Odebranie byłym esbekom emerytur zgodne z konstytucją

Mariusz Staniszewski
Andrzej Zoll
Andrzej Zoll Wojciech Matusik/POLSKA
Udostępnij:
Z prof. Andrzejem Zollem, konstytucjonalistą, byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego, rozmawia Mariusz Staniszewski

Z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Polska" wynika, że ponad 60 proc. obywateli chce odebrania przywilejów emerytalnych wszystkim byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Jak to zrobić zgodnie z prawem?
Na początku lat dziewięćdziesiątych Trybunał Konstytucyjny orzekał już o uprzywilejowanych emeryturach dla jednej z grup funkcjonariuszy państwa komunistycznego. Wtedy uznaliśmy, że ochronie praw nabytych w demokratycznym państwie prawnym podlegają tylko prawa, które zostały nabyte zgodnie z zasadami demokratycznymi, a nie komunistycznego państwa totalitarnego. Tę zasadę, którą wówczas opracowaliśmy, można spokojnie zastosować w tym wypadku.

To rozwiązanie wydaje się sprawiedliwe z punktu widzenia przeciętnego człowieka.
No tak, bo funkcjonariusze aparatu represji, którzy czerpali zyski z racji pełnienia swoich funkcji w państwie totalitarnym, nie powinni być uprzywilejowani w demokratycznym państwie.

Aby więc to przeprowadzić, nie trzeba na przykład uznawać peerelowskiego MSW za organizację przestępczą?
Nie, absolutnie nie. Trzeba stosować zasady, które teraz - w państwie demokratycznym - uznajemy za słuszne. W konstytucji mamy przecież zapisane, że Rzeczpospolita Polska realizuje zasady sprawiedliwości społecznej.

A nie będzie tu działania prawa wstecz?
Zakaz działania prawa wstecz obowiązuje przede wszystkim w prawie karnym. W innych dziedzinach prawa zasada ta nie jest już taka oczywista.

A w tym przypadku?
Tu mamy do czynienia z odebraniem pewnego przywileju, czyli czegoś, co im się nie należy. Oni po prostu nie uzyskali prawa do tego przywileju.

Zaraz padnie jednak zarzut, że będzie tu zastosowana zasada odpowiedzialności zbiorowej.
Nie obawiałbym się tego. Przecież mamy tu także do czynienia ze zbiorowym przywilejem. Ktoś dostaje specjalną emeryturę tylko z tego powodu, że był funkcjonariuszem MSW.

I odebranie przywilejów byłym esbekom nie będzie łamaniem praw człowieka, jak mówią o tym obrońcy byłych funkcjonariuszy?
Nie stałbym na takim stanowisku. To sztuczna groźba. Taką ustawę można dziś spokojnie przyjąć. Bez żadnych szczególnych zastrzeżeń.

Dlaczego do tej pory tego nie zastosowano?
Zrobiono duży szum w związku z dekomunizacją. To cały czas była kwestia upolityczniona. A chodzi o to, by nie robić z tego instrumentu walki politycznej, ale załatwić pewną ważną sprawę w Polsce. Dlatego osobiście radziłbym, by nie doprowadzić do tego, żeby tym ludziom dać minimalny zasiłek, z którego nie będą w stanie wyżyć. To trzeba rozwiązać sensownie, jak na przykład w Czechach. Tam odebrano im przywileje, ale nie zrzucono ich na dno pod względem dochodów. Mają takie środki, z których mogą się utrzymać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie