Ordynacja wyborcza do samorządu 2018. Gdzie są zagrożenia, wady, niezgodność z Konstytucją RP? Eksperci nie mają żadnych wątpliwości

Redakcja

  • Polska
Nowela samorządowej ordynacji wyborczej nie jest idealna. Naukowcy zarzucają jej, że zmienia reguły wyborów i ustrój samorządu terytorialnego, także sprzeczność wielu zapisów z Konstytucją RP. O co cały krzyk?
 Fot. Malgorzata Genca / Polska Press

Zdaniem ekspertów Fundacji Batorego nowela została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę mimo poważnych wątpliwości zgłaszanych przez przedstawicieli Państwowej Komisji Wyborczej, Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, organizacje obywatelskie i ekspertów. "W ten sposób prezydent wziął na siebie współodpowiedzialność za sposób przeprowadzenia kolejnych wyborów w Polsce, a także zagrożenia dla wiarygodności procesu wyborczego oraz pluralizmu partyjnego w naszym kraju" - napisano.

Eksperci uważają, że nowela wprowadzająca zmiany reguł wyborów i ustroju samorządu terytorialnego, w wielu swoich przepisach jest sprzeczna z Konstytucją RP. Ich zdaniem narusza zasady przyzwoitej legislacji oraz standardy demokracji i państwa prawnego a większość zmian jest pozbawiona rzetelnego uzasadnienia.

Oczywiście o tym - przypomnijmy - czy jakiś przepis jest niezgodny z Konstytucją RP, ostatecznie decyduje Trybunał Konstytucyjny.

O co właściwie chodzi? Zdaniem ekspertów Fundacji Batorego manipulowanie regułami wyborów i destrukcja niezależnej administracji wyborczej mogą doprowadzić do podważenia prawomocności i zobowiązującego charakteru wyników przyszłych wyborów samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich.

Gdzie są te zagrożenia? Uzależnienie administracji wyborczej (Państwowej Komisji Wyborczej, Krajowego Biura Wyborczego i komisarzy wyborczych w terenie) od większości parlamentarnej oraz ingerencja władzy wykonawczej w personalną obsadę stanowisk rodzą poważne obawy o niezbędną bezstronność tych organów, a gruntowna zmiana administracji wyborczej na niecały rok przed najtrudniejszymi organizacyjnie wyborami samorządowymi i jednoczesna modyfikacja zasad ich przeprowadzania niosą niebezpieczeństwo kolejnego kryzysu organizacyjnego podważającego sprawność oraz wiarygodność instytucji demokratycznych w Polsce - uważają.

Eksperci przypominają, że ustawa w dalszym ciągu zakłada prowadzenie wyborów z wykorzystaniem karty zbroszurowanej. Dzieje się tak wbrew jednoznacznym dowodom, że karta do głosowania w takiej formie była jednym ze źródeł kryzysu w wyborach samorządowych w 2014 roku. Wykorzystanie karty zbroszurowanej, zwłaszcza w wyborach samorządowych, może skutkować wzrostem liczby głosów nieważnych oraz preferencją dla listy, która wylosuje numer 1.

Bój idzie o sejmiki, to wiemy od dawna. One mają największą władzę, bo dzielą pieniądze unijne. Kto ma marszałka województwa ma rzeczywistą władzę w regionie. Przypomnijmy, że w wyborach do sejmików w 2014 roku lista nr jeden należała do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ta jedynka sprawiła, że Ludowcy uzyskali bardzo dobry wynik - bo 23,68 proc.

Dla przypomnienia: W głosowaniu do sejmików województw w 2014 r. Polacy oddali aż 2,5 mln nieważnych głosów, 17 proc. wszystkich oddanych. To sprawiło, że w połączeniu z awarią systemu informatycznego i przesuwaniem terminu ogłoszenia wyników wyborów przez „leśnych dziadków” pojawiły się podejrzenia o fałszerstwa wyborcze.

Fachowcy podnoszą też inne kwestie. A mianowicie brak wystarczającego uzasadnienia dla wprowadzenia dwóch komisji obwodowych: jednej do przeprowadzania wyborów w obwodzie, a drugiej – do ustalania wyników głosowania. "Takie rozwiązanie prowadzi do rozmywania odpowiedzialności, wydłuża procedurę liczenia głosów, zwiększa niebezpieczeństwa błędów, a nawet fałszerstw. Poza tym jest to rozwiązanie niezwykle kosztowne" - uważają.

Nie wiemy ostatecznie, ile będą kosztować najbliże wybory samorządowe. Wiadomo, że odbędą się dwie tury tam, gdzie nie uda się w pierwszej usyskać 50-procentowego poparcia w wyborach bezpośrednich na wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Kolejną sprawą jest kolizja jednej z tur wyborów samorządowych ze świętami – 1 lub 11 listopada. Ponadto, zmiana długości kadencji organów samorządu do pięciu lat oznacza, że jesienią 2023 r. wybory parlamentarne (jeśli nie nastąpi skrócenie kadencji) i samorządowe odbędą się w tym samym czasie. Taka koincydencja rodzi liczne problemy polityczne i organizacyjne.

Krzyżyk po nowemu czyli definicja oddania poprawnego głosu budzi zastrzeżenia i nie jest, zdaniem ekspertów, odpowiedzią na realne problemy, natomiast otwiera pole do oskarżeń o nadużycia (dopisywania, poprawiania treści głosów). Zdaniem naukowców utrudni to jednoznaczną interpretację oddanych głosów i może być źródłem potencjalnych konfliktów w pracach obwodowych komisji wyborczych.

Eksperci idą dalej. Ich zdaniem, nie mniej istotne jest, co podnoszą w stanowisku, że wcześniej ustawodawca wprowadził istotne zmiany zasad funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, a także zmiany dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. W połączeniu z tymi zmianami, przebudowa administracji i procedury wyborczej może być odczytywana jako poważne ryzyko dla utrzymania podstawowych standardów wolnych i demokratycznych wyborów Polsce.

Naukowcy widzą światełko w tunelu. Jak napisali w oświadczeniu, "niektórym negatywnym skutkom nowych procedur można jeszcze zapobiec, a przynajmniej ograniczyć szkody. W naszym przekonaniu niezbędny jest obywatelski monitoring wprowadzanej właśnie reformy systemu wyborczego i procesu przygotowań do wyborów samorządowych. Konieczna jest też skrupulatna analiza kandydatur i obsady personalnej nowych stanowisk w administracji wyborczej".

Oświadczenie podpisali m.in.: dr hab. Mikołaj Cześnik, profesor Uniwersytetu SWPS, dr hab. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Adam Gendźwiłł z Uniwersytetu Warszawskiego, dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Bartłomiej Michalak, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prof. dr hab. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3