18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

O książkach przynoszących nam uciechę

  • Polska

Bożydar Brakoniecki

Biblioteki mają swoje tajemnice - to dziwadła z katalogu "Najśmieszniejsze książki świata". Bożydar Brakoniecki wybrał się na ich poszukiwanie, a poniżej tuzin znalezionych przez niego niezwykłych bestsellerów na prima aprilis.
 Wikipedia Commons

1. Jesteś kobietą, a złośliwy los obdarzył cię figurą płaską jak deska? Nie martw się jednak, bowiem ludzkość ma w zanadrzu Donalda L. Wilsona, autora dzieła "Natural Bust Enlargement With Total Mind Power", co w wolnym przekładzie znaczy "Naturalne powiększanie biustu dzięki totalnej sile umysłu". Napisał je co prawda trzy dekady temu, ignorując postępy medycyny silikonowej, ale poradnik wciąż cieszy się w Stanach niesłabnącym powodzeniem.
Cały myk sprowadza się do wykorzystania siły nigdy nieużywanych pokładów mózgu. Jak? Według Wilsona trzeba po prostu dwie godziny dziennie intensywnie myśleć o swoich piersiach. Rosną wtedy jak na drożdżach, tak że nawet Raquel Welch mogłaby poczuć się zazdrosna.

Donald L. Wilson, "Natural Bust Enlargement With Total Mind Power"

2. Co ciekawe, Wilson znalazł swojego naśladowcę również nad Wisłą, konkretnie w Krakowie. Ów naśladowca nazywa się oryginalnie Śledź Otrembus Podgrobelski i dzięki umysłowi też chce powiększać. Ale akurat nie niewieście biusty, ale ludzką wyobraźnię. W tym celu napisał "Wstęp do imagineskopii". Ba, znalazł nawet zapomnianego dziś prekursora tej niezwykłej gałęzi wiedzy - aptekarza Jeremiasza Apollona Hytza, który latem 1873 r., spożywając podwieczorek w gronie rodzinnym, pierwszy ogłosił światu swoje imaginacyjne przemyślenia i zręby nowej naukowej techniki. "Mózgiem poruszysz ziemię, Mocium Panie" - orzekł ponoć Hytz, a potem ze smakiem zabrał się do truskawek w śmietanie.

Śledź Otrembus Podgrobelski, "Wstęp do imagineskopii. Próba zarysu"

3. Vasile Stati to mołdawski językoznawca, prozaik, historyk, poeta i polityk. Ale do historii powszechnej przeszedł jako pierwszy autor "Słownika mołdawsko-rumuńskiego". Nic dziwnego, że po jego publikacji Rumuni osłupieli. Równie dobrze osłupieć mogliby Polacy, gdyby ktoś im zaprezentował - dajmy na to - "Słownik polsko-warszawski", albo Niemcy nad "Słownikiem dortmundzko-hamburskim". Język, którym posługują się Mołdawianie, nie różni się bowiem niczym od rumuńskiego, ale przecież nasz autor nie po to skończył z wyróżnieniem uniwersytet w Kiszyniowie, żeby nie dać sobie rady z tak prostym zadaniem. Tylko nie pytajcie przypadkiem znajomych Rumunów o tę właśnie książkę, bo reagują bardzo żywiołowo.

Vasile Stati, "Dicţionar moldovenesc-român"

4. Bezwartościowych poradników uczących, jak zaciągnąć kobietę do łóżka, napisano już tysiące i można by z nich stworzyć osobną bibliotekę. Ale autorzy "Tajemnic uwodzenia" - duet Adam Lange i Robert Finger - wznieśli się na prawdziwe wyżyny nieznajomości kobiecej psychiki. Oto rasowy Don Juan w ich mniemaniu po prostu nie powinien robić nic. Co najwyżej popijać piwko, oglądając mecz. Bo kobiety, jeśli mają się pojawić w jego życiu, to i tak się pojawią. Broń Boże dzwonić, zapraszać, kupować kwiaty, obsypywać biżuterią. Należy plackiem siedzieć w domu i czekać, aż do twych drzwi zapuka piękna nieznajoma. A jak nie zapuka - tym lepiej. Człowiek nie straci czasu na jakieś głupie amory i w spokoju obejrzy eliminacje do mundialu.

Adam Lange, Robert Finger, "Tajemnice uwodzenia"

5. U szczytu swej telewizyjnej kariery znany celebryta Krzysztof Ibisz postanowił zrobić coś pożytecznego dla innych mężczyzn. Machnął więc "Jak dobrze wyglądać po 40" - poradnik, gdzie i w jakiej siłowni przerzucać żelastwo, by wyrzeźbić mięśnie jak u pomnikowego Dawida. Co dowodzi, że Ibisz kompletnie nie wyczuł wyzwań stojących dziś przed polskim mężczyzną. Polski mężczyzna bowiem, zamiast pocić się w śmierdzących przybytkach dla żyjących przeszłością mięśniaków, woli błyskotliwie porozmawiać o poststrukturalizmie, upichcić coś jarskiego w domowej kuchni albo w gronie kolegów podyskutować o problemie wrażliwości twórczej w filmach wczesnego Almodóvara. Krzysiek, ależ z ciebie jaskiniowiec.

Krzysztof Ibisz, "Jak dobrze wyglądać po 40"

6. Dale Power to nie tylko pisarz, ale również genialne dziecko amerykańskiej wolnej przedsiębiorczości. Instynktownie wyczuł lukę rynkową i natychmiast przystąpił do jej zapełniania. Efekt? Książeczka poradnik "Do-It-Yourself Coffins", co od biedy da się przetłumaczyć jako "Sam zrób trumnę" (dopisek: "Dla zwierząt i ludzi").
Według autora nie trzeba mieć wcale papierów mistrzowskich stolarza albo cieśli - wystarczy umiejętność strugania i wizyta w tartaku w celu nabycia tarcicy. Uwaga, pokolenia polskich majsterkowiczów całymi dniami przesiadujących w piwnicach: oto książka w sam raz dla was! Daje możliwość posiadania własnej trumny, a przy okazji nie trzeba oglądać uwielbianego przez żonę "M jak miłość".

Dale Power, "Do-It-Yourself Coffins"

7. We wczesnych latach 80. Marek Słyk, ówczesny pionier raczkującego postmodernizmu literackiego, zasłynął wyczynem nie lada. Oto w księgarniach pojawił się opasły tom zatytułowany "W barszczu przygód", bezsprzecznie najbardziej odjechana powieść PRL.
Przede wszystkim z uwagi na jej bohatera - Flakonona Pluxa, który zbrojny w brodę, okulary, magiczny surdut i równie magiczne spodnie przemierzał wyimaginowane Słykowskie krainy (co ciekawe: w tychże spodniach trzymał namiot, nadmuchiwaną maszynę do pisania i na wypadek trudności aprowizacyjnych - połówkę prosiaka). Wtedy oryginalność Słyka zauważył jedynie Henryk Bereza, dziś pewnie triumfowałby na łamach "Krytyki Politycznej". Ech, pisarski losie...

Marek Słyk, "W barszczu przygód"

8. Nie do wiary, ale aż 50 dol. na Amazonie (ma 3,5 gwiazdki na pięć) trzeba wyłożyć za tom z 2002 r. zatytułowany kusząco "The Big Book of Lesbian Horse Stories" ("Wielka księga lesbijsko-końskich opowiadań").
I słusznie, bo książka doskonale łączy wyrafinowaną ideologię i kunsztowną literaturę. A ilość dzielnych farmerek, wygimnastykowanych amazonek i nieustraszonych wojowniczek zapełniających jej stronice przysparza wręcz o zawrót głowy. "Prawdziwa gratka dla fanów gatunku, którzy nie boją się obyczajowych wyzwań" - zachęca wydawca na okładce. A za kulisami tego literackiego dziwadła stoją dwie równie odważne Amerykanki: Alisa Surkis i Monica Nolan. Może warto je zaprosić do Polski, na przykład na przyszłoroczną Manifę?

Alisa Surkis, Monica Nolan, "The Big Book of Lesbian Horse Stories"

9. To pewnie najśmieszniejsze dzieło w historii ludzkości, choć do dziś wnikliwie studiowane na Kubie, w Korei Północnej i Dąbrowie Górniczej, gdzie mieści się siedziba Komunistycznej Partii Polski. Nosi tytuł "Kapitał", a jego autorem był niejaki Karol Marks (1818-1883), życiowy nieudacznik i oszust, ale z dużym talentem do tworzenia fabuł fantasy opłacanych cierpliwie przez jego kumpla Fryderyka Engelsa. Tego typu literatura rządzi się specyficznymi prawami i charakteryzuje się sporą objętością, dlatego "Kapitał" to aż trzy grube tomy (byłoby jeszcze więcej, ale szczęśliwie Marks zszedł z tego padołu). W 2010 r. Chińczycy przerobili "Kapitał" na spektakl sceniczny w broadwayowskim stylu, ale nawet zatańczony i zaśpiewany okazał się niestrawny.

Karol Marks, "Kapitał"

10. Twierdzi się, że książki dla dzieci powinny być ciepłe, optymistyczne i dające poczucie bezpieczeństwa. Jeśli tak, to Drew Bledsoe ma na to zagadnienie zupełnie inne spojrzenie. Z powieści o nieco przydługim tytule "It's Not Going To Get Any Better When You Grow Up" ("Nic się nie polepszy, nawet gdy dorośniesz") wynika jasno, że człowiekowi w każdym wieku jest zawsze źle. W dzieciństwie gnębią nas bowiem głupkowaci koledzy, rodzice, pryszcze i dziewczyny, które nie umieją się poznać na naszym talencie, a później męczymy się z idiotyczną pracą, szefem idiotą, czepialską żoną, rdzewiejącym samochodem i długami bankowymi. Zawsze źle, zawsze pod górkę. Słowem - dno, którego w niczym nie osłodzą słodkie słówka pedagogów.

Drew Bledsoe, "It's Not Going To Get Any Better When You Grow Up"

11. Ta książka należy do gatunku nieistniejących, co wcale nie znaczy nieznanych. Najciekawsze, że nikt dotąd nie przeczytał, bo każdy chętny zasypiał, i to zawsze na 70 stronie. Nie dał jej rady nawet Żarłoczny Stef, choć - by nie usnąć - przygotował sobie do lektury stos smakowitych parówek. Czy już wiecie? No jasne, chodzi o "Przygody Anatola Stukniętego na początku", o której istnieniu dowiadujemy się z "Siódmego wtajemniczenia" Edmunda Niziurskiego. Najbardziej zastanawiające jest to, że Niziurski, wymyślając ongiś ten literacki oniryzm, przewidział bezbłędnie twórczość Witkowskiego, Tokarczuk i Chutnik. Ich książek też nikt nie przeczyta, bo już po kilku stronicach ewentualny chętny bezapelacyjnie zasypia.

"Przygody Anatola Stukniętego na początku", w: Edmund Niziurski, "Siódme wtajemniczenie"

12. Nad budzącym zdumienie dziełem "Knitting With Dog Hair" ("Szydełkowanie z psiego włosia") pracowały przez trzy lata i w pocie czoła Kendall Crolius i Anne Montgomery (data wydania - 1997 r., cena - bagatela, 70 dolców). Ale ich trud nie poszedł na marne, antycypowały bowiem dzisiejszy kryzys, w którym trudno nie tylko o pracę, ale też o wełnę.
Dlaczego więc - pytają autorki - nie wykorzystać w takiej sytuacji sierści naszych pupilów? Dowiadujemy się zatem: jak zebrać psie włosie, jak je wyprać, jak zmiękczyć i wysnuć odpowiedniej grubości nić, a wreszcie jak zabrać się do tkania. Po tym, jak skorzystamy z porad autorek, beret z ukochanego Pikusia albo Fafika prezentować się będzie niezwykle elegancko.

Kendall Crolius, Anne Montgomery, "Knitting With Dog Hair"

Wideo

polecane: MiauCzat: Wiktoria Gąsiewska o miłości do Adama! Kiedy ślub?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

10.04.2013, 08:46

Wielka księga lesbijsko-końskich opowiadań, niech ktoś wyda :)

02.04.2013, 00:31

wolę takie teksty czytać niż o przygodach klechów .

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3