Olszewski: Jest złoto. Gdzie są teraz ci panowie z ministerstwa?!

Przemysław Franczak
Henryk Olszewski
Henryk Olszewski Fot. Polskapresse
- Tomek dał ciała na mistrzostwach świata w Daegu [9. miejsce - red.], a ze mnie zrobiono durnia, który nie zna się na swojej pracy. Ministerstwo Sportu zabrało mi wtedy przecież pół pensji. I gdzie są teraz ci panowie, którzy podjęli taką decyzję? Ja podpisywałem umowę na Londyn 2012, a nie jakiś Daeg - mówi Henryk Majewski, trener Tomasza Majewskiego, w rozmowie z Przemysławem Franczakiem.

Pekin, Londyn, dwa złote medale. Jak to się robi?
Całą metodykę treningu mam panu teraz wyłożyć? Czasu nie starczy. (śmiech)

Może być wersja mniej szczegółowa.
Wiemy po prostu, jak dobrze przygotować się do dużych imprez. Jeśli spojrzeć na wyniki Tomka, to z małymi wyjątkami nigdy nie zawodził. Do tego konkursu w Londynie to tak naprawdę przygotowywaliśmy się od dwóch lat. Lekko nam nie było. Tomek dał ciała na mistrzostwach świata w Daegu [9. miejsce - red.], a ze mnie zrobiono durnia, który nie zna się na swojej pracy. Ministerstwo Sportu zabrało mi wtedy przecież pół pensji. I gdzie są teraz ci panowie, którzy podjęli taką decyzję? Ja podpisywałem umowę na Londyn 2012, a nie jakiś Daeg.

Ciągle ma Pan żal?
Wielki. Przecież ja wtedy nawet chciałem rzucić tą robotą w kąt. Bo niby dlaczego miałem pracować za półdarmo? Zostałem tylko ze względu na Tomka. Darzę go taką estymą, że w moim domu jest traktowany jak trzeci syn. Ale to mnie boli, że u nas od razu, jak się przytrafi jakaś wpadka, to choćbyś wcześniej zdobył olimpijskie złoto, powiedzą, że jesteś głupi nieudacznik. A w sporcie trzeba cierpliwości. My z Tomkiem pracujemy już przecież od 12 lat.

A ile przed wami?
Nie wiem. Może teraz niespodziewanie ogłosi koniec kariery? To będzie jego suwerenna decyzja. Pierwotnie deklarował, że pociągniemy jeszcze cztery lata, do Rio.

Można już o nim powiedzieć: legenda?
Lepiej nie, bo w Polsce legendy najczęściej się opluwa. Wie pan, to jest tak, że ja o wiele bardziej szanowany jestem w świecie niż we własnym kraju.

Kiedy Pan pomyślał, że Tomek może zdobyć w Londynie złoto?
Kiedy przed finałem wchodziłem na stadion. To nie było przeczucie czy coś podobnego, tylko po prostu taka myśl pojawiła mi się w głowie. Potem jeszcze urosła, gdy przerzucił o centymetr Storla. Wtedy nie byłem jeszcze pewien, ale podejrzewałem, że może wygrać.

Tomek już po eliminacjach był pewny siebie. Mówił, że czuje się mocny.
O jego formę byłem spokojny. Wiedziałem, że pchnie daleko, ale obawiałem się, co zrobią rywale. Ich forma była przecież niewiadomą. Denerwowałem się strasznie, po zawodach to najchętniej szklankę wódki bym wypił na rozluźnienie, ale nie było skąd wziąć. (śmiech) Przeżyłem traumę, w szóstej serii to ręce mi o, tak chodziły.

W trakcie konkursu Tomek konsultował się z Panem. O co pytał?
Poprosił mnie o parę technicznych uwag. W ferworze walki nie panuje się tak nad techniką jak w warunkach treningowych.

I taka rozmowa faktycznie pomaga czy to raczej zaklinanie rzeczywistości?
Pomaga, jeśli zawodnik jest tak inteligentny jak Tomek. Choć oczywiście każdemu zdarzają się wpadki. Przecież Tomek na swoich pierwszych igrzyskach też zapłacił frycowe. Każdy płaci. Teraz to spotkało Pawła Fajdka [polski młociarz nie zakwalifikował się do finału - red.], ale za cztery lata może być mistrzem olimpijskim. Trzeba tylko czekać. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. A nie głupio gadać po jednym gorszym występie, że zawodnik jest słaby i trzeba go wyrzucić z trenerem na bruk. Powtarzam: cierpliwość. Dzięki niej Tomek jest drugi raz mistrzem olimpijskim.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

SYLWESTER
Co ja mówię, reżim "PO" stworzył sytuacje GORSZE niż w PRL-u (!) bo przecież sport dla komuchów był najlepszą propagandą !. Troszeczke nie rozumie zaistniałej sytuacji . Spróbujmy sami ustosunkować się do zaistniałych sytuacji . Do Olimpiady zawodnik musi osiągnąć wynik który daje mu szanse STARTU na Olimpiadzie . Obozy przygotowawcze, treningi i ... czy Tomek Majewski osiągnął wynik który pozwolił mu pojechać na Olimpiadę?. A czy na Mistrzostwa Świata pojechał jako najlepszy w pchnięciu kulą w Polsce?. Jeżeli wszystkie warunki były spełnione, to kary są durnością i Zarząd Lekkiej Atletyki powinien ponownie przeanalizować . ALE DZISIAJ GRATULUJEMY ZAWODNIKOWI I JEGO TRENEROWI I JESTEŚMY DUMNI !.
SYLWESTER
Co ja mówię, reżim "PO" stworzył sytuacje GORSZE niż w PRL-u (!) bo przecież sport dla komuchów był najlepszą propagandą !. Troszeczke nie rozumie zaistniałej sytuacji . Spróbujmy sami ustosunkować się do zaistniałych sytuacji . Do Olimpiady zawodnik musi osiągnąć wynik który daje mu szanse STARTU na Olimpiadzie . Obozy przygotowawcze, treningi i ... czy Tomek Majewski osiągnął wynik który pozwolił mu pojechać na Olimpiadę?. A czy na Mistrzostwa Świata pojechał jako najlepszy w pchnięciu kulą w Polsce?. Jeżeli wszystkie warunki były spełnione, to kary są durnością i Zarząd Lekkiej Atletyki powinien ponownie przeanalizować . ALE DZISIAJ GRATULUJEMY ZAWODNIKOWI I JEGO TRENEROWI I JESTEŚMY DUMNI !.
SYLWESTER
Co ja mówię, reżim "PO" stworzył sytuacje GORSZE niż w PRL-u (!) bo przecież sport dla komuchów był najlepszą propagandą !. Troszeczke nie rozumie zaistniałej sytuacji . Spróbujmy sami ustosunkować się do zaistniałych sytuacji . Do Olimpiady zawodnik musi osiągnąć wynik który daje mu szanse STARTU na Olimpiadzie . Obozy przygotowawcze, treningi i ... czy Tomek Majewski osiągnął wynik który pozwolił mu pojechać na Olimpiadę?. A czy na Mistrzostwa Świata pojechał jako najlepszy w pchnięciu kulą w Polsce?. Jeżeli wszystkie warunki były spełnione, to kary są durnością i Zarząd Lekkiej Atletyki powinien ponownie przeanalizować . ALE DZISIAJ GRATULUJEMY ZAWODNIKOWI I JEGO TRENEROWI I JESTEŚMY DUMNI !.
SYLWESTER
Co ja mówię, reżim "PO" stworzył sytuacje GORSZE niż w PRL-u (!) bo przecież sport dla komuchów był najlepszą propagandą !. Troszeczke nie rozumie zaistniałej sytuacji . Spróbujmy sami ustosunkować się do zaistniałych sytuacji . Do Olimpiady zawodnik musi osiągnąć wynik który daje mu szanse STARTU na Olimpiadzie . Obozy przygotowawcze, treningi i ... czy Tomek Majewski osiągnął wynik który pozwolił mu pojechać na Olimpiadę?. A czy na Mistrzostwa Świata pojechał jako najlepszy w pchnięciu kulą w Polsce?. Jeżeli wszystkie warunki były spełnione, to kary są durnością i Zarząd Lekkiej Atletyki powinien ponownie przeanalizować . ALE DZISIAJ GRATULUJEMY ZAWODNIKOWI I JEGO TRENEROWI I JESTEŚMY DUMNI !.
g
go
Obcieta pensje mieli dla swojes rodzinki...a swoja droga na czym ta cholota sie zna
k
krakauer
Jeśli umowa przewidywała możliwość zmniejszenia pensji w przypadku gorszego wyniku w Daegu, to wszystko jest o.k. Jeśli zaś nie, to należy złożyć powództwo w sądzie przeciwko Ministerstwu Sportu.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Olszewski: Jest złoto. Gdzie są teraz ci panowie z ministerstwa?!
s
solidaruch
Polska rzadzi mafia PEŁO+PSL+ŚWISKIE RYJE,rozkradli i zadłuzyli Polskę więc nie ma na nic!!!!
Dodaj ogłoszenie