Od stycznia składki na ZUS będą wyższe. O ile wzrosną?

Marta Rakowska
Dariusz Gdesz/Polskapresse
Od Nowego Roku przedsiębiorcy będą musieli oddawać państwu jeszcze więcej. Szczególnie mocno dotknie to tych, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą i co miesiąc z bólem serca płacą składki na ZUS. W przyszłym roku wzrosną one przynajmniej o 5,3 proc. - tyle wyniesie bowiem podwyżka składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy.

Rząd obiecał wprawdzie, że ich nie podniesie, ale wszystkiemu winne wskaźniki - prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto, które wpływa na wysokość składki na ubezpieczenia społeczne, a także przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw z czwartego kwartału danego roku, od którego zależy kwota składki ubezpieczenia zdrowotnego. A te niestety idą w górę i pociągną za sobą składki.

O ile więcej zapłacą przedsiębiorcy? W projekcie budżetu na przyszły rok rząd zaplanował, że średnia pensja wyniesie 3713 zł. Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne stanowi 60 proc. tego wynagrodzenia, zatem po Nowym Roku będzie to 2227,80 zł. W efekcie składki na ubezpieczenia społeczne wraz z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym oraz na Fundusz Pracy, o ile nic się nie zmieni, wzrosną w przyszłym roku dla jednoosobowych firm o 38,54 zł miesięcznie, z obecnych 726,71 zł do 765,25 zł.

W przyszłym roku składki na ubezpieczenie społeczne wzrosną prawie o 39 zł

- Podwyżka składek na ubezpieczenia społeczne nie ominie także rozpoczynających działalność, którzy przez dwa lata od startu w biznesie mają prawo do niższych składek ZUS - przypomina Agata Szymborska-Sutton z firmy Tax Care. W ich przypadku na wzrost obciążeń wpłynie wzrost płacy minimalnej, która w przyszłym roku wyniesie 1600 zł. Dla tych przedsiębiorców składki wzrosną ze 143,56 zł do 153,12 zł miesięcznie z dobrowolną składką chorobową i bez Funduszu Pracy, którego nie trzeba płacić w przypadku preferencyjnego ZUS.

O tym, o ile więcej trzeba będzie płacić na składkę zdrowotną, dowiemy się dopiero w styczniu, bo wtedy GUS opublikuje niezbędne do jej dokładnego wyliczenia dane.

Rewolucji w ubezpieczeniach społecznych i znacznego odciążenia przedsiębiorców domaga się Ruch Palikota. Złożył wczoraj w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który zakłada zniesienie obowiązku podlegania ubezpieczeniu emerytalnemu - a co za tym idzie - opłacania składki emerytalnej przez osoby prowadzące działalność gospodarczą.

- Chodzi o to, żeby wszystkie osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, są przedstawicielami wolnego zawodu oraz twórcy i artyści, mogli płacić składkę emerytalną na zasadach dobrowolności - tłumaczy poseł Ruchu Łukasz Krupa.

Poseł Łukasz Gibała (RP) podkreśla z kolei, że we wszystkich badaniach przedsiębiorcy zwracają uwagę, że wysokie składki na ZUS stanowią jedną z głównych barier rozwoju przedsiębiorczości.

- Jeśli nasza propozycja wejdzie w życie, przedsiębiorcy sami będą decydować, czy chcą korzystać z emerytury ZUS-owskiej, a jeśli tak, ile chcą odkładać co miesiąc - mogliby odkładać pełną składkę, mogliby odkładać część składki, a mogliby jej w ogóle nie odkładać - mówi. Jak przypomniał, taki mechanizm obowiązuje już obecnie w przypadku ubezpieczeń chorobowych.

Zdaniem Gibały taka propozycja spowoduje, że poprawią się warunki prowadzenia działalności gospodarczej, wzrośnie zatrudnienie, a koszty pracy będą bardzo elastyczne. - Przedsiębiorca - gdy jest koniunktura - będzie płacił pełną składkę, a gdy jest dekoniunktura, będzie płacił zero złotych, potem nadrabiając (wpłaty) w okresie koniunktury - wyjaśnia.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jola TUSROS
a tam Info z 3050
wiadomości centralne:
putni zgodził się oddać wrak tupolewa
amerykanie po wieloletnich rozmowach cofnęli wizy dla polaków
W europie kryzys ''powoli się kończy ''
rozmowy o tarczy antyrakietowej dobiegają końca
PO Ogłosiło przetarg na piasek z pustyni Błędowskiej nic innego nie zostało
GRUDNIOWE przewidzieli koniec świata na 3062 21 maj
Do widzenia z pozdrowieniami z Saturna żegna was Jolanta kru$k rost^ka
B
Brzęczyszczykiewicz
Cytat pochodzi ze strony www.rmf24.pl
Wtorek, 22 maja (07:23)
Aktualizacja: Środa, 23 maja (12:13)

,,Majątek posłów Sejmu VII kadencji wynosi ponad pół miliarda złotych. Według obliczeń "Dziennika Polskiego", najbogatszym z nich jest minister finansów Jacek Rostowski z prawie 60-milionowym majątkiem. W pierwszej dziesiątce znajduje się 7 posłów PO, dwóch z Ruchu Palikota i jeden z PSL.

Z oświadczeń majątkowych złożonych przez posłów wynika, że w Sejmie obecnej kadencji wśród polityków-milionerów na pierwszym miejscu listy plasuje się minister finansów Jacek Rostowski. Zgromadził na koncie 31,6 mln zł, 210 dol., 1152 funty i prawie 13 tys. euro. Sporo pieniędzy ma w papierach wartościowych; łącznie ponad 1,5 mln zł. Miesięcznie sam zarabia 17,5 tys. zł, a razem z żoną zarobił dodatkowo w 2011 roku 48 tys. funtów (ok. 260 tys. zł). Swój majątek ma ulokowany także w 3 domach i 5 mieszkaniach. W sumie ich wartość Rostowski oszacował na ok. 25 mln zł (4,5 mln funtów i 1 mln zł). Jeździ citroenem C3 sprzed 9 lat, wartym nieco ponad 20 tys. zł. Do spłacenia ma w 3 kredytach 174 tys. funtów, czyli ok. 940 tys. zł.

Ministerstwo Finansów twierdzi jednak, że w artykule "Dziennika Polskiego" znalazły się nieprawdziwe informacje. "Analizując oświadczenie majątkowe ministra Rostowskiego "Dziennik Polski" błędnie przyjął kwotę 31 596,26 zł - podaną w tysiącach, za kwotę 31,6 mln zł" - napisała w oświadczeniu dla mediów Małgorzata Brzoza, rzecznik prasowy resortu.

W pierwszej dziesiątce znajduje się 7 posłów PO

Wśród polityków milionerów największą karierę zrobił także Radosław Sikorski, szef MSZ, z majątkiem około 7-milionowym. Jego pałacyk wart jest na ok. 4 mln zł.

Cezary Kucharski może imponować liczbą mieszkań. Ma ich osiemnaście. Najmniejsze - 26,5-metrowe, największe - 117-metrowe. Ich łączna wartość to 9,5 mln zł. Jest też właścicielem 200-metrowego domu, który wycenił na 2,5 mln zł. W gotówce też ma sporo: 860 tys. zł i 560 tys. euro, czyli ok. 2,5 mln zł. Kucharski to były piłkarz; zarabia na życie głównie jako menedżer piłkarski, czyli zajmuje się transferami zawodników. Z tego tytułu zarobił w 2011 r. 343 tys. zł. Jeździ audi Q7 z 2010 r. za ćwierć miliona zł.

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin na koncie ma 20 tys. zł, mieszka w 98-metrowym mieszkaniu, którego wartość ocenił na... 350 zł. Tak widnieje w oświadczeniu złożonym przez ministra, ale - jak zauważa "Dziennik Polski" - z pewnością chodzi o trzy zera więcej. Ma też 40-metrowe mieszkanie warte 200 tys. zł. Gowin pobiera nie tylko pensję z racji bycia ministrem i dietę poselską, lecz też wynagrodzenie jako rektor w wysokości 18 700 zł brutto, czyli wyższe niż płaca szefa resortu. Po stronie "winien" Gowin ma czystą kartę"
t
tomi
no jasne,jednemu DEBILOWI z GUS-u przyśniła się nowa średnia zarobków z kosmosu,a ZŁODZIEJE z ZUS-u już wyciągają łapska.
R
Radek
A ja pracuje tylko na "czarno", nie daje tym łachudrom urzędniczym zarobić. Mam trzy ubezpieczenia, opłacam je sobie sam i nie potrzebuje ZUS-u do niczego.
k
ktosiek
Po prostu zamiast średniej, trzeba wyliczać przeciętną (medianę), która prawdę powie ile to rzeczywiście zarabia większość Polaków.
H
Harry
Co ten rzad chce zrobic z nami podatnikami??? Mamy wszystko co robimy oddawac do panstwa??? Z mojej strony nie doczekanie wasze!
E
E.M.D.
Ja poproszę taką średnią co mesiąc - mieć taką pensję, nawet brutto, to jest już coś.
d
długo_pis
biedny naiwniak w innych czasach ucieli by mu leb a nastepne pokolenia postawily by go na cokole bohatera a u nas przebadaja go psychiatrycznie... wariat, bo przeciez jestesmy w czołowce krajow co pra do przodu a nawet je wyprzedzamy...np.w wysokosci skladek zus
d
długo_pis
normalny rzad zamrozilby platnosci do czasu jak firmy poradza sobie z sytuacja... emrytury i renty wymagaja i tak uporzadkowania ktore odklada sie z roku na rok... te smierdzace jajo po socjalizmie kiedys trzeba zjesc
o
ochłapiarz
Bo gdzie POkraczne dzieci złapią taką fuchę, żeby za kilka miesięcy zapłacić za nabyty lokal. A tak jak mawiają szkopy:"langsam, langsam aber siecher". POmału, POmału ale dokładnie i kopie się w d... wyborcow. Oprócz darmozjadów trzeba utrzymać Ich żony, dzieci , synowe, zięciów , wnuki i pachołków. To dla reszty POzostanie GWno i budiet:"praszczj lubimyj gorod".
s
[email protected]
no niestety, prowadcze jednoosobowa dzialalnosc i juz teraz nie wyrabiam z oplatami, jestem zapozyczony u rodziny. nie pozostaje nic innego jak zamknąć działalność i pójść kraść bo w moim regionie pracy dla mnie nuiestety niema a dzieciom trzeba cos do garnka wlozyc.. To jest chory kraj! Nie da się normalnie, uczciwie żyć, trzeba kombinować.. Co za los mnie skarał że sie urodziłem w tym kraju..
b
beksiak
Zapłacą GWno. Bo Parlament dał takie przepisy, że jeżeli jest przedsiębiorcą ( wg uznania władz, a wiadomo władza "swojaka" uszczęśliwia ) to płaci składki od 66% średniej płacy czyli na dzień dzisiejszy od 2451 PLN. A ZUS stale krzyczy, że nie ma pieniędzy na wypłatę rent i emerytur. W dodatku ja jako robol zarabiałem ca 4 tys PLN to od tego liczono mi składki ZUS i podatek dochodowy. A Prezesowi Banku czy Spółki od 2,5 tys PLN. Trzeba także uświadomić społeczeństwo jak Ono dostaje w d... Przeciętny emeryt ma co miesiąc strącane 18,2% od emerytury brutto na ZUS i podatek dochodowy. Emeryt Generał LWP, MO czy Policji, emerytowany sędzia czy prokurator nie płaci żadnych składek bo płacą mu z budżetu. A nasi ukochany kraj póżniej krzyczy, że nie ma pieniędzy na leczenie i emerytury i renty. A czy takiemu generałowi LWP spadłaby korona z głowy gdyby z emerytury 10 tys. PLN rzucił do wspólnego kotła 1 tys PLN?
P
Polski kupiec
A Rumuny z Ruskiej mają w d...... ZUS i US
P
PIOTREK Z LUBLINA
SŁUCHAJCIE PROPONUJE PODNIEŚĆ DO 2000ZŁ MIESIĘCZNIE -)))TO WTEDY BEDZIE PŁACIŁO WAM 10%BO WSZYSCY UCIEKNĄ DO KRAJÓW UE SŁOWACJA JEST TAŃSZA WSZYSTKIE WYSPY SĄ TANSZE WIĘC CZEMU W POLSCE JEST NAJDROŻEJ?SAMI ZMUSZACIE LUDZI ŻEBY ROBILI NA CZARNO LUB KOMBINOWALI JAK SIE DA. PROPOZYCJA DLATYCH PACANÓW OPŁATA MIESIĘCZNA 500ZŁ I WSZYSCY BĘDĄ PŁACIĆ NIKT NIE BEDZIE KOMBINOWAŁ A TAK JAK JEST TERAZ TO WSZYSCY WAMUCIEKNĄ
L
LaŁ
średnia placa miesięczna 3713 zł. Kto zawyża tę średnią? Wiadomo kominy płacowe na wyższych stanowiskach robią nam taką średnią ,że wkrótce dowiemy się ,że zarabiamy tyle co Niemcy a możne i więcej! To jest tak jak w tym kawale ,że jeśli jest dwóch panów i jeden z nich zdradził 2x żonę a drugi nie to średnio obaj zdradzili po jednym razie.
Proponuję aby w ten sposób nie uśredniać . Stwórzcie mechanizm do wyliczania średniej np. grupa stanowisk dyrektorskich, grupa stanowisk zasiadających w radach nadzorczych i grupa pracowników fizycznych . Wtedy zobaczymy jaka jest rzeczywista średnia w danej grupie.
Dodaj ogłoszenie