Oleksy: Marek Siwiec nie jest jedynym, który odejdzie. PO nie ma już czym płacić za przepływy

Barbara Dziedzic
Józef Oleksy
Józef Oleksy FOT.BARTEK SYTA
- Są możliwe przejścia z SLD do PO, chociaż ona już się nasyciła. W koalicji też trzeba czymś płacić za takie przepływy. Nie wykluczam jednak, że Siwiec nie będzie jedynym, który odchodzi - mówi wiceprzewodniczący SLD Józef Oleksy w rozmowie z Barbarą Dziedzic.

Pojawiały się wcześniej sygnały o tym, że Markowi Siwcowi coraz bardziej nie po drodze z linią polityczną SLD?
Nie było żadnych takich sygnałów. Znam go dobrze i wiem, że nie jest typem emocjonalisty, któremu zdarza się podjąć ważną decyzję pod wpływem chwili. Jest typem człowieka, który precyzyjnie kalkuluje i przewiduje. Tym bardziej zadziwia mnie wybór tego właśnie momentu. Nic nie wskazuje na słuszność decyzji o odejściu akurat dziś.

Nie chodzi o działania przewodniczącego, tylko ogólną politykę Sojuszu - przekonuje Siwiec.
Rozgraniczenie między polityką partii a jej liderem nie tylko wydaje się fałszywe, ale można je wręcz uznać za złośliwość. Wiadomo, że partia jest scentralizowana, jak każde inne ugrupowanie na scenie politycznej. Jeżeli ktoś atakuje ugrupowanie, atakuje też jednocześnie jej lidera. Za niemoc ugrupowania są odpowiedzialni także wodzowie.

To był atak na Leszka Millera?

Atak to złe słowo. Jednak oceny, które wyraził pod adresem całego SLD Marek Siwiec, dotyczą także przewodnictwa. Nie można przyjąć zasady, że cała partia błądzi, a jej liderzy nie.

Sam przewodniczący mówi, że gdyby wiedział o politycznych planach Marka Siwca, odradzałby mu je ze względu na swoje własne doświadczenie. Miller odchodził w atmosferze konfliktu z władzami. W tym przypadku też był jakiś konflikt?
Siwiec był kandydatem na wiceprzewodniczącego partii, a Leszek Miller intensywnie popierał jego kandydaturę wobec całego Kongresu. Dlatego na tym polu nie może być mowy o żadnych pretensjach, a zdziwienie przewodniczącego jest z pewnością jeszcze większe niż moje. Siwiec dwukrotnie nie przeszedł w głosowaniach tajnych. To było rok temu i rzeczywiście, wówczas mógłbym zrozumieć rozgoryczenie, urazę i decyzję zwrotną. Dziś - nie. Rok to w polityce dużo. Innych ról z rozdzielania funkcji, które by Siwca obejmowały, nie było. Zarzuty, które sformułował, uważam za nieuczciwie sformułowane.

Zbierzmy te zarzuty. Po pierwsze: stagnacja w opozycji.
Zarzut o tym, że partia nie przebije szklanego sufitu i nie dojdzie do władzy, jest zupełnie nieuprawniony. Być może u Siwca nastąpiło pragnienie przyśpieszonego dojścia do władzy, bo wciąż jest młody i energiczny. Na zdolność zdobywania przywództwa w partii składa się wiele czynników i okoliczności. Sojusz poniósł znaczące koszty także z własnej winy i dziś stara się to odrabiać. Nikt nie może wyrokować, czy proces odradzania się SLD będzie dynamiczny i skokowy. Część problemów SLD to problemy tej samej natury co w innych partiach.

SLD nie chce współpracować z Ruchem Palikota.
Odruch w partii w kwestii współpracy z RP był negatywny głównie w przypadku postulatu organizacyjnego jednoczenia SLD z RP. Jasne jest, że nie mogło być zgody na taki ruch, bo SLD to ustabilizowana partia ze strukturą i doświadczeniem. Marek Siwiec wie dobrze, że nie chodziło o opór w kwestii współdziałania, choć wielu działaczy tak to właśnie mogło odebrać. Konflikt Leszka Millera z Palikotem pogłębił odgórny sygnał o sprzeciwie co do współpracy z Ruchem Palikota w ogóle. Jednak taka współpraca istniała. Ja sam byłem w partii krytykowany za głośne wyrażanie poglądu o tym, że współdziałanie dwóch partii parlamentarnych jest wskazane i pożądane. Choć odrzucałem oczywiście jednoczenie organizacyjne.

Na ile ważnym argumentem był brak woli współpracy SLD z Aleksandrem Kwaśniewskim?
Być może był to właśnie główny powód tej decyzji. I rozumiem to, bo Kwaśniewski i Siwiec są przecież bliskimi kolegami. Politycznie są ze sobą zespoleni. Nie jest prawdą, że w całym SLD był sprzeciw co do współdziałania i uznawania roli Kwaśniewskiego w polityce.
I planują razem zająć się nową inicjatywą polityczną?
To uprawniona spekulacja. Aleksander Kwaśniewski głosił gotowość do obecności publicznej i politycznej, a Siwiec jest jego najbliższym człowiekiem. Trudno się dziwić, by przy takim geście spekulacje się nie pojawiały. Obydwaj dystansują się od nich, jednak nie czarujmy się - to może być pierwszy krok ku jakiejś nowej inicjatywie.

Chodzi raczej o tworzenie list lewicy do Parlamentu Europejskiego czy o nową partię?
Myślę, że chodzi raczej o wspólne listy do Parlamentu i pozycję Aleksandra Kwaśniewskiego jako ewentualnego lidera takiej listy. Kwaśniewski, jako rozpoznawalne nazwisko, wziąłby wiele głosów, co politycznie oznaczałoby nową jakość na scenie publicznej.

W SLD mówi się głośno o tym, że były prezydent wraca do polityki?
Nie mówi się głośno, ale się tego nie wyklucza. Nic zresztą dziwnego w tym, że takie spekulacje polityczne się pojawiają. Tym bardziej, że hasło szorstkiej przyjaźni jest doskonale znane.

Gdyby Marek Siwiec zdecydował się podobnie jak kiedyś Leszek Miller wrócić, miałby szansę?
To byłoby zupełnie bez sensu p po tym, co zrobił. Poza tym kiedy i skąd miałby wracać?

Na przykład jeśli nie udałaby się współpraca z Januszem Palikotem.
Jeśli dostałby szansę na powrót, byłby to akt nadzwyczajnej wyrozumiałości ze strony władz partii. Tak jak nie wróci do partii Marek Borowski. Nie można oczywiście porównywać tych sytuacji, bo Siwiec nie zrobił rozłamu, podjął decyzję indywidualną. Nie wyobrażam sobie jednak powrotu kogoś, kto ocenił partię jako niezdolną do dalszej gry politycznej.

Powiedział, że partia za długo przebywa w opozycji, że to psuje ją i działaczy. Nie ma racji?
Serdecznie współczuję opozycyjnemu cierpieniu Siwca w Brukseli.

Zdradził, że jest wielu młodych działaczy w regionach, który też mają dosyć czekania na dojście do władzy.
Oczywiście, działając w polityce ludzie oczekują sukcesu. Nie jest to jedynie problem SLD jako partii opozycyjnej.

Nie ma dziś w partii czegoś takiego jak znużenie opozycją?
Oczywiście, że jest, bo aktywni działacze partyjni w podtekście posiadają naturalną ambicję robienia karier.

Nie ma groźby, że pójdą w jego ślady?
A dokąd mieliby pójść?

Chociażby do Platformy.
Jest to możliwe, chociaż Platforma się już nasyciła. W koalicji też trzeba czymś płacić za takie przepływy. Nie wykluczam jednak, że Siwiec nie będzie jedynym, który odchodzi.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel
Czy Pan Oleksy jeszcze jestem członkiem SLD ? Dziwna
wypowiedź.
g
gasipies
dieta, czy przymusowa dieta???
R
Rademe
Powracają osoby, które dawno powinny zejść na margines, czyżby kryzys ich przycisnął i znowu pchają się do koryta
c
cep
moze dostali kolejna POmoc z Kremla
m
matt
szalupy do takiej samej lub gorszej. A w istocie, także taka walka Don Quijote z wiatrakami! Przecież PiS ma 40% w jednym kawałku i nie widać przy nim jakiegoś znacznego spadku popularności ich marki. Więc, nie wyczuwa się żadnego znużenia klienta ich podażą osobowo-programową. Zatem, PiS stoi w okowach mocno, i to pomimo ustawicznych potyczek czy wieloletnich ataków ze wszech stron.

Dlatego taż kolejna spółka Palikota – tj. z identycznymi członkami i pod identycznym dozorem finansowo-osobowym co obecna rozkołysana spółka Miller & Palikot - jest w rzeczywistości dokładnie akurat tym samym, co taki aktualny konglomerat PO+SLD+Ruch. Czyli w ofercie handlowej ten sam rodzajowo niezbyt atrakcyjny towar, bo znudzony i wyświechtany. Ależ oczywiście, mający być teraz już przepakowany do kolejnego świeżego opakowania. Naturalnie, to prawdą jest, że każdy towar w opakowaniach jumbo jest bardziej ekologiczny, a w hurtowym zbycie też o wiele tańszy. Tutaj wystarczy zajrzeć do handlarzy spod MAKRO Cash & Carry.

Jednak, moim skromnym zdaniem, jeszcze żadnemu producentowi nie przygoniono klienta na jego produkt wyłącznie na bazie błyszczącego kolorowego opakowania. Nawet i wtedy, kiedy ono jest z dobrej jakości folii i wydrukowane w technologii offsetowej 3D. Lecz za takim odpowiednim popytem i marką stoi m.in. zawsze stosowna załoga. Która dość powszechnie jest stosunkowo młoda i zdolna, oraz ze stosownym image wziętych fachowców, czyli nie żadnych marnych. A nade wszystko, pod takim każdym nowym opakowaniem znajduje się też wyborowej jakości produkt... Markowy!

Więc, czy równoznaczna z innowacyjnością i dobrą jakością markowego produktu jest jakaś tam akcja w zakresie przepakowywania towaru o jakości „no name”... A skądże znowuż, nigdy czymś takim nie będzie! No może poza taką jedną okolicznością, że tym razem SLD całkowicie zniknie z oferty. Natomiast nowy twór Palikot & SLD padnie zanim się rozwinie.

Reasumując: Tutaj nie ma nad czym dumać! Palikota należy raz po wsze czasy odspawać od SLD! Te wszystkie infantylne zaloty niech skieruje do PO, bo tylko tam są rozumiane i stamtąd powstały. Równocześnie, wszystkie osoby które od lat mącą w SLD - są znane i nawet wymienione w opiniach - winne znaleźć się poza nim. Naturalnie, SLD niech pozostanie na swoim. Jednak musi go wystarczająco zrekonstruuować i odmłodzić. Bo jak to się mawia; rasowy kot nie trwa przy jednej dziurze.... Albo, ot mówiły jaskółki, że spółki...
j
janusz
Co za czasy! Wyłażą czerwone pogrobowce i jeszcze mają zdanie!
O
OPOrnik
A towarzysz Oleksy nadal będzie konsekwentnie w LSD na genseka Millera "józiolił"? On od czasów PZPR w jej spadkobierczyni trwa? I trwa mać? Bo Kim Dzwon Tu Sek "nie ma już czym płacić "konwertytom" za transfery"? Chała mu za to, jak Donek kupi Kalosza, a Miller założy nową "Samoobronę", to on, jako ostatni z tych co to Moskwie pozostali wierni będzie gasił światło?
r
rolnik z POdhala
pytam rolników na forum,co by to znaczyło gdy świnie się gryza w chlwku?,co robić?,jak ich uspokoić?
p
paw
Spiritus Movens całej tej awantury w SLD , jest były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Pan Kwaśniewski, postanowił zniszczyć SLD, skoro nie może mieć na nie wpływu.
W ostatniej kampanii wyborczej , Kwaśniewski nie wspierał SLD, tylko dwóch kandydatów do parlamentu. Żona Aleksandra Kwaśniewskiego, w wyborach wspierał kandydatkę PO, do senatu. Działanie Siwca, to w czystej postaci Kwaśniewski.
SLD powinno nabierać wody w usta, gdy inni będą atakować Kwaśniewskich. Może nowi "przyjaciele" w osobach Tuska Miodowicza, będą bronić.
Niszczenie SLD to tylko i wyłącznie Kwaśniewski.
M
Marek
Olej = Narcyz.
Kwaśniewska = odessana i zrobiona.
Kwaśniewski = co to się uśmiechał i przytulał, a w plecy wbijał nóż.
Za tych czerwońców, Oleksa i Millera, inwestycje przemysłu samochodowego poszły do Czech i na Węgry .....
s
stefan gryniewicz bereza
Jestesmy zmeczeni tymi pierepalkami miedzy czerwona holota .Co kogo to obchodzi.Zdelegalizowac te partie o bandyckich i zdradzieckich korzeniach.Aresztowac 70% procent nacpanej holoty palikota z nim na czele z zarzutem zdrady panstwa i bedzie w Polsce porzadek.
g
gość
Dziękuje za następne pouczające wypowiedziw wiecznie "mądrego" tow. Józefa O. Jak to wypowiedziali się znajomi z grona mędrców następna partia józiolenia. Na waszych łamach można zawsze spotkać dawno wyleniałe polityczne postacie. Swoją drogą to tak zle czy brak chętnych do udzielania szokujących informacji ??? Polska The Times czy organ jedynie służnego nurtu postępowo europejskiego ?
r
robinson
Polska - czyli zaciskanie pasa od 23 lat, bez przerwy. Państwo nienażartych grubasów i bufonów którzy moczą swoje mordy przy korcie po 30 lat. Mentalność polityka w Polsce - nakraść ile się da, ustawić rodzinę i odejść, nie ważne jak. Kogo tu coś obchodzi? Tak jak teraz się zrobiło to w Polsce powojennej jeszcze nie było.
Dodaj ogłoszenie