnie przygotowanej mównicy ogłosił swój dekalog - 10 podstawowych postulatów programowych dla ewentualnego porozumienia w sprawie budowy nowego rządu. Jak zaznaczył Zbigniew Ziobro, to tylko minimum programowe, które ma być punktem wyjścia do debaty całej opozycji w związku z konstruktywnym wotum nieufności dla rządu, jakie w listopadzie złoży PiS. Ziobro wyraził też nadzieję, że możliwe jest w tej sprawie nie tylko porozumienie wszystkich partii opozycyjnych, ale też zdobycie głosów z koalicji.

Swój plan Tadeusz Cymański rozpoczął od propozycji wprowadzenia systemu zasiłków rodzinnych, które powstrzymają katastrofę demograficzną w Polsce. Konkretnie miałoby to być 300 zł dla każdej rodziny, w której dochód na głowę jest niższy niż tysiąc złotych. Takim programem ma być objętych 50 proc. polskich rodzin i 60 proc. dzieci. Kolejna sprawa to obniżenie podatków do 12 proc. dla najmniej i średnio zarabiających, a podwyższenie ich do 30 i 40 proc. dla grupy zarabiających najlepiej. Przy tej okazji Cymański postulował zwolnienie z podatków emerytur i rent do tysiąca złotych. Solidarna Polska chce też stopniowego podnoszenia płacy minimalnej docelowo do 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia oraz ograniczenie umów śmieciowych. Kolejnym punktem programu Cymańskiego są ulgi inwestycyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw, deregulacja i otwarcie zawodów, ograniczenie biurokracji. I to nie wszystko. W programie znalazły się też modernizacja polskiej energetyki, zbudowanie koalicji państw Unii Europejskiej na rzecz wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników, zniesienie immunitetów politykom, sędziom i prokuratorom, opodatkowanie hipermarketów, ukrócenie transferów pieniędzy za granicę i wstrzymanie prywatyzacji strategicznych firm z udziałem Skarbu Państwa.

Ziobro zaproponował wspólną debatę prof. Glińskiego i Tadeusza Cymańskiego.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lennox
Albo i kolejne występy SP z kimś innym. Czyżby i SP uwierzyło, że kurczęta są mądrzejsze od kury... Otóż, w URM potrzebni są od zaraz specjaliści z różnych dziedzin, a nie kolejni politycy z parciem na szkiełko i wodospadem wodosłowia. Czyli z taczkami obietnic przed wyborami, bo po nich nie ma już nic! Takich dokładnie polityków i obietnic mamy przez ponad 20-lat, i absolutnie nic z tego nie wynika. Zamiast być lepiej, to jest coraz gorzej i biedniej. Nadto, chcieć a móc, to są dwa różne bieguny. Najpierw, p. Ziobro, trzeba dużo zebrać, aby potem móc rozdawać. Dług wewnętrzny kraju to już ponad 525 mld. Odpowiednio, dług zewnętrzny to już ponad 1,124 biliona złotych z dokładką.

W życiu funkcjonuje taka zasada; jeśli się popełniło błąd, wtedy należy go wyprostować. Każdy to widzi, że Waszym marzeniem jest pozbieranie do siebie wszystkich niezadowolonych uciekinierów z PO. Jednak oni wszyscy POkołaczą się do SLD, i taka jest prawda! Stąd, całkowicie zgadzam się z opinią spod nick; internautka50+. Wracajcie do PiS dopóki jeszcze czas! A przede wszystkim - przestańcie już mącić, bo tworzycie wokół siebie atmosferę odwrotną do tej oczekiwanej. A zresztą, takie kombinowanie ½ tutaj, a druga połowa gdzie indziej, to już było, i nie tylko z AWS-em. Arrivederci!

Dług Polski coraz wyższy: www.stefczyk.info/wiadomosci/gospodarka/dlug-polski-coraz-wyzszy
Zadłużenie zagraniczne Polski: www.nbp.gov.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html
a
aluszka
te 40 tys (czy pewnie w radiu maryja 500 tys) osob to jest ogromna większość polski? to ci sami ludzie, którzy głosowali na pis w ostatnich wyborach i w tej kwestii raczej nic się nie zmieniło
B
Bazz
Ehhh, Socjalistyczna Polska....
H
Hania
jestem za Solidarną Polską i Tadeuszem Cymańskim.Koniec,kropka i możecie gadać co wam sie podoba
B
Bwana Kubwa
1. Załapać się do europarlamentu
2. Załapać się do europarlamentu
3. Załapać się do europarlamentu
4. Załapać się do europarlamentu
5. ...
J
Jacek
300 złotych ma spowodować eksplozję demograficzną? Chyba pan Cymański ma niedostatki, jeśli chodzi o wychowanie seksualne.
i
internautka50+
że konia kują i też podstawia nogę. Ośmieszacie się panowie. Żal na Was patrzeć i przykro słuchać! Trzeba było wrócić do PIS( dla dobra Polski) jak prezes zapraszał!
m
mix
A kto ma na te zasiłki zapracować??Pewnie politycy?
c
cezar
Przecież przyszła niemal cała Polska i zawołała: "Mamy już dość". Zebrani w tak ogromnej liczbie katolicy powiedzieli tej władzy "nie". To już nie jedna miejscowość, nie jeden kapłan, który zachęcił ludzi do obrony katolickiej telewizji. Tu przyszła Polska ze wszystkich stron i powiedziała rządom, jakie panują w Polsce, bardzo stanowczo: "nie!". Bo przecież ostatecznie sprawą fundamentalną nie jest rząd, ale Ojczyzna, której on powinien służyć. Naród patrzy na tę władzę, obserwuje ją i teraz powiedział: "Takie rządzenie nam się nie podoba". To był sens tego wielkiego pochodu, ogromnego pochodu, który można nazwać krzykiem Narodu.
Dodaj ogłoszenie