O jedno "dojenie mupetów" za daleko

Adam Buła
Adam Buła
Adam Buła Fot. Polskapresse
Kupując jedną akcję Facebooka po 38 dol., miliony Amerykanów wierzyły, że firma Marka Zuckerberga rzeczywiście warta jest 104 mld dol., bo tyle wyniosła giełdowa kapitalizacja portalu w dniu debiutu. To ponad sto razy więcej, niż Facebook zarobił w zeszłym roku.

To, że po tygodniu notowań akcje Facebooka straciły na wartości 18 proc. i że jest to jeden z najgorszych debiutów spółek z branży technologicznej na nowojorskim NASDAQ, to żadna sensacja. W końcu to jeszcze nie taka katastrofa jak debiut portalu podróżniczego Lastminute.com, który w 2000 r. został wyceniony na giełdzie w Londynie na kosmiczną sumę 570 mln funtów. Po dwóch tygodniach od debiutu akcje Lastminute.com straciły 95 proc. na wartości.

No więc nieudany debiut i stratę Amerykanie mogliby jeszcze przeboleć. Ale nie w sytuacji gdy - jak się okazało po kilku dniach - nie wszyscy grali na giełdzie fair. Jeśli potwierdzą się zarzuty, że tuż przed debiutem przed większością inwestorów zatajono niekorzystne dla Facebooka prognozy, przekazując je tylko wybrańcom, będzie to skandal, który zatrzęsie całym amerykańskim rynkiem finansowym. Zwłaszcza, że znów rola czarnego charakteru przypada trzem wielkim bankom inwestycyjnym - Morgan Stanley, Goldman Sachs i JPMorgan Chase.

Prezes tego ostatniego zaledwie dwa tygodnie temu przyznał się, że jego bank w ciągu sześciu tygodni stracił 2 mld dol. na spekulacjach instrumentami pochodnymi i że ta strata może się jeszcze powiększyć co najmniej o miliard. Sprawą zajął się Kongres USA, śledztwo rozpoczęło też FBI, a udziałowcy banku wnieśli pozew przeciw jego kierownictwu. Cóż, akcje JPMorgan potaniały, jednak wtedy tylko o 6,5 proc.

Goldmanowi dla odmiany wszyscy pamiętają jeszcze publiczną spowiedź jednego z menedżerów, który przyznał, że klienci nazywani są tam mupetami, a strategia banku koncentruje się na tym, jak ich najlepiej "wydoić".

104 mld dol., bo tyle wyniosła giełdowa wycena portalu w dniu debiutu, to ponad sto razy więcej, niż Facebook zarobił w zeszłym roku

Goldman Sachs oczywiście dementował tamte rewelacje, ale tym razem "wydojonych mupetów" jest stanowczo zbyt wielu i na zbyt dużą skalę, by sprawa łatwo mogła przyschnąć. Warto bowiem pamiętać, że to Amerykanie najpowszechniej inwestują na giełdzie, a papiery wartościowe posiada tam ponad połowa rodzin. Dlatego dziś oburzenie milionów Amerykanów jest co najmniej tak duże, jak dużym sukcesem dla samego Facebooka było opchnięcie im przewartościowanych akcji.

Zwłaszcza, że te akcje dopiero będą szukać swojego dna. Popularny w Stanach i uważany przez wielu za inwestycyjnego guru Aswath Damodaran, profesor Uniwersytetu Nowojorskiego, ogłosił właśnie, że - jego zdaniem - akcje Facebooka powinny kosztować 29 dol. Czyli że portal wart jest 70, a nie 104 mld dol.

Ja osobiście nie mam pojęcia, ile wart jest Facebook. Wiem za to prawie na pewno, dlaczego profesor Aswath Damodaran ogłosił swoją wycenę o tydzień za późno.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gall
panie Wierzejski brak mi pana w telewizji, ma pan charyzme, stalowe prawicowe poglady , broni pan wiary katolickiej i demokracji ,
nigdy nie zapomne pana celnych ripost, refleksu, wysokiego poziomu kultury osobistej, jedyne co mnie wprawiało w konsternacje to pana ogromna fascynacja homoseksualizmem, i ten nagły przypływ euforii gdy pytano pana o gejów, i ten niedwuznaczny uśmieszek...
wiec dlatego zadam pytanie które zapewne nurtuje miljony polaków:
czy miał pan kiedyś w ustach czyjegoś członka?
d
doh
żydki znów wydoiły gojów
s
sceptyk
Trzeba być kompletnym analfabetą by wierzyć, że szemrana firma bez patentów, know-how, substancji jest więcej warta niż taki Daimler AG (40 mrd).
Kolejny przekręt starszych braci - wystarczy popatrzeć na nazwiska tych, którzy te gigantyczne lody kręcili.
s
sceptyk
Jakim nieukiem ekonomicznym trzeba być, by wierzyć, że szemrana firma bez substancji, know-how i patentów jest więcej warta niż taki Daimler (40 mrd).
Warto popatrzeć, kto ten przekręt nakręćił - znowu
x
xdt
Jak zwykle się wykręcą, warto oglądać mistrzów wykrętów w akcji., Nic tylko się uczyć
J
Jacek
No panie Buła, wybrał pan nareszcie bezpieczny, niekontrowersyjny temat. Bez żadnych pochwał pałowania czy propozycji dawania w mordę. Tak trzymać, a nikomu się pan nie narazi, bo chyba ma pan na tyle inteligencji, żeby dotarła do pana ta prosta prawda, że każda propozycja siłowego rozwiązania może się spotkać z o wiele silniejszą kontrpropozycją i dlatego też pewne rozwiązania w cywilizowanym świecie w ogóle nie wchodzą w grę.
Dodaj ogłoszenie