18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Ostatni koncert legendarnego The Police

Ola Szatan
The Police przylecą do  Polski z Belgradu prywatnym odrzutowcem canadair CRJ, tuż przed koncertem
The Police przylecą do Polski z Belgradu prywatnym odrzutowcem canadair CRJ, tuż przed koncertem REUTERS
W Chorzowie trwają ostatnie prace przed wielkim finałem kariery Policjantów. Budowa sceny (o wymiarach 70 na 105 metrów) ruszyła w niedzielę. Elementy gigantycznego rusztowania przywiozło 10 ciężarówek.

A w drodze jest kolejnych 28 tirów, wiozących pozostałe moduły dekoracji i sprzęt nagłośnieniowy. O wymiarze muzycznej operacji najlepiej zaświadcza skład personelu technicznego The Police.

Technicy, inżynierowie oświetlenia, dźwięku itd. zameldują się w Chorzowie w sile kompanii: to blisko dwie setki asów muzycznej strategii, wsławionych wspólnymi manewrami m.in. z Madonną, U2 i grupą Aerosmith. Siły aliantów uzupełni kolejne 200 osób, których obecność zapewnia polski organizator imprezy.

The Police przylecą do Polski z Belgradu prywatnym odrzutowcem canadair CRJ, tuż przed koncertem. - Być może po tournée zostaniemy razem - spekulował jeszcze w zeszłym roku Sting. - Nie wykluczam tego. Sądzę, że moglibyśmy nagrać nowy album, ale musielibyśmy poczuć przedtem iskrę bożą - dywagował lider zespołu. Ale dziś już wiemy, że nawet jeśli boska iskra zabłysła, to z pewnością zbyt późno.

Muzycy oficjalnie poinformowali opinię publiczną, że po zakończeniu trasy definitywnie zakończą wspólną podróż przez życie.

Powodów decyzji nie znamy. Być może powróciły legendarne ambicjonalne spory między członkami zespołu, które 25 lat temu doprowadziły do zawieszenia działalności grupy. Godne, przyznajmy, Wagnera i Brahmsa - bo w końcu Sting i Copeland porżnęli się o to, który z nich zasługuje na miano lepszego kompozytora. Prawdy zapewne nie poznamy nigdy. Faktem pozostaje tylko to, że ubiegłoroczna spektakularna reaktywacja tercetu znajdzie równie efektowny finał. Wkrót-ce po koncercie w Chorzowie, 7 sierpnia w nowojorskim Madison Square Garden, Sting, Andy Summer i Stewart Copeland po raz ostatni wspólnie wmaszerują na scenę.

- Nasze pierwsze amerykańskie tournée rozpoczęliśmy koncertem w Nowym Jorku, zorganizowanym w roku 1978. Teraz, 30 lat później, zatoczymy pełne koło - oznajmili przedstawiciele zespołu w specjalnym oświadczeniu dla mediów.

Ale jeśli ktoś poczuje z tego powodu żal, uszy do góry. To będzie finał jakich mało. Według ostrożnych szacunków, ostatnie tournée The Police przyniesie zysk w kwocie 200 mln. dolarów.

Trasa, zorganizowana z okazji 30. rocznicy wydania pierwszego albumu, rozpoczęła się w maju ubiegłego roku w Vancouver. Zainteresowanie publiczności od początku było kolosalne, choć krytyka zjechała pierwsze koncerty zespołu. Unowocześnione interpretacje hitów, na czele z "Every Breath You Take", nie wszystkim przypadły do gustu. Ale wierni fani grupy, którzy meldowali się na koncertowy zew wraz z trzódkami swoich podrastających dzieciaków, mieli to w nosie. Mało tego.

Gros klienteli zmartwychwstałego zespołu, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, stanowiła najmłodsza, nastoletnia publiczność. - To interesujące, że nasze koncerty są tak popularne - komentował w jednym z wywiadów gitarzysta Andy Summers. - Może wynika to stąd, że współczesne zespoły są w większości wypadków nie do odróżnienia?

Część polskiego fanklubu Policjantów poznała muzyczne menu trasy już w zeszłym roku, kiedy zespół wystąpił w Sztokholmie. Także monachijski koncert zebrał ogromną publiczność, choć bilety kosztowały od 60 do 90 euro. Teraz Szwedzi i Niemcy wpadną z rewizytą do Chorzowa, bo takiej okazji nie odpuści żaden wierny fan. - Zaproszenie dla zespołu wysłaliśmy na początku trasy - wspomina Marta Wnuczyńska z agencji Live Nation, organizatora koncertu. - W przypadku przedsięwzięć o takiej skali same negocjacje kontraktu trwają miesiącami, nie mówiąc o przygotowaniach logistycznych i dokumentacji zabezpieczenia imprezy - tłumaczy Wnuczyńska.

Według plotek w Chorzowie usłyszymy m.in. "Roxanne" i "So Lonely" (z debiutanckiego albumu "Outlandos D'Amour", 1978). Drugą płytę ("Reggatta de Blanc") będą reprezentować kawałki "Message in a Bottle" i "Walking on the Moon". Zgodnie z poetyką sentymentalnych wypraw w czasie, możemy spodziewać się kąsków ze wszystkich albumów zespołu, który (jak na królewską pozycję zajmowaną w encyklopediach rocka) zaliczył ich stosunkowo niewiele - bo zaledwie pięć. Ale cóż z tego skoro hity The Police pogwizdują pod nosem nawet Lapończycy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie