Obroty spodziewane i niespodziewane

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Nie wypada w kilka dni po powstaniu nowego rządu, chociaż tej samej koalicji i tego samego premiera, nie napisać o nim kilku zdań. Można być oczywiście zaskoczonym kilkoma nominacjami, i tu na czoło wybija się Jarosław Gowin jako przez nikogo nieoczekiwany minister sprawiedliwości, ale o Gowinie tyle już napisano i powiedziano, że może czas przestać się nad nim znęcać.

Niech pokaże, co potrafi, mimo że sytuację będzie miał wyjątkowo trudną. Premier chce deregulacji, a tymczasem domeną jego resortu jest raczej regulacja i nie bardzo wiadomo, komu jakie zadania się tu pomyliły. Generalnie jednak w sferach najważniejszych, gospodarczych nie ma zmian, a czego należy się spodziewać, czyli jednak dość fundamentalnych oszczędności, a nawet reform, powiedział premier. Podobno pierwsze projekty ustaw wpłyną w grudniu. Zapowiedzi kierowania do Sejmu pakietów ustaw mają jednak raczej złą sławę, może więc na początek ze dwa, trzy projekty, w tym oczywiście budżet.

Czytaj także: "Gowin mówił, że czuje się ojcem wszystkich zamrożonych zygot. To brzmi marnie"

Jeśli coś razi, to okoliczności powołania gabinetu. Niektórzy ministrowie czy sekretarze stanu z przypadkowych SMS-ów dowiadywali się, że czas się ze stanowiskami rozstać, co nie jest jednak powszechnie praktykowaną formą pożegnania.

Czytaj także: Dorn: Ten rząd nie przetrwa kadencji bez zmian. Krytyczny będzie rok 2013

Minister Krzysztof Kwiatkowski po zebraniu nadzwyczajnych pochwał został stanowiska pozbawiony, a Michał Boni dostał resort, którego na razie nie ma. Można powiedzieć - znalazł się w sytuacji Michała bez Ziemi. Otóż w jego gestię, jako ministra administracji i cyfryzacji, przechodzi kilka departamentów z różnych ministerstw, na dodatek rozsianych po mieście, ale ani skrawka dodatkowej powierzchni, chociażby na własne biuro i niezbędne w każdym ministerstwie służby kadrowe czy finansowe. Reorganizacje zajmą z pół roku, chociaż można było wiele spraw przemyśleć i przygotować wcześniej. Reformę centrum państwa ćwiczono już kilka razy wcześniej i są doświadczenia, jak to robić. Zresztą na razie nie jest to jeszcze reforma, ale korekta. Szkoda, że nie ma reformy bardziej funkcjonalnej, znoszącej w niewielkim choćby stopniu tę Polskę resortową, na którą wszyscy narzekają, ale której wszyscy z uporem się trzymają.

Czytaj także: Donald Tusk ogłosił skład rządu. Nowi ministrowie [GALERIA]

Ministrowie od razu dostali od premiera zachętę do pracy, gdyż zostali nazwani zderzakami, a każdy uczestnik ruchu drogowego wie, że dobry zderzak to rzecz niezwykle wartościowa. Nie można się więc zgodzić z powszechną opinią, że to określenie ich deprecjonuje, przeciwnie - raczej dowartościowuje. Ten rząd nie jest typowy, exposé było wyjątkowo nietypowe, a więc tradycyjne określenia też tracą swoją wartość.
Wśród wszystkich ważnych wiadomości rządowych i okołorządowych nie sposób jednak nie zauważyć tego, co dzieje się na innym zupełnie polu, uprawianym od lat przez prokuraturę, a nawet sejmową komisję śledczą. Otóż niespodziewanego obrotu (a może przez nielicznych spodziewanego) nabiera sprawa uprowadzenia i zamordowania Krzysztofa Olewnika. Wraca tak bardzo wyśmiana wersja samouprowadzenia. Przeszukano domy rodziny, znaleziono, a raczej dokładniej odczytano dotychczasowe dowody. Sprawa, która miała być sprawą wyłącznie przeciwko państwu i jego organom, może być także sprawą przeciwko dość podejrzanemu prowincjonalnemu układowi władzy i biznesu, gdzie swoją rolę odgrywa także rodzina, a może i sam zamordowany. Nic tu nie jest już jednoznaczne.

Czytaj także: "Gowin mówił, że czuje się ojcem wszystkich zamrożonych zygot. To brzmi marnie"

Nie ma wyłącznie czarnych i wyłącznie białych charakterów, autorytetów moralnych i ludzi godnych wyłącznie pogardy i napiętnowania, a więc sytuacji, które tak kochają media, co powinno być dla niech przestrogą, ale zapewne nie będzie. Szkoda.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan PO

Pani Janina robi za pozyteczną idiotkę chociaż wydaje jej się, że ma coś do powiedzenia. Jej PZPRowskie pochodzenie przydaje się.

n
niepatriota

Tusk do spółki z PSL-em i Gowinem to zaprzeczenie postępu. No chyba, że za postęp uznamy prawne usankcjonowanie krzyża na ścianie sejmowej sali. Te wszystkie reformy i deregulacje sprowadzą się do podwyżki składki rentowej, dalszego zamrożenia progów podatkowych, wzrostu akcyzy, ograniczenia inwestycji infrastrukturalnych i ewentualnie kolejnej podwyżki VAT. I to by było na tyle jak mawiał nieodżałowany profesor mniemanologii stosowanej Jan Stanisławski.

K
Kazimierz

To są dopiero specjaliści. Gowin nawet bez rodowodu prawniczego bije ich na głowę. Pani Paradowska jako lewak tego nie dostrzega.

B
Bydłoszewski

Za nową aferę z Czampińskim czy za zamianę wykonawcy autostrady za Chińczyków którzy dopiero co weszli na budowę a od trzech miesięcy nie placą podwykonawcom?
A moze za powyżki akcyzy?
Idzie nowe.

k
krasnoludek

W TVP na dobranoc straszyć dzieci

M
Marshall

Ten babiszon zawsze będzie się wysługiwał czerwonej władzuchnie. ŻENADA!!!

K
Kazio Szczeka

Pani Janina powinna być na emeryturze w 1989r. Zasługuje na emeryturę kombatancką ZBOWID

p
podpis

w polsce wielu jest ludzi którym ucziwi, ciężko pracujący i przyzwoici ludzie mogą jedynie naskoczyć

A
Antypro

Możesz jej naskoczyć ze swoimi numerkami!

k
krakauer

PARADOWSKA JANINA: IPN BU 00244/35, IPN BU 00328/512, IPN BU 001134/1294

Dodaj ogłoszenie