Opiekunka znęcała się nad 80-latką. Sędzia podwyższył wyrok dla Kariny G. 6-krotnie!

Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
Karina G. została oskarżona i skazana za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad swoją podopieczną – schorowaną 80-latką. G. Była etatowym pracownikiem gnieźnieńskiego MOPR-u. Sprawa została ujawniona we wrześniu 2018 r., po tym, jak rodzina seniorki zauważyła na jej ciele siniaki i zamontowała w domu ukryte kamery. Łukasz Gdak
Półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności – taki wyrok usłyszała we wtorek Karina G., opiekunka z Gniezna, która znęcała się fizycznie i psychicznie nad 80-letnią kobietą. Tym samym sąd drugiej instancji znacząco podwyższył wyrok wydany w lutym tego roku. Wtedy brzmiał on - 3 miesiące więzienia. Sędzia wydał wyrok wyższy nawet względem tego, o co wnioskowała prokuratura. - To jedna ze spraw, które zapadają w pamięć na całe życie - mówił.

Przed Sądem Okręgowym w Poznaniu toczyła się apelacja od pierwszego wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w Gnieźnie. 10 lutego skazał on Karinę G. na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności, rok ograniczenia wolności w czasie których kobieta miała przez 20 godzin miesięcznie pracować na cele społeczne oraz 7 lat bezwzględnego zakazu wykonywania zawodu opiekunki.

Czytaj więcej: Gniezno: Znęcała się nad starszą kobietą. Prokuratura wydała nakaz zatrzymania Kariny G.

Przypomnijmy, że Karina G. została oskarżona i skazana za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad swoją podopieczną – schorowaną 80-latką. G. Była etatowym pracownikiem gnieźnieńskiego MOPR-u. Sprawa została ujawniona we wrześniu 2018 r., po tym, jak rodzina seniorki zauważyła na jej ciele siniaki i zamontowała w domu ukryte kamery.

Na zarejestrowanym nagraniu było widać, jak opiekunka krzyczy na 80-latkę, szarpie ją, wyzywa i grozi.

Zobacz nagranie z ukrytej przez rodzinę kamery:

Dla gnieźnieńskiego sądu okolicznością łagodzącą było, że kobieta pracowała już jako opiekunka w kraju i za granicą i nie dochodziło do podobnych sytuacji. Zdarzenie ocenione zostało jako jednostkowy przypadek (choć trwający na przestrzeni sierpnia i września 2018 r.). Jednocześnie jednak opiekunka do winy przyznała się dopiero na etapie rozpraw przed sądem, wcześniej zaprzeczając, że do podobnych sytuacji dochodziło.

Z wyrokiem sądu pierwszej instancji nie zgodziła się zarówno oskarżona i jej obrońca, jak i oskarżyciel. Swoje stanowiska zaprezentowali w czasie wtorkowej rozprawy.

- Choć cała sprawa miała wymiar bardzo emocjonalny, kara nie może być odwetem wobec sprawcy W tym przypadku karą za czyn jest pozbawienie możliwości wykonywania zawodu, ale pozbawienie wolności ma charakter bezcelowy

– mówił Jakub Müller-Judenau, obrońca Kariny G.

Więcej: Gniezno: Opiekunka z MOPS-u znęcała się nad schorowaną staruszką. "Tego dnia nie byłam sobą" - zeznała oskarżona Karina G.

W swojej apelacji wnosił o zmianę kary dla G. na pół roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, przeprowadzenie dowodów z opinii biegłego psychologa i psychiatry, a ewentualnie uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Opinia biegłego miała wykazać, czy kobieta nie cierpiała na tzw. zespół stresu opiekuna.

- Jest mi niezmiernie przykro, ale po prostu się to stało – przyznała Karina G. przed poznańskim sądem.

- Nie da się o tym zapomnieć, nie da się normalnie funkcjonować i żyć. Drugi rok myślę o tej sprawie, zgłaszam się na dozór policyjny

– kontynuowała była opiekunka, płacząc. Dodawała też, że myśli o rodzinie pokrzywdzonej, dziś nie żyjącej już seniorki.

Swoją apelację wzniosła także prokuratura i pełnomocnik wnuczki poszkodowanej kobiety. Chcieli oni podwyższenia kary dla Kariny G. do roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

- Apelacja obrony jest bezzasadna. Orzeczona w pierwszej instancji kara jest rażąco niewspółmierna do czynu i za niska. Nie spełnia też zasad prewencji, nie odstrasza przed dokonywaniem tego typu przestępstw. Dodatkowo oskarżona najpierw nie przyznawała się do czynu, nie widziała w nim nic złego, a dopiero później zmieniła zdanie

– mówił Radosław Szczepaniak, pełnomocnik Kingi B., wnuczki pokrzywdzonej.

Dodał, że należy mieć na uwadze, że Karina G. Znęcała się nad kobietą w podeszłym wieku, nieporadną, niemogącą się bronić i opowiedzieć o tym co ją spotkało.

Po wysłuchaniu stron, apelacja została rozpatrzona w czasie jednego posiedzenia sądu. Ostateczny wyrok zapadł więc jeszcze we wtorek.

Sprawdź: Gniezno: Opiekunka, która znęcała się nad starszą kobietą, skazana

Sześciokrotnie wyższy wyrok dla Kariny G.

1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności - brzmiał. Było to zaskoczenie nie tylko dla obrony, ale też dla oskarżycieli, którzy przecież wnioskowali o niższy wymiar kary. Sędzia Mariusz Sygrela nie miał jednak wątpliwości, czemu dał wyraz w uzasadnieniu.

- To jedna ze spraw, która zapada w pamięć na zawsze. Mieliśmy w niej do czynienia z osobą starszą, schorowaną, której całym światem był jej mały pokój i łóżko. Polegać mogła tylko na pomocy innych ludzi, a spotkało ją to co najgorsze - fizyczne i psychiczne znęcanie

- podkreślał sędzia.

Jak przyznał - z zarejestrowanego przez rodzinę nagrania, nie wiadomo nawet czym seniorka mogła się narazić Karinie G.

- Oskarżona traktowała pokrzywdzoną niejako "przy okazji". Zostawiała ją na długie chwile samą w pokoju. Traktowała jak worek treningowy, w który od czasu do czasu można uderzyć - kontynuował sędzia.

Podkreślił, że oskarżona paliła przy podopiecznej papierosy, niewłaściwie ją karmiła, podawała leki, wykonywała ćwiczenia.

- Podawanie leków wyglądało jak trening koszykarski. Oskarżona wrzucała je podopiecznej do ust. Jeśli wypadały, podnosiła je z ziemi i ponownie wkładała jej do ust. W tych zachowaniach nie ma człowieczeństwa

- podkreślał sędzia Sygrela.

Zaznaczył, że nigdy więcej nie chciałby zobaczyć podobnych scen. Mówił, że ze względu na stopień zawinienia, premedytację i wysoką społeczną szkodliwość czynu - przestępstwo popełnione przez Karinę G. musi się spotkać ze zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości.

Według sędziego nawet kara proponowana przez oskarżycieli była zbyt łagodna. Z kolei tę z pierwszej instancji określił mianem "rażąco łagodnej". Nie zgodził się z zasadnością przywołania przez obrońcę konkretnej choroby, bo jak mówił - zespół stresu opiekuna dotyka najczęściej członków rodziny, a jego objawy u Kariny G. dało się dostrzec dopiero w trakcie trwania procesu.

Nie zgodził się też, że wydarzenie miało charakter jednorazowego. Przypominał, że już przed nagraniem z września, dokładniej od początku sierpnia 2018 r. u poszkodowanej były widoczne siniaki. Stąd montaż kamer.

Pozostałe elementy wyroku z 10 lutego zostały podtrzymane. Wyrok jest prawomocny. Pełnomocnik wnuczki poszkodowanej nie wyklucza, że rodzina będzie się starała o zadośćuczynienie od Kariny G. na drodze procesu cywilnego.

ZOBACZ TEŻ:

Przestępcy seksualni: Oni są poszukiwani przez policję. Rozp...

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Opiekunka znęcała się nad 80-latką. Sędzia podwyższył wyrok dla Kariny G. 6-krotnie! - Głos Wielkopolski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Milena

Nie wiem co zepsuło tych ludzi tak już doszczętnie .... jak można nie mieć serca. Widziałam raport chyba UWAGII, że coś takiego podłożyli sąsiedzi bo słyszeli przez ściany wszystko a mnie mogli nic udowodnić:

https://www.spyshop.pl/miniaturowy-rejestrator-audio-video-esonic-cam-u7-z-dlugim-czasem-pracy-700.html

technika w tym przypadku pomaga !

Dodaj ogłoszenie