O jeden most za mało

Grzegorz BruszewskiZaktualizowano 
Wreszcie ruszyła budowa mostu Północnego. Choć będzie to już dziewiąty most w Warszawie (łącznie z kolejowym), wciąż pod względem ich liczby pozostaniemy wśród europejskich stolic w gronie średniaków. Ale do 2015 roku powinniśmy dogonić Londyn - pisze Grzegorz Bruszewski

W Warszawie brak nowych mostów: te słowa jak mantrę powtarzają jej mieszkańcy. Trudno się temu dziwić, skoro obecnie remontowany, zamknięty dla ruchu most Śląsko-Dąbrowski powoduje paraliż połowy miasta. Cierpią mieszkańcy Białołęki i Targówka, którzy próbują się przedostać na drugi brzeg Wisły mostem Grota-Roweckiego. Kilometrowe korki na dojazdach i na samej przeprawie to norma. Według ostatnich analiz z kwietnia br. codziennie mostem tym przejeżdża ponad 164 tys. aut. Dlatego prażanie z nadzieją patrzą na budowę mostu Północnego.

Lepsza sytuacja jest na pozostałych przeprawach. Według statystyk Zarządu Dróg Miejskich najmniejsze natężenie ruchu jest na mostach: Świętokrzyskim (45,5 tys. samochodów), Gdańskim (52 tys.) i Poniatowskiego (59,7 tys.), którymi dojechać można do Śródmieścia. Warszawiacy z obawy przed brakiem miejsc parkingowych auta zostawiają w domu i przesiadają się do komunikacji miejskiej.

Według prof. Wojciecha Suchorzewskiego z Politechniki Warszawskiej, uważanego za największy autorytet komunikacyjny w Polsce, obecna liczba mostów plus najpilniejszy most Północny byłaby dla stolicy wystarczająca. Nie do końca zgadza się z nim prezes Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji Jan Jakiel. - Zaniedbania w mostach trwają w Warszawie od 80 lat. Most Północny, Krasińskiego, Południowy i Na Zaporze - to absolutne minimum do 2015 roku - twierdzi Jankiel. Zwłaszcza że w porównaniu np. z mniejszym Wrocławiem w stolicy jest tyle samo mostów, ale nie ma tak licznych nad Odrą kładek tylko dla pieszych i rowerzystów.

Przyroda wygrywa z technologią

Przez wieki mieszkańcy stolicy przeprawiali się przez Wisłę łodziami. Pierwszy most w Warszawie powstał dopiero w 1573 roku. Był tzw. most elekcyjny Zygmunta Augusta, zbudowany na okoliczność elekcji, która się wtedy odbyła. Łączył praski brzeg na wysokości ul. Ratuszowej ze Starym Miastem w okolicach Starej Prochowni i był najdłuższym mostem drewnianym w Europie.

- Była to również najnowocześniejsza konstrukcja tego typu na Starym Kontynencie - podkreśla prof. Wojciech Suchorzewski. Jej zalety wychwalali w wierszach poeci, np. Jan Kochanowski:
"Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi,
Próżno brzegom gwałt czynisz i hamujesz drogi;
Nalazł fortel król August, jako cię miał pożyć,
A ty musisz tę swoję dobrą myśl położyć,
Bo krom wioseł, krom prumów już dziś suchą nogą
Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy deptać mogą".

Most nie przetrwał długo: w 1609 r. kra zmiażdżyła jedno z przęseł. Zniszczenia były na ty-le duże, że nie próbowano go odbudowywać, choć jego koszt wynosił olbrzymią kwotę 100 tys. florenów (dziś za jej równowartość można byłoby wybudować kilka mostów Północnych).
Wkrótce zaczęto inwestować w nową wówczas technologię mostów łyżwowych, czyli zbudowanych z łodzi. Jednak kolejne mosty niszczyły kra i mróz powodujący pękanie drewna. Taki los spotkał dwa mosty w latach 1656-1657 i sześć w latach 1702-1707, most będący przedłużeniem ul. Mostowej (1827 r.) i ul. Spadek (1828 r.). Czasem drewniane konstrukcje na okres zimy demontowano i odtwarzano na wiosnę.

W 1775 r. powstał w stolicy pierwszy most prywatny. Koncesję na niego otrzymał od króla podskarbi koronny Adam Poniński. Zbudowany przez niego most był przedłużeniem ul. Bednarskiej. - Za jego użytkowanie podskarbi mógł pobierać opłaty przez 10 lat - opowiada Marek Roszkowski, prezes Biura Planowania Rozwoju Warszawy. - Koszty budowy były wysokie, ale skoro króla nie było na to stać, zgodził się na pierwsze w Polsce partnerstwo prywatno-publiczne - dodaje. Most dotrwał tylko do 1794 r.: podczas insurekcji kościuszkowskiej został spalony.

Coraz więcej, coraz nowocześniej

W XIX wieku do budowy mostów wprowadzono konstrukcje stalowe. Pojawiła się wtedy potrzeba zbudowania w Warszawie mostu drogowo-kolejowego. - Impulsem był rozwój kolei w imperium rosyjskim, do którego Polska wówczas należała. Trzeba było połączyć Dworzec Petersburski, dziś Wileński, z Dworcem Wiedeńskim na rogu Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich - mówi Marek Roszkowski.

Tak powstał most Kierbedzia (1864 r.), pierwszy stały warszawski most od czasów Stanisława Augusta i pierwszy stalowy most na Wiśle. Był niezwykle nowoczesny. W 1915 r. został wysadzony przez wycofujące się z Warszawy wojska rosyjskie, następnie odbudowany i ponownie zniszczony w 1944 r. przez wojska niemieckie. Po wojnie na ocalałych z mostu Kierbedzia filarach zbudowano most, który nazwano Śląsko-Dąbrowskim.

W 1914 r. po 10 latach budowy oddano do użytku most Poniatowskiego. Został zniszczony w czasie Powstania Warszawskiego. Odbudowano go według oryginalnego projektu, ale poszerzono jezdnię z 15 do 26 m.

Kolejne nowe mosty powstawały po II wojnie światowej. Śląsko-Dąbrowski (1949 r.), Gdański (1959 r.), który opiera się na filarach dawnego kolejowego mostu "pod Cytadelą", Łazienkowski (1974 r.) oraz Grota-Roweckiego (1981 r.).

Świętokrzyski: zmiany, Północny : w budowie

Wiele zmian dotknęło długo wyczekiwany most Świętokrzyski. W pierwotnych planach miała nim biec II linia metra, która następnie miała wjeżdżać w tunel wiodący na lewym brzegu do ul. Tamka. - Takie rozwiązanie byłoby tańsze niż drążenie tunelu pod Wisłą i efektowne - twierdzi prof. Wojciech Suchorzewski. Ale ówczesne władze miasta zrezygnowały z takiego rozwiązania. - Czas ich naglił, żeby oddać przeprawę w 2000 r., jeszcze za ich kadencji - wspomina prof. Suchorzewski.
Dwa lata później oddano do użytku intensywnie dziś używany most Siekierkowski, najbardziej wysunięty na południe.

Po wielu latach rusza w końcu budowa mostu Północnego. W środę w towarzystwie pani prezydent Hanny Gronkiewicz--Waltz pod jego budowę wbita została pierwsza łopata. Inwestycja, która kolejnym miejskim urzędnikom spędzała sen z powiek, ma szansę zakończyć się już w 2011 r. Protesty firm i przetarg unieważniony z powodu wygórowanych cen doprowadzał do pasji mieszkańców Białołęki, skazanych na codzienne korki na moście Grota-Roweckiego. Ale miasto za punkt honoru uznało rozpoczęcie prac w obecnej kadencji.

Most, który jest najpilniejszą inwestycją dla Warszawy, ma mieć po trzy pasy jezdni w każdą stronę oraz linię tramwajową.

- Norma dla przepraw przez miasto powinna być taka, że łączy się ją z ekologicznymi rozwiązaniami w komunikacji miejskiej, np. tramwajami - mówi prof. Suchorzewski. Most i tramwaje sprawią, że mieszkańcy Białołęki uzyskają szybki dostęp do I linii metra na Młocinach.

Miasto ma plany bardzo ambitne

Tymczasem wciąż na etapie projektowania jest most Krasińskiego. Przeprawa, która połączy Żoliborz z Targówkiem, budzi kontrowersje po obu stronach Wisły. Żoliborzanom nie podoba się pomysł, by oprócz tramwajów mostem jeździły też samochody. Boją się, że część ruchu tranzytowego przeniesie się tu z mostu Grota-Roweckiego. Protesty wzbudzają też ekrany akustyczne, bo podzieliłyby Żoliborz na części. Z kolei mieszkańcy Targówka obawiają się hałasu i zbyt dużego ruchu. - Obecnie trwa procedura sprawdzająca, jak zbudowanie mostu w tym miejscu wpłynie na środowisko i poziom hałasu - mówi Agata Choińska, rzecznik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Prace projektowe mają się zakończyć w przyszłym roku. Inwestycja jest wciąż w wieloletnim planie miasta do realizacji do 2012 roku, choć według ekspertów nie ma na to szans. Trwa lobbowanie, żeby most nazwać imieniem Jacka Kuronia.

Drogowym mostem numer 10 będzie na pewno Południowy. To nazwa robocza przeprawy, która będzie częścią Południowej Obwodnicy Warszawy. Inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zaplanowała trasę tej przeprawy między Powsinkiem w dzielnicy Wilanów i Julianowem w Wawrze.- Wciąż aktualna jest data I kwartał 2014 roku - zapewnia Małgorzata Tarnowska, rzecznik warszawskiego oddziału GDDKiA.

W założeniu ma to być most, który obsługiwać będzie ruch z drogi ekspresowej S2, łączącej Berlin z Mińskiem. I jest solą w oku dla mieszkańców Ursynowa i Wilanowa, którym nie podoba się przebieg obwodnicy. - Ale z badań wynika, że tylko 10 proc. będzie stanowić tu ruch tranzytowy - zapewnia Marek Roszkowski, prezes Biura Planowania Rozwoju Warszawy. Pozostałe to komunikacja w mieście i ruch między dzielnicami. Przeprawa ma mieć po dwa pasy w każdą stronę, ścieżki rowerowe i chodniki.

Podobny będzie most Na Zaporze. Jego trasa ma biec od ul. Augustówka w Wilanowie (okolice elektrociepłowni Siekierki) przez Wał Miedzeszyński w okolicach ul. Chodzieskiej. Jednak nie został uwzględniony w najbliższym planie inwestycyjnym do 2012 roku i nie wiadomo, czy wejdzie do kolejnego planu na pięć kolejnych lat. Czy jego budowa jest opłacalna? Z ostatniego studium wykonalności z 2007 r. (sporządzonego na zamówienie miasta przez ekspertów z TransEko) wynika, że tak.

- Zaproponowaliśmy mieszane rozwiązanie konstrukcyjne. Most byłby częściowo podwieszany nad nurtem rzeki i umieszczony na podporach nad terenami zalewowymi - tłumaczy Andrzej Brzeziński z TransEko. - Miałby po dwa pasy w każdą stronę oraz standardowo ścieżki rowerowe i chodniki.

Jan Jakiel przypomina pomysł na most z 1928 r., który miał połączyć Czerniaków (ul. Bartycka) z Saską Kępą (ul. Afrykańska). - Nie byłoby źle, gdyby miasto wyciągnęło ten projekt - zapewnia. Z dawnych projektów można by też przypomnieć przeprawy, które połączyłyby Ratuszową z Podzamczem, Okrzei z Karową czy Stadion z Powiślem. Choć akurat ten ostatni projekt miał być inwestycją na Euro, którą ostatecznie odrzucono.

Brać przykład z Europy, ale spiesząc się powoli

Z 10-11 mostami Warszawa ma szansę dogonić Londyn, który ma takich obiektów 12. Niektóre, np. Millennium Bridge, przeznaczone są tylko dla pieszych. Z tego mostu można się dostać wprost do Tate Museum. Innym, nieodległym nam miastem, które mostami stoi, jest Praga. Czesi w swojej stolicy mają aż 18 mostów nad Wełtawą. Od ponad 40 lat najsłynniejszy z nich, most Karola (obecnie remontowany) mają w swoim władaniu wyłącznie piesi. - Takie mosty to jednak dopiero przyszłość dla naszego miasta - uważa Jan Jakiel. - Bo przecież najpierw musimy załatwić problem komunikacji między dzielnicami - dodaje.

Tak samo myśli prof. Suchorzewski. I podobnie jak wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz, krytycznie wypowiada się na temat uczynienia przeprawy pieszo-rowerowej z mostu Krasińskiego, czego z kolei bardzo chcieliby mieszkańcy Żoliborza. Jego zdaniem byłoby to marnotrawienie pieniędzy.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: O jeden most za mało - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Maciek

Warszawa potrzebuje kładek pieszo-rowerowych i mostów tramwajowych -- inaczej każdy kolejny most będzie zwiększał korki w centrum miasta i na trasach dojazdowych przez zachęcanie do jazdy samochodem. Tak samo jak brnięcie od kilkudziesięciu lat w ślepą uliczkę poszerzania wszystkich możliwych dróg skutkuje coraz większymi korkami widocznymi na co dzień, tak samo budowanie mostów przede wszystkim dla samochodów nie poprawi sytuacji.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3