reklama

Obrona kosztuje - trend zapoczątkowany przez Pepa Guardiolę

Filip Bares
Filip Bares
Zaktualizowano 
Virgil van Dijk i Pep Guardiola po meczu o Tarczę Wspólnoty
Virgil van Dijk i Pep Guardiola po meczu o Tarczę Wspólnoty Rex Features/East News
Gianluigi Buffon i Rio Ferdinand przez lata byli odpowiednio najdroższym bramkarzem i obrońcą w historii futbolu. W ostatnich latach europejskie kluby postanowiły w końcu rozbić bank by wzmocnić defensywę.

W 2001 roku Juventus zapłacił Parmie za włoskiego bramkarza rekordowe 52 mln euro i przez 17 lat Buffon był najdroższym golkiperem w historii futbolu. Rok później Manchester United wydał na Rio Ferdinanda 46 mln euro i uczynił Anglika rekordzistą na swojej pozycji przez 14 lat. Przez ponad dekadę europejskie potęgi nie były w stanie zapłacić za zawodników defensywnie usposobionych, wielkich pieniędzy. Dopiero w 2014 roku PSG zdecydowało się wyłożyć 49 mln euro za Davida Luiza. Rekord Buffona utrzymał się do zeszłego lata, kiedy to aż dwóch bramkarzy przekroczyło barierę 80 mln - Alisson i Kepa.

Defensywny Guardiola
Wszyscy fani futbolu wiedzą, że zawodnicy ofensywni rządzą sportem. To oni zapełniają stadiony, sprzedają najwięcej koszulek i strzelają piękne bramki. Jeden z najlepszych trenerów w historii słynie z ryzykownej gry nastawionej na atak. Pep Guardiola ma w swoim resume takie potęgi ofensywne jak FC Barcelona, Bayern Monachium i Manchester City, ale to Hiszpan jest głównym prowodyrem wzrostu cen wśród obrońców i bramkarzy.

Wszystko zaczęło się od Johna Stonesa w 2016 roku. Początkowo Anglik był przymierzany do Chelsea, gdzie chciano go wziąć pod skrzydła Johna Terry’ego, ale The Blues nie byli w stanie wyrównać oferty The Citizens. Od kiedy przyszedł na Etihad Stadium musiał rywalizować o miejsce na boisku z takimi piłkarzami jak Vincent Kompany czy Nicolas Otamendi, ale i tak zdążył wystąpić w 110 spotkaniach w błękitnej koszulce. Cena? 55 mln euro - nowy rekord.

Dziś Stones jest siódmy na liście najdroższych obrońców - zestawienie, które zawiera jeszcze trzech piłkarzy Pepa Guardioli. Kyle Walker i Benjamin Mendy kosztowali City ponad 50 mln, a Aymerick Laporte 65. Trzech z nich stanowiło trzon zespołu w zeszłym sezonie - tylko Mendy wypadł z łask menedżera. Dodatkowo bramkarz The Citizens Ederson jest również czwartym najdroższym bramkarzem w historii.

- Kyle Walker został najdroższym bocznym obrońcą na świecie kosztując ponad 50 mln. Wyobraźcie sobie ile by kosztował, gdyby potrafił dośrodkowywać - tak skwitował transfer swojego rodaka na Twitterze Gary Lineker.

Trend, który zapoczątkował Guardiola udzielił się też klubom, które nie przyzwyczaiły nas do wydawania ogromnych kwot, w szczególności na obrońców. W styczniu 2018 roku Liverpool kupił za rekordowe 84 mln euro stopera Southampton Virgila van Dijka.

- Najlepsi piłkarze świata powinni grać w największych klubach świata, a żaden największy nawet w kierunku Van Dijka nigdy nie spojrzał. Nie bez powodu. Gdyby holenderski obrońca nigdy się nie urodził, historia futbolu znaczona wielkimi meczami nie zmieniłaby się nawet o jotę - napisał w swoim felietonie Krzysztof Stanowski i.

Od momentu ukazania się tych słów Holender zagrał w dwóch finałach Ligi Mistrzów, zakończył sezon nieprzedryblowanym i zyskał miano najlepszego stopera na świecie. Oczywiście w międzyczasie, razem z Alissonem, był kluczem transformacji defensywy The Reds z pośmiewiska do jednej z najlepszych na świecie.

Gorące lato 2019
Tego lata kluby jednak przeszły siebie nawzajem. W zestawieniu 10 najdroższych obrońców mamy od tego okienka aż pięć nowych nazwisk. Bayern w końcu sięgnął do kieszeni i wyłożył za Lucasa Hernandeza z Atletico Madryt 80 mln euro. Real Madryt jeszcze w marcu dopiął interesu z FC Porto w sprawie Edera Militao (50 mlne euro).

Juventus zaczął lato od ściągnięcia za darmo Adriena Rabiota i Aarona Ramseya i dzięki zaoszczędzonym pieniądzom ustanowił nowy rekord, sprowadzając 19-letniego Matthijsa De Ligta za 85 mln euro z Ajaxu.Holender nie mógł jednak zbyt długo cieszyć.

Przez ostatnie kilka lat Jose Mourinho bez powodzenia starał się namówić zarząd Manchesteru United do wzmocnienia obrony. Dopiero po jego zwolnieniu klub zdecydował się na takie posunięcie. Po zaledwie jednym dobrym sezonie w Crystal Palace Czerwone Diabły zapłaciły za Aarona Wan Bissakę 55 mln euro, ale największa ryba była jeszcze w morzu.

W poniedziałek United kupiło za rekordowe 87 mln euro stopera Leicester City Harry’ego Maguire’a. Anglik był liderem w Leicester, ale miano najdroższego obrońcy w historii pasuje do niego jak Carles Puyol do Realu Madryt. Maguire znajduje się na szczycie listy z dwóch względów - kupował go klub z Premier League i jest Anglikiem. Wśród 10 najdroższych obrońców aż siedmiu było kupionych przez brytyjskie kluby czterech z nich gra dla Anglii.

Maguire mógł grać w United od lat. W 2014 roku obrońcę chciał kupić David Moyes za 5 mln euro, ale klub nie chciał młodego piłkarza i stracił na tym ponad 80 mln euro.

Ceny obrońców i bramkarzy nie szły proporcjonalnie do góry jak napastników czy skrzydłowych. Przez lata rekordy Buffona i Ferdinanda trzymały się pierwszych miejsc w zestawieniach, ale nagły „boom” wszystko zmieniał. Skoro Maguire potrafi kosztować 87 mln , to strach pomyśleć jakich pieniędzy zażyczyłby sobie Real za Raphaela Varane’a lub Liverpool za van Dijka.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cayt London

I tak wszyscy oni przy rio ferdinandzie to leszcze kazdemu czego brakuje Rio byl pelnym ze qszystkimi atutami obroncy

Dodaj ogłoszenie