Obiecał pomoc i ulotnił się z forsą. Daniel B. usłyszał kolejny wyrok za oszustwa

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Groziło mu osiem lat więzienia, ale ostatecznie usłyszał łagodniejszy wyrok
Groziło mu osiem lat więzienia, ale ostatecznie usłyszał łagodniejszy wyrok unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Groziło mu osiem lat więzienia, ale ostatecznie usłyszał łagodniejszy wyrok. Chodzi o Daniela B. oskarżonego o oszustwo. Poniedziałkowy wyrok lubelskiego sądu to już kolejny na jego koncie.

Kilka lat temu pan Piotr rozstał się z partnerką. Poszukiwał pomocy prawnika przy podziale majątku i ustalaniu zasad kontaktowania się z dziećmi. Po wsparcie zwrócił się do Daniela B., prezesa fundacji Rzecznik Praw Dzieci.

- Mówił, że zaangażuje się w moją sprawę. Jak się okazuje, ściemniał po prostu - przyznaje pan Piotr.

Fundacja Rzecznik Praw Dzieci to organizacja pozarządowa oferująca pomoc w zakresie dochodzenia praw do opieki nad dzieckiem w przypadku rozwodu i separacji, ubiegania się o alimenty i przeciwdziałania dyskryminacji. Pan Piotr utrzymuje, że prezes fundacji zainkasował od niego 2000 zł, ale pomocy nie udzielił. Po paru miesiącach bezskutecznych wezwań do zwrotu środków, pokrzywdzony powiadomił organy ścigania.

W grudniu 2019 r. lubelska prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód akt oskarżenia. 41-latek twierdził, że do oszustwa nie doszło, bo w sprawie zrobił bardzo dużo, a otrzymane pieniądze miały być tylko dobrowolnym datkiem na cele statutowe fundacji. Te wyjaśnienia nie przekonały sądu. Wyrok zapadł w poniedziałek.

Sąd uznał oskarżonego winnym oszustwa. Skazał go na rok i dziesięć miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie ma świadczyć nieodpłatną pracą na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie.

Konfederacja, Ruch Narodowy i Koalicja Obywatelska. Opozycja...

Ponadto, Daniel B. ma zapłacić 4000 zł grzywny i zwrócić pieniądze pokrzywdzonemu. Wyrok jest nieprawomocny. Nie jest to jednak jego pierwszy konflikt z prawem.

Oszustwo travel
O Danielu B. po raz pierwszy zrobiło się głośno prawie osiem lat temu. To wtedy z przejścia granicznego w Barwinku powrócił autokar ze studentami Uniwersytetu Medycznego. Sześćdziesiąt osób wykupiło wakacje w Grecji. Każdy z uczestników feralnego wyjazdu zapłacił po 1200 zł, ale okazało się, że biuro nie zarezerwowano dla nich nawet miejsc w hotelu.

Później okazało się, że do skutku nie doszedł także wyjazd do Bułgarii. Siedemnaście osób wpłaciło blisko 1000 zł, ale biuro nie wywiązało się z umowy.

O przywłaszczenie prawie 89 tys. zł został oskarżony Daniel B., pełnomocnik firmy. Proces ruszył w lutym 2015 r. - Moim celem nie było wprowadzenie w błąd i oszukanie osób, które się zapisały na wyjazd - przekonywał Daniel B. na sali rozpraw. - Problemem było to, że firma, z którą współpracowałem, nagle podniosła ceny. Zrobiła to w chwili, gdy uczestnicy wycieczki wpłacili już gotówkę – wyjaśniał.

Te wyjaśnienia nie przekonały sądu. W styczniu ubiegłego roku Daniel B. został skazany na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat i 800 zł grzywny. Ma też zwrócić pokrzywdzonym przywłaszczone pieniądze.

Skazany usiłował się odwołać, ale spóźnił się z wnioskiem o pisemne uzasadnienie wyroku. - Wyrok uprawomocnił się 25 czerwca - dowiedzieliśmy się w lubelskim sądzie.

To już oficjalne. Będzie czternasta emerytura

Wideo

Materiał oryginalny: Obiecał pomoc i ulotnił się z forsą. Daniel B. usłyszał kolejny wyrok za oszustwa - Kurier Lubelski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie