reklama

Obudziliśmy się dziś w Polsce zmiany

Paweł Siennicki, redaktor naczelny „Polski”Zaktualizowano 
Wyniki wyborów nie są niespodzianką. Sondaże od miesięcy dawały zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości. Wielkim zaskoczeniem jest, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego według wyniku sondażu może rządzić samodzielnie. To zdarzy się pierwszy raz w najnowszej historii demokratycznej Polski. Powtórzę: to wielka odpowiedzialność. PiS ma rząd, prezydenta, samodzielną większość w Sejmie. Jarosław Kaczyński w wieczór wyborczy obiecał, że nie będzie zemsty, złych emocji i żadnego kopania tych, którzy upadli. Trzymam za słowo. Bardzo nie chciałbym, żeby ktokolwiek w Polsce czuł się wykluczony ze wspólnoty czy obawiał się wyrażania swoich poglądów.

Jarosław Kaczyński przeżywa chwile triumfu. Mało który polityk w swojej karierze przetrwał taką sinusoidę sukcesów i klęsk. Także tak mocną osobistą tragedię. On również jest autorem pomysłów wystawienia jako kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy czy wskazania Beaty Szydło jako kandydatki na nowego szefa rządu. To z pewnością jest rok Kaczyńskiego. Teraz będzie zapewne sprawował nieformalną funkcję kontrolera nowego układu władzy. Lider PiS po ostatnich przegranych przez siebie wyborach parlamentarnych w 2011 r. cytował marszałka Józefa Piłsudskiego. Teraz będzie w wolnej Polsce miał wpływy, które można tylko porównać do roli, jaką odgrywał Piłsudski w II Rzeczypospolitej. Oto, jak historia kołem się toczy. Ciekawe, jak potoczą się teraz losy Beaty Szydło. Czy stanie się polską Angelą Merkel, czy podzieli los Kazimierza Marcinkiewicza. Z pewnością ten wynik wyborów jest również jej sukcesem. Polacy jej uwierzyli.

Platforma Obywatelska została znokautowana. Straciła połowę swoich wyborców z ostatnich wyborów parlamentarnych. Musi teraz wyciągnąć wnioski z porażki. Personalne, ale przede wszystkim co do sposobu swojej obecności w życiu publicznym. Przejść teraz na ostrą dietę bez ośmiorniczek.

Szokiem jest to, że po raz pierwszy w nowym Sejmie w ogóle nie będzie lewicy. Projekt Zjednoczonej Lewicy nie wypalił, ale to jest przegrana na własne życzenie. Bo twór był sztuczny. Po latach ostrego konfliktu między Leszkiem Millerem a Januszem Palikotem obaj panowie na jednej liście tylko potęgowali wrażenie koniunkturalnej ucieczki przed klęską, wyrzuceniem z parlamentu. Jak ważna jest wiarygodność, możemy zobaczyć na przykładzie ultralewicowej Partii Razem. Wynik tej partii jest wielkim zaskoczeniem, ale też sukcesem Adriana Zandberga. Tak wygląda nowa, interesująca twarz polskiej polityki.

Do Sejmu wchodzą dwie formacje, które nie istniały jeszcze kilka miesięcy temu. Partia Pawła Kukiza i Nowoczesna Ryszarda Petru. To pokazuje, jak silna jest potrzeba zmiany w Polsce. Kukiz popłynął jeszcze na fali swojego sukcesu w wyborach prezydenckich, jednak polityka, którą chce prowadzić, pozostaje zagadką. Niezwykle ciekawy jest za to przykład sukcesu Nowoczesnej. Bo to właśnie był głos oddany na niespełnione obietnice Platformy Obywatelskiej. Obietnice lepszego, tańszego państwa, bardziej przyjaznego obywatelom, państwa, w którym uprzywilejowane grupy zawodowe nie żyją na koszt innych. Nie ma zmian bez zmian. PiS bierze pełną odpowiedzialność za Polskę. Wygrał w demokratycznych wyborach, taka była wola obywateli. Dajmy szansę tym rządom, będziemy je uczciwie recenzować, tak jak ocenialiśmy również rządy PO. Dziś wstaliśmy w Polsce, w której dokonała się wielka zmiana.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A DO TEJ PORY TAK BYŁO że peło DYSKRYMINOWAŁO SWOICH PRZECIWNIKÓW i ich wyborców ps. wschód Polski ma nieporównywalnie mniej realizowanych inwestycji drogowych i nie tylko w stosunku do zachodu kraju. NA SZCZĘŚCIE PIS ZAPOWIADA ŻE TO SIĘ ZMIENI

g
gość

Nie wiem, czy będzie bardzo śmiesznie, gdy PO dostanie do zapłacenia "fakturę" na 550 miliardów PLN. Za co? Ja też chcę wiedzieć, na co "poszły" te miliardy?

W roku 2007 dług publiczny wynosił 527 miliardów PLN, a w ciągu tych 8 lat PANOWANIA PO "trochę przyrosło" i wynosi: 1,077 BILIONA PLN - co "sfinansowała" PO?

A jaka była wartość przedsiębiorstw ROZDANYCH za ich długi bez jakichkolwiek dopłat ze strony "nabywców"?

g
gość

8 LAT prezydentury i rządów PO ci nie przeszkadzało?

Konstytucji zmieniać nie musieli, bo i tak nie wiedzą, co w niej "napisano", a o zrozumieniu tej SKOMPLIKOWANEJ treści i pojęciu o co chodzi ostatecznie takim "różnym paragrafom", to lepiej nie myśleć i nie mówić.

To już wiesz, skąd mamy te "niezwykłości" w ustawach?

s
spokojny

Jest prezydent z PiS-u, teraz będzie cały rząd do tego.
A więc już tylko chodzi o to aby w parlamencie zdobyć większość dla napisania nowej konstytucji,
którą podyktuje Polskęzbaw.

g
gość

Jeżeli Kaczyński będzie KONTROLEREM nowego układu władzy, to BARDZO DOBRZE.

WŁADZA MUSI BYĆ KONTROLOWANA! Nikt nie kontrolował Tuska i jego FANABERII i co z tego wyszło?

Wierzymy, że nie będzie zemsty, ale ROZLICZENIE NIEKONTROLOWANEJ ROZRZUTNOŚCI i NIE TYLKO ROZRZUTNOŚCI BYĆ MUSI - w to także WIERZYMY i OCZEKUJEMY POŻĄDANYCH wyników!

Ufamy także, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej POWOŁA wreszcie Radę Bezpieczeństwa Narodowego z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA; Radę, która będzie jego DOBRYM DORADCĄ, opierającym się na RZETELNEJ KONTROLI działań całego APARATU WŁADZY WYKONAWCZEJ, co gwarantuje Konstytucja w artykułach:
126; 135 oraz 144 ustęp 1 i 3 a punkt 26!

m
mzakrzewski

Za moim oknem dęby w złotych liściach, jak wczoraj. Słońce świeci jesiennie, gromy nie biją, anieli nie pieją Alleluja! Ta inność jakaś taka, propagandowa. Polak Szarak na zmianach niewiele skorzysta, raczej straci. Z pustego nie tylko Salomon ale i PiS nie naleje! To, że PO przerżnie- było wiadomo od dawna. Zgubiła ich pycha i postępujące odrealnienie. Rozmawiałem z kilkoma posłami i odnosiłem wrażenie, w jakim świecie żyją! Lewica w Najjaśniejszej skończyła się wraz z PRL. Ostatnie dziwo koalicyjne może chwalić się wieloma rzeczami, ale nie działaniami, które dały by elektorat. Niebezpieczne są sukcesy ugrupowania P. Kukiza. Bezideowi dali szansę dla wszystkich politycznych patologii, jakie nie miały dotąd szansy zaistnieć. Ich poparcie wskazuje narośnięcie skrajnego radykalizmu mogącego solidnie rozwalać spójność państwa. Ku radości zagranicy nie bardzo nas kochającej. Warto pamiętać że to skrajności narodowe bardzo przyczyniły się do rozbiorów Polski. A PiS? Podziwiam ich odwagę brać bankrutujący biznes jakim jest Najjaśniejsza w ajencję. Chyba, że staną się sędziami- likwidatorami. Na pewno mnóstwo wyborców głosujących na nowe, szybko się rozczaruje płącąc za naiwność. Wesoło w Polsce nie będzie, ale na pewno śmiesznie!

Dodaj ogłoszenie