Olewnik: Mamy dość tego, co robi prokuratura. Udowadnianie prawdy męczy

Redakcja
Rodzina Olewników domaga się 600 tys. zł zadośćuczynienia od gdańskiej prokuratury
Rodzina Olewników domaga się 600 tys. zł zadośćuczynienia od gdańskiej prokuratury Wojciech Barczyński/Polskapresse
Włodzimierz Olewnik wraz z rodziną żąda od Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku 600 tys. zł zadośćuczynienia. - Jeśli słyszę, że nie przekazałam okupu za brata, to przecieram ze zdumienia oczy. Bardzo źle się czuję, że muszę to prostować. Udowadnianie prawdy bardzo męczy - tłumaczy Danuta Olewnik-Cieplińska, siostrą zamordowanego Krzysztofa Olewnika, w rozmowie z Dorotą Abramowicz.

Zarzucacie Państwo gdańskiej prokuraturze, ze podejmując decyzje o przeszukaniu Waszego domu oparła się na błędnej opinii biegłego...
To nie jest tylko kwestia tej nieszczęsnej kamery, która okazała się urządzeniem, tzw. rozłączniko-bezpiecznikiem zamontowanym na słupie. Z prokuratury płyną kolejne, nieprawdziwe wiadomości, że nie przekazaliśmy wszystkich dowodów, że coś zatailiśmy, ingerowaliśmy w nagrania i nawet o tym, że mój brat był zabójcą. Mamy tego dość. To, co robi prokuratura stawia naszą rodzinę w niekorzystnym świetle.

A nie są to nowe ustalenia śledczych?
Jeśli słyszę, że nie przekazałam okupu za brata, to przecieram ze zdumienia oczy. Przecież doskonale wiem, jak było. Wiedzą o tym także policjanci, są zeznania świadków. Bardzo źle się czuję, że muszę to prostować. Udowadnianie prawdy bardzo męczy.

Nie chcecie państwo czekać do zakończenia śledztwa?
Walczę o swoje dobre imię. Straciłam brata, przeżyłam koszmar. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie mogę zgodzić się na mówienie kłamstw o mnie i moich bliskich.

Na co zamierzacie przeznaczyć ewentualne odszkodowanie?
Na rzecz Fundacji imienia Krzysztofa Olewnika, pomagającą ofiarom porwań. To fundacja non profit. Zgłasza się do nas wiele osób, które straciły bliskich. Zadośćuczynienie pozwoli chociaż w części pomóc tym ludziom.

Rozmawiała Dorota Abramowicz, "Dziennik Bałtycki"

CZYTAJ TEŻ:
* Sąd: Przeszukanie domu Olewników zgodne z prawem. "Jestem zaskoczony"
* Ćwiąkalski, Kalisz, Dyduch... Olewnik nagrywał swoich rozmówców
* Rutkowski: Już 10 lat temu mówiłem, że Olewnik sam zorganizował swoje porwanie
* W domu Olewników zabezpieczono 300 przedmiotów. Co kryją nagrania rozmów z porywaczami?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel
Nie można tego czasami zrozumieć : wszyscy źle robią Panie Olewnik ? A może Pan powinien być prokuratorem Panie Olewnik ?
G
Gość
Wiadomo od dawna, że 98 % Prokuratur Rejonowych olewa wiele spraw aby tylko nie mieć dużo do roboty.
Na potegę umarza sprawy nie bacząc z po dwukrotnym takim umorzeniu oskarzony za falszywe zeznania chodzi w glorii bo jest niepotrzebnie nękany przez prokuraturę a pokrzywdzony pozostaje z pomówieniem lub co gorzej z fałszywym oskarzeniem, że jest kryminalistą. A co w takich przypadkach mają powiedzieć ludzie nie mający takich pieniędzy jak rodzina Olejników ? ? Poprostu nikt się w mediach nimi nie zajmie i nie mając takich źródeł dochodów nie potrzebują bezpłatnej jeszcze reklamy swojej produkcji. Dla nich pozostaje już tylko IV władza czyli prasa - opisać jak to się ładnie w Polsce olewa pokrzywdzonych.
H
Higienistka
... bo śmierdzi
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Olewnik: Mamy dość tego, co robi prokuratura. Udowadnianie prawdy męczy
z
zdzich
dawno się nie reklamowali w tv, tam chyba coś śmierdzi i to chyba nie z tego powodu że tam jest masarnia, bo zawsze lepiej zaatakować pierwszy w razie czego to można zawsze lecieć do telewizji i przed kamerami gadać że prokuratorzy się mszczą. czyżby już plajtowali że założyli fundację imieniem swego syna i chcą 600 tysięcy złotych od narodu polskiego podobno z takiej fundacji można nieżle żyć,tylko czy taki syn to autorytet?
Dodaj ogłoszenie