Opodatkujcie mnie, do diabła

Agaton Koziński
Agaton Koziński
Agaton Koziński Polskapresse
Sprawiedliwość nie może być selektywna - Agaton Koziński podsumowuje tydzień w świecie idei.

Bangor, USA
Nie rozumiem, czemu milionerzy nie płacą wyższych podatków. To bardzo krótkowzroczne - uważa Stephen King, znany na całym świecie autor poczytnych książek grozy.

King prowadzi swojego bloga na amerykańskim portalu Daily Beast. Jego niedawny wpis wywołał wiele dyskusji na całym świecie. Ale to nie dziwi, gdyż już jego tytuł przykuwał uwagę. "Opodatkujcie mnie, do diabła" - krzyczał w nim King.

Jego propozycja świetnie trafiła w ducha czasów - postulaty podniesienia podatków dla najbogatszych niezależnie od siebie zgłosili François Hollande walczący o prezydenturę we Francji i Barack Obama marzący o reelekcji w USA (w Polsce przedstawił go niedawno Jarosław Kaczyński). King uważa, że dodatkowe obciążenia dla najlepiej zarabiających byłyby bardzo sprawiedliwe. I nie może zrozumieć, czemu osoby o majątku powyżej 400 mln dol. płacą podatki w takiej samej wysokości jak przedstawiciele klasy średniej.

W USA przeciętna stawka podatkowa to 28 proc. King przytacza swoje spotkanie z New Jersey, gdzie wprowadzono dodatkowe ulgi umożliwiające bogatym płacenie nawet niższych stawek. Gdy wyraził swoje zdziwienie takim stanem rzeczy, usłyszał w odpowiedzi: przecież zawsze możesz wypisać czek i przesłać go do urzędu skarbowego.

Plan Marshalla przyniósł efekt w Europie nie dlatego, że włożono w niego dużo pieniędzy, ale dlatego, że dał nadzieję. Tę samą rolę może spełnić pakt fiskalny - uważa Jean Pisani-Ferry

King podkreśla, że tego typu odpowiedzi słyszał kilka razy - i za każdym razem mocno go one dziwiły. "Bo bogaci nie myślą w kategoriach państwa, konieczności dzielenia się z innymi. Dlatego nie wypisują czeku. Wszystko, na co ich stać, to przekazanie 1 proc. swojego dochodu na działalność charytatywną" - twierdzi. I proponuje, by to zmienić i wprowadzić obligatoryjną dla milionerów wyższą stawkę podatkową w wysokości 50 proc. Podkreśla, że nie tylko on tak myśli. We Francji list w tej intencji podpisało 16 miliarderów. Propozycję tę poparł także Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka i jeden z najbogatszych ludzi świata.

Tym, których jego propozycja solidarności społecznej i większej odpowiedzialności najbogatszych nie przekonuje, King przypomina los Marii Antoniny - była francuska cesarzowa żyła w skrajnym luksusie, ale ostatecznie straciła głowę na gilotynie podczas rewolucji francuskiej.

Bruksela, Belgia
Francja i Holandia po raz kolejny próbują wykoleić Europę - pisze prof. Jean Pisani-Ferry, ekonomista Université Paris-Dauphine.

Prof. Pisani-Ferry jest jednym z najbardziej cenionych znawców tematyki europejskiej. Oprócz pracy naukowej jest także dyrektorem w brukselskim ośrodku analitycznym Bruegel, a także członkiem działającej przy francuskim premierze Rady Analiz Ekonomicznych. W swoim komentarzu zajął się on zawirowaniami politycznymi w Holandii i Francji. W tym pierwszym kraju pod koniec kwietnia upadł rząd, gdyż populistyczna partia Geerta Wildersa zablokowała cięcia budżetowe. Z kolei w tym drugim kraju faworytem do zwycięstwa w wyborach prezydenckich jest polityk otwarcie żądający renegocjacji już przyjętego paktu fiskalnego.
Według ekonomisty te dwa postulaty mogą mieć destruktywny wpływ na przyszłość Europy. Nie ma on bowiem wątpliwości, że kraje należące do strefy euro muszą zmniejszać nadmiernie rozdęte deficyty budżetowe. Tymczasem zarówno w Holandii, jak i we Francji niektórzy politycy podkreślają, że można tego uniknąć - a przynajmniej można to osiągnąć bez nadmiernych cięć wydatków.

Pisani-Ferry podkreśla, że Europa musi trzymać się przyjętego planu. "Powojenny plan Marshalla okazał się tak skuteczny nie dlatego, że zainwestowano w niego duże sumy. Najbardziej owocne było to, że w ogóle istniał, w ten sposób dawał nadzieję i przełamywał powszechny pesymizm" - uważa ekonomista.

Jak twierdzi, teraz taką rolę może odegrać pakt fiskalny. I spodziewa się, że odegra - pod warunkiem że Francja i Holandia go nie pogrzebią. Przypomina jednocześnie, że te dwa kraje już raz stanęły w poprzek ambicji Unii, gdy w 2005 r. zawetowały wprowadzenie eurokonstytucji. "Teraz znów mogą wykoleić Europę. A to ją zatruje na najbliższe lata" - twierdzi.

Bejrut, Liban
Wszyscy musimy powiedzieć "nie" stosowaniu podwójnych standardów wobec zbrodniarzy - postuluje Rami G. Khouri, komentator libańskiego dziennika "Daily Star".

Khouri swój felieton poświęcił werdyktowi uznającemu Charlesa Taylora, byłego prezydenta Liberii, za winnego zbrodni wojennych. Ten werdykt natychmiast obudził nadzieję, że w podobny sposób uda się ukarać winnych zbrodni w Sierra Leone, Syrii, Libanie, Sudanie czy Iranie. Bo, niestety, w innych przypadkach postępowanie idzie dużo wolniej. Na przykładzie w Libanie powołano specjalny trybunał mający wyjaśnić okoliczności zamachu na premiera Rafika Haririego, do którego doszło w 2005 r. "Niestety, jego prace postępują bardzo wolno" - żali się komentator. Choć zaraz dodaje, że i tak posuwają się do przodu - natomiast w przypadku sudańskiego dyktatora Omana Hassana Baszira, oskarżanego o tragedię w Darfurze, nawet nie rozpoczęto procesu.

Według Khouriego właśnie tak wybiórcze stosowanie prawa wobec byłych przywódców robi więcej szkód niż pożytku. Cóż z tego bowiem, że udało się skazać byłego prezydenta Liberii, skoro inni prezydenci zbrodniarze nie są ukarani? Jak twierdzi komentator, to typowy przykład stosowania podwójnych standardów, przez co nie można mówić o sprawiedliwości w wielu przypadkach. "A kiedy prawo jest stosowane selektywnie, przestaje być instrumentem sprawiedliwości, staje się dowodem na kolonializm i rasizm" - konkluduje.

Agaton Koziński

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie