18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Olechowski: Praktycznie całe prawo powstaje na styku politycy-lobbyści

Redakcja
Mikołaj Suchan/Polskapresse
- Ostateczny kształt prawodawstwa to efekt poważnych zabiegów lobbystycznych. Tylko proszę nie traktować tego zdania jako równoważnego z twierdzeniem, że to korupcja. Lobbing to przede wszystkim przekonywanie, prezentowanie argumentów popierających punkt widzenia osób lub spółek - mówi Andrzej Olechowski w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

ACTA pojawiła się nagle - i właściwie bez żadnych konsultacji jest wprowadzana na całym świecie. W Europie przyjęli ją unijni ministrowie rolnictwa, mimo że to porozumienie dotyczy własności intelektualnej. W jaki sposób dokonuje się takiej zakulisowej operacji międzynarodowej? Kto jest w stanie ją przeprowadzić?
Na pewno pretensje trzeba mieć do polityków, którzy ten dokument przeoczyli i głosowali za nim z automatu - nie zastanawiając się właściwie, co zatwierdzają. Owszem, materia jest skomplikowana, nie ma prostych odpowiedzi, w jaki sposób skutecznie chronić prawa autorskie w dobie internetu, ale nie zmienia to faktu, że sposób wprowadzania ACTA może budzić wątpliwości. Tym bardziej że znamy przypadki, gdy pewne decyzje wprowadzano po cichu jako nieistotne, a później ich skutki były mocno odczuwane.

Takie spotkania jak Davos, konferencja Bilderberg czy Komisja Trójstronna często są przedstawiane razem z teoriami o tym, że na nich zapadają decyzje o losach świata. To bzdura

Najwięcej mówiło się o zakazie żarówek 100-watowych, który spadł na nas jak grom z jasnego nieba.
Wiadomo, jak wyglądają tego typu działania w parlamentach krajowych. Gdzieś po cichu na posiedzeniu komisji ktoś wprowadza istotne dla niego zapisy albo przy drugim czytaniu pojawia się jakaś poprawka, na którą nikt nie zwróci uwagi - bo przecież uważnie przeczytał projekt wcześniej. Czasami zdarzają się też bardziej skomplikowane kombinacje, na przykład dopisywanie pojedynczych słów w ostatecznej redakcji tekstu legislacji.

Kto dopisuje czy przeredagowuje ustawy? Albo raczej komu zależy na tym, by tak się stało?
To efekt poważnych zabiegów lobbystycznych. Tylko proszę nie traktować tego zdania jako równoważnego z twierdzeniem, że to korupcja. Lobbing to przede wszystkim przekonywanie, prezentowanie argumentów popierających punkt widzenia osób lub spółek, wspieranych przez profesjonalne agencje lobbingowe czy kancelarie prawnicze.

Skoro nie łapówki, to jakich argumentów używają lobbyści, by przekonać polityków do wprowadzenia korzystnych dla nich zmian?
Część zabiegów związana jest z procesem wyborczym. Wystarczy przekonać polityka, że przedstawiana mu legislacja jest korzystna dla jego kraju lub okręgu, by pozyskać jego pomoc. Opowiem na przykładzie świata finansów, który znam najlepiej. Akurat w tym sektorze możliwości korupcji są bardzo ograniczone, właściwie nie zdarza się, aby bankierzy korumpowali pojedynczych polityków.

Nie korumpują, bowiem "dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają" czy dlatego, że nie da się płacić łapówek na tyle wysokich, by opłacało się dla nich łamać prawo?
Przede wszystkim dlatego, że korupcję łatwo wykryć. Akurat Polski ta reguła może nie dotyczy, ale już w Stanach polityk przyjmujący łapówkę za pomoc w zmienianiu prawa dużo ryzykuje. To specyfika tamtejszego prawa. Za oceanem projekty ustaw mają swoich jasno określonych autorów, każde nowe rozwiązanie prawne ma nazwę pochodzącą od nazwiska kongresmena, który je przygotowuje i pilotuje przez cały proces legislacyjny. I on nie może sobie pozwolić na dopisanie dwóch czy trzech słów w trakcie prac nad tą ustawą - ani pozwolić, by zrobił to ktoś inny. Gdyby bowiem do tego doszło, a później wyszło na jaw, że to efekt nadużycia, to cała odpowiedzialność spadnie na niego. Lobbysta musi szukać innego rodzaju argumentów, by przekonać do swoich racji.

Czytaj też:

* Byli za, teraz są przeciw. Zobacz europosłów, którzy głosowali za przyjęciem ACTA rok temu
* Kaczyński: Popełniliśmy błąd ws. ACTA, bo rezolucja krytykująca umowę była obciążona ideologicznie
* Co to jest ACTA? Pełny polski tekst porozumienia [PDF]
Jakich?
Proszę się postawić w sytuacji polityka, który swój mandat wyborczy ma w Londynie. W tym mieście sektor finansowy wytwarza dużą część PKB - siłą rzeczy więc posłowie reprezentujący brytyjską stolicę w parlamencie muszą być bardzo wrażliwi na argumenty przedstawicieli City. Bo przecież jeśli ono ucierpi, to ucierpi całe miasto. Tak samo w Polsce - trudno byłoby winić posłów ze Śląska za to, że są wrażliwi na sprawy górnictwa. Ale oczywiście sam fakt, że deputowani zwracają uwagę na kwestie związane z własnym regionem, nie wystarczy. Dla lobbystów to ułatwienie, ale nie daje gwarancji sukcesu ich pracy. Ich zadaniem przede wszystkim jest podrzucanie argumentów mających pomóc politykom przekonać ich kolegów do poparcia danego rozwiązania. Choć tutaj wiele zależy od kraju, w którym te ustawy mają obowiązywać.

W jaki sposób państwo determinuje działalność legislacyjną?
W USA establishment polityczny i finansowy dość mocno się przenikają, natomiast w Europie politycy stanowią grupę bardziej zamkniętą, trudniej do nich dotrzeć. To sprawia, że amerykańskie ustawodawstwo jest bardziej otwarte na lobbing, ale też bardziej praktyczne, łatwiejsze do zastosowania w gospodarce, europejskie natomiast bardziej oderwane od praktyki.

Ile prawa według Pana powstaje na styku politycy - lobbyści?
Chyba całość. Przecież dobry legislator chce się dowiedzieć, jakie będą skutki proponowanych przez niego rozwiązań i wcześniej konsultuje je z zainteresowanymi. Nie ma właściwie sytuacji, gdy politycy samodzielnie wprowadzają prawa od po

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Justyna z Lublina
Czy w Polsce jest jeszcze ktoś kto słucha tego kłamliwego bydlaka?
Czy jest ktoś kogo może on jeszcze orżnąć?
Bo oczywiste jest, że gra na Palikota - to ta sama bezbieczniacka ekipa, tyle, ży chyba już nawet gimnazjalistki wiedzą, że na widok tego jegomościa trzeba bacznie uważać na kieszeń:)
Dodaj ogłoszenie