Nowy premier Mateusz Morawiecki. Dlaczego Jarosław Kaczyński stawia na niego? Kulisy rekonstrukcji

Anna Wojciechowska

Wideo

Źródło: TVP.Info

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Mateusz Morawiecki będzie nowym premierem. Beata Szydło ma zostać w rządzie i pełnić inną ważną funkcję. Morawiecki ma przedstawić skład nowego rządu, który powie wiele o nowym rozkładzie sił obozie rządzącym.

Totalny chaos, odkrywane kolejne karty w grze politycznych interesów poszczególnych frakcji, grup i ludzi, demaskowane ambicje i sojusze, emocje sięgające zenitu, rozgrzane telefony, kalkulacje, setki plotek i tyle samo pisanych w kuluarach scenariuszy, niczym u schyłku rządów AWS - taka była atmosfera ostatniego tygodnia w obozie władzy. Bo i stawka bardzo wysoka. Najważniejszych polityków i obserwatorów łączy jedno przekonanie: przeciągająca się operacja pod tytułem „rekonstrukcja rządu” decyzją Jarosława Kaczyńskiego przeszła właśnie faktycznie w proces redefiniowania i przebudowy obozu prawicy. - Tu nie chodzi o zwykłą wymianę premiera. Gra toczy się faktycznie o przywództwo na prawicy, może zdecydować o tym, kto po tej stronie będzie rządził w dłuższej perspektywie - tłumaczy osoba z obozu władzy w odpowiedzi na pytanie, skąd zwrot pod tytułem „Mateusz Morawiecki na premiera”.

Rekonstrukcja rządu. Spotkanie Komitetu Politycznego PiS

Źródło:
TVN 24

Jeszcze dwa tygodnie temu jeden z polityków z rządu mówił nam: - Decyzję o tym, że Jarosław Kaczyński stanie na czele rządu, mogą już zmienić tylko lekarze. I dziś słyszymy z otoczenia prezesa PiS, że to właśnie stan zdrowia skłonił Kaczyńskiego do tego, by wbrew własnym planom nie przejmować jednak formalnie sterów. - Wydaje się, że prezes jednocześnie postanowił zrobić głębsze przetasowanie i poukładać ten obóz na nowo. A kogo ze swojego zaplecza miałby niby postawić na pierwszy front? Kto się nadaje, żeby udźwignąć to intelektualnie? - tłumaczy nasz rozmówca z rządu.

I tak pod koniec ubiegłego tygodnia nagle w kuluarach wraca nazwisko Mateusza Morawieckiego jako kandydata na premiera. Początkowo wydaje się, że to tylko kolejna plotka wypuszczona przez jakąś frakcję. W rzeczywistości, według naszych ustaleń, sam Kaczyński wzywa przynajmniej kilku polityków rządowych, w tym przeciwników Morawieckiego, by uprzedzić ich, że taki właśnie ma plan. Tłumaczy im, że Beata Szydło się nie sprawdza, że nie da rady dalej pociągnąć wszystkiego. Na poniedziałek Kaczyński zwołuje do siedziby partii przy ul. Nowogrodzkiej szefów okręgów i pełnomocników wyborczych PiS, by wysondować nastroje w partii. Według naszych informacji, na ten wieczór szykuje się też premier Beata Szydło z argumentami na swoją obronę. Nie zostaje jednak zaproszona na Nowogrodzką. - Kaczyński liczył, że ona sama, pod presją, w końcu poda się do dymisji, sama podejmie tę decyzję. Był wściekły, że trzyma się dalej - twierdzi jeden z naszych rozmówców. Tak czy inaczej sam prezes Kaczyński w poniedziałkowy wieczór nie miał też z pewnością powodów do radości. Kolejni przedstawiciele partyjnych dołów wychodzili ze spotkania raczej ze spuszczonymi głowami.

Dwa lata rządu PiS. Nasza ocena premier Beaty Szydło i jej ministrów

- Partia zawyła - takie głosy słychać było najczęściej. Na wyciekające informacje o planie Kaczyńskiego natychmiast żywiołowo zareagowali też zwykli sympatycy PiS. Jak w soczewce widać to było na portalach społecznościowych, gdzie natychmiast pojawiły się głosy wsparcia dla premier Beaty Szydło. Ruszyła akcja „MuremZaSzydło”. Odwoływanie popularnej, a jednocześnie lojalnej wobec prezesa PiS szefowej rządu wielu zwolennikom PiS wydaje się absurdalne, a w dłuższej perspektywie - zgubne.

- Mieliśmy premiera Tuska, teraz będziemy mieli premiera doradcę Tuska! - kpi w rozmowie z nami jeden z członków rządu, nawiązując do tego, że Morawiecki wchodził w skład Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku.

„Prawicowy elektorat chce Beatę Szydło na stanowisku szefa rządu i nie chce Mateusza Morawieckiego w roli premiera. Czy to tak trudno zrozumieć na Nowogrodzkiej?” - pisze na Twitterze jeden z czołowych prawicowych publicystów Piotr Semka, a jego wpis zyskuje ogromną popularność. Lubi go m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, który - jak nieoficjalnie wiadomo - od początku jest zwolennikiem pozostania pani premier na stanowisku.

Opór, jaki w partii wywołuje kandydatura wicepremiera Morawieckiego, pokazywały też gromkie brawa parlamentarzystów PiS, które przywitały Beatę Szydło we wtorek podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego z okazji 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego.
Ludzie Morawieckiego, widząc te nastroje, tracą nieco pewność siebie i nerwowo szukają wsparcia sojuszników: i w partii, i w mediach. Z kolei przeciwnicy wicepremiera w roli premiera, według naszych informacji, widząc nastroje w partii, próbują jeszcze namawiać premier Szydło, by zawalczyła. Okazją ma być wystąpienie w Sejmie podczas czwartkowej debaty nad wnioskiem PO o wotum nieufności dla premier, a także wystąpienie dzień wcześniej w Radiu Maryja.

Premier, mimo dotykających ją upokorzeń, nie decyduje się jednak na to. - To byłoby dla niej jak ojcobójstwo. Mentalnie nie była w stanie tego zrobić - mówi osoba z otoczenia premier. Ostatecznie Beata Szydło na antenie rozgłośni ojca Tadeusza Rydzyka zadeklarowała lojalność wobec prezesa PiS - mówiąc, że wierzy w „mądrość i roztropność” Jarosława Kaczyńskiego.

Bo na dobre ruszyła już machina, która ma pchać decyzję o postawieniu przez prezesa na Morawieckiego. W zorientowanej wprost na Jarosława Kaczyńskiego telewizji publicznej o głosach wsparcia dla Szydło nie słychać. Pojawiają się za to materiały czysto propagandowe: „Polacy ufają wicepremierowi Morawieckiemu”, „Sukces planu Morawieckiego” - migają kolejne przekazy w telewizji kierowanej przez Jacka Kurskiego. Szef „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz ewidentnie bierze na siebie oswajanie twardego elektoratu PiS z planem Kaczyńskiego, apelując, by zaufać liderowi PiS, bo on „nie odwołuje premierów dlatego, że się na nich obraził, ale dlatego, że zmieniła się sytuacja”. Jednocześnie politycy PiS, utrzymując, że żadna decyzja nie zapadła jeszcze ostatecznie, sączą przekazy, że teraz partia i rząd muszą postawić przede wszystkim na gospodarkę.

I tak już oficjalnie kandydatura Morawieckiego staje na komitecie politycznym PiS. Dlaczego znany z nieufności i ostrożności Jarosław Kaczyński decyduje się postawić dziś na człowieka, który do jego partii wstąpił niespełna dwa lata temu, którego wielkich ambicji jest świadomy i którego twardy elektorat PiS postrzega jako zimnego bankiera?

Nikt nie ma wątpliwości, że argument o potrzebie zmiany akcentów w rządzie, postawieniu zdecydowanie na gospodarkę w kolejnych dwóch latach nie jest wystarczającym wytłumaczeniem. Politycy obozu rządzącego, z którymi rozmawialiśmy, spekulują, że obecny plan Jarosława Kaczyńskiego wykracza daleko poza perspektywę dwóch lat, które pozostały do końca tej kadencji Sejmu, że w Morawieckim prezes PiS widzi po prostu swojego następcę. To tłumaczyłoby, dlaczego Kaczyński - rozgoryczony wetami prezydenta do ustaw sądowych - postanowił ostatecznie szukać porozumienia z Andrzejem Dudą, a faktycznie wręcz z nim konsultować zmiany w rządzie, wyrażając gotowość nawet do zdymisjonowania Antoniego Macierewicza, jednego z kluczowych polityków w dotychczasowym układzie w obozie władzy.

Dwa lata rządu PiS. Nasza ocena premier Beaty Szydło i jej ministrów

Po raz pierwszy zresztą plan Kaczyńskiego podzielił tak wyraźnie nawet najbliższe jego otoczenie, zwane zakonem PC. Część byłych polityków Porozumienia Centrum do ostatniej chwili działała na rzecz tego, by to sam Kaczyński stanął na czele rządu. Według naszych rozmówców praktyczna realizacja planu Kaczyńskiego opiera się na nieformalnym sojuszu uchodzącego dziś za osobę numer dwa w PiS wiceprezesa partii Joachima Brudzińskiego z Mateuszem Morawieckim. Plan - jak słyszymy - jest taki, że Brudziński przy Morawieckim ma być takim Schetyną przy Tusku. To on ma bezpośrednio kontrolować i ustawiać partię według poleceń Kaczyńskiego, a Morawiecki ma być gospodarczą, europejską twarzą partii. - Brudziński od zawsze aspirował do roli rozgrywającego i kontrolującego partię z tylnego siedzenia. Sądzi, że otoczą Morawieckiego w rządzie i dalej faktycznie będą rządzić. Tyle że - znając Morawieckiego - on ich szybko ogra, bo jego ambicje sięgają daleko - kontruje kolega Brudzińskiego z partii. Rzeczywiście w obozie władzy mówi się, że Morawiecki już dziś kontroluje ok. 80 proc. spółek skarbu państwa. I nie od dziś wiadomo, że ma apetyt na więcej, a w walce o wpływy potrafi być bezwzględnym graczem.

Wieczorem spotkało się ścisłe kierownictwo PiS, a po zakończeniu spotkania rzeczniczka PiS Beata Mazurek zakomunikowała, że premier Beata Szydło złożyła rezygnację ze stanowiska, ale pełnić będzie „ważną funkcję w rządzie”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że ma objąć funkcję wicepremiera.

Morawiecki będzie wkrótce formalnie desygnowany na nowego premiera i formalnie to on przedstawi skład nowego rządu, który z pewnością powie wiele o nowym rozkładzie sił w całym obozie rządzącym.

Spekuluje się m.in. o tym, że do roli wicepremiera w ramach równowagi ma awansować główny przeciwnik Morawieckiego w obecnym rządzie - minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Pełna rekonstrukcja rządu może się zakończyć w przyszłym tygodniu. Ale już dziś pewne wydaje się jedno: faktyczne rezultaty tej operacji, przetasowania mają być o wiele głębsze i bardziej długofalowe.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 60

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dobra zmiana !

Jak Budyn bedzie "Sygnalista" dla prokuratury tak kaczynski zostanie premierem jej najjasnieszej RP !

S
Slonzok

Znakomita Pani Szydlo z ogromnym poparciem spolecznym,znana ,szanowana i mocna Premier odchodzi,dzieki Jej pracy, zaangazowania i sympatii od spoleczenstwa PIS mial takze duze poparcie narodu.
Zmiena Premiera nie jest absolutnie zrozumiana w spoleczenstwie,moze to doprowadzic do mniejszego popacia dla PIS a w Brukseli jako slabosc rzadu.
Pan Morawiecki jest wysmienitxm, wyksztalconym czlowiekiem,ktory pokazal ze Jako minister fantastycznie daje sobie rade na tym stanowisku.Jednakze czy zmiana nie oslabi PIS w oczach wyborcow?,czy Bruksela nie uzna zmiany jako slabosc rzadu?
Przeciez Pani Szydlo wspaniale kierowala rzadem.To Moze przyniesc znowu skrzydel PO i innym partia przeciwnym PIS.A w Brukseli juz czekaja na bledy ,to moze przyniesc wiecej szkody jak pozytku .

k
kasienka

przekazy z sali sejmowej i zachowania bezrozumnego bydla, "lewackiej jaczejki ", agentury kondominium na Polske" ,ogladam uliczne wystepy "obywateli UB" i mysle, ze jestesmy bardzo spokojnym i zrownowazonym Narodem. Ale to sie moze skonczyc tym, ze jaden czy drugi palant, pajac czy agencior dostanie z liscia, ze nakryje sie girami..

T
To przyszłość

No i co z tego - komunistyczni agenci sa bardziej światowi , obyci na salonach , bogaci i inteligentni niż katole z PiS . Dlatego im wiecej ich gdzies jest tym lepiej . A tym gorzej dla was ciemniaki z rydzykowego grajdołka haha.

S
Stonil

Nie bój sie PiSuarku w Rosji jest równie bogato co w Polsce i tam jeżeli stukają to w laptopy i smartfony tak jak tutaj. No ale skąd masz ty to wiedzieć skoro nie stać cię na wojaże po Europie i siedzisz tylko tu w Polsce ?

P
Peowiec

Nigdy do tego nie dojdzie bo właśnie temu reżimowi nie uda sie zamknąć ani granic , ani internetu . Młodzież jest nasza a wiec przyszłość narodu takze . Ogromna większość młodych jest ateistami i nie podniesie nawet paluszka w obronie tego katolickiego i faszystowskiego rzadu bo młodzi wiedza ze przyszłość nazywa sie Europa i wspólna waluta euro. 25 lat rządów postępowych i lewicowych zmienilo mentalność większości ludzi ktorzy odeszli od tradycyjnych niepotrzebnych juz wartości i przyjęli uniwersalne wartości europejskie . Tam jest miejsce na liberalizm , tolerancje i materializm oraz indywidualizm ale nie ma miejsca na nacjonalizm , seksizm , rasizm i religie. Dlatego jestem spokojny o przyszłość kraju bo wiem ze Europa od dawna przejęła u nas rząd dusz i ugruntowała swoją postepowa mentalność tam gdzie leży przyszłość czyli u młodych . PiSowskie imprezy takie jak światowe dni młodzieży czy tzw. Duszpasterstwo akademickie sa w stanie wpłynąć na zdecydowana mniejszość młodzieży . Statystyki mówią same za siebie - ilośc wiernych katolickich spada od lat , szczególnie procent tych aktywnie praktykujących, koscioly sa coraz bardziej puste, mamy coraz wiecej imigrantów ktorzy sa albo ateistami albo wierzą w inne religie i stanowią cenna konkurencje wobec katolicyzmu. Europejskie trendy materializmu i świeckości porywaja pragnienia przeciętnego Polska bo wiemy ze tak naprawdę w życiu liczy sie tylko kasa i indywidualne szukanie szczęścia i własnych wartości.

G
Gajdus

Cały ten rząd to wielka porażka -najwieksza po 1989. Zniszczyli juz gospodarkę , zadłużyli kraj niczym Gierek na programy socjalne dla wielodzietnych darmozjadow. Jeszcze trochę podskoczą i bedzie tu rewolucja jak w Rumunii w 1989. Sondaże mówią ze popiera ich 40 procent Polaków - to znaczy ze 60 procent nie . Nie wiem jak dla innych ale mnie to wyglada na wojnę domowa taka jak w Syrii . Taka wojna moze zniweczyć ogromny postęp ktory Polska zrobiła po 1989 . I po co to nam było ? Polak jak zwykle mądry po szkodzie . Mam nadzieje ze ta wojna domowa bedzie krótka i ze z pomocą Unii Europejskiej szybko i bez dużych zniszczeń uda sie przywrócić normalność nad Wisła .

o
oko

Błędem jest pozostawienie byłej premier Szydło w rządzie .
Powinna dostać inny przydział ... w górę ... lub do Brukseli .
A tak będziemy świadkami nasilenia walk wewnętrznych w rządzie i Pani
Szydło ... pomimo spolegliwości ... zostanie wciągnięta w ten mechanizm .

P
Pablo

Zmiany zmianami obserwuje je trochę z boku ale mam nieodparte wrażenie ze budujemy system olgarchiczny oparty na dwóch elementach. Budowie państwowych synekur obsadzanych swoimi i tu chodzi o kasę. I prosty polski lud mamiony socjalem który dostarczy głosów. Tu nie widzę żadnej szansy na przebudowę raczej zamykanie się w skansenie intelektualnym. Już słyszałem głosy „ kto nie z nani to wypierdalac z kraju” Przypomina to bardzo lata 60te i Gomułkowskie hasła. PIS powinien wyprowadzić Polskę z Uni zabrać ludziom paszporty zamknąć internet wyrzucić zagraniczne media i prasę, wyrzucić z kraju Polaków którzy myślą inaczej. Wowczas będzie łatwiej. Zastanawiam się kiedy to się stanie?

A
AJB

Kudy tam jeszcze do remisu, u platfonsów same POPy ale w ilości kapusiów UB to PO nawet z SLD śmiało może konkurować, pół klubu POselskiego to zasłużeni konfidenci UB, SB, Smierszu, STASI i NKWD!

A
AJB

To PO kiego grzyba chazarski parchu, sieroto PO Diduszce na ruskim tanku przywiezionym , w trzecim pokoleniu pełniący obowiązki Polaka klepiesz w klawiaturę zamiast gęsim piórem bukwy cyrylicą pracowicie pisat'?

P
PIS to PISdy

Wierze w jeden Swiety powszechny PIS, dlugow za 500 plus odpuszczenie, kleru uwlaszczenie, pedofilie lizano-jebana w kruchcie amen. Wyznaje jedna zasade- Allechuja I do Przodu! Ty ktorys pierdolił przez Prorokow- przylec z Tupolewem swoim, brzoze swoja nam daj, I nie wodz nas na pokuszenie ale nas zbaw od zemsty Narodu I Tuska za zrujnowanie I osmieszenie Polski amen.

f
fg

Drodzy Panstwo, naprawde szkoda czasu zeby uświadamiac politycznie beznadziejnych PISUarow. Oni byli z innego chowu, wychowali sie jako wierni ale mierni słudzy doktryn i dogmatow katolickich. Nie umieją racjonalnie myslec i dlatego od 2000 lat wierza w niepokalane niewiasty, zmartwychstajacych facetow a ostatnio nawet w smolenska brzozę, tez niepokalana i w dodatku ponoc dziewicę.....XXI wiek z lotami w kosmos ich wyraznie przerasta.

A
AJB

Też się dziwię że się do lewusów z PO nie zapisał, jak inne złogi PPR i PZPR : tow. Hibner, towarzysz Rosaty, tow. sekretarz KC PZPR Święcicki, POmniejsze "członki" i sekretarze POP:Ćwiąkalski, Kudrycka, Czerwiński, Korzeniowski, Sycz, Sławiak, gen. Bojarski, Weglarzy, Kowalski, Śledzińska-Katarasińska, Kutz itd. i tp. że o takich kapusiach UB jak Boni czy Olechowski przez litość nie wspomnę! Paru prokuratorów też by się w PO znalazło, a sam Pan RzęPOliński też do końca w PZPRze? :)

g
gość

Powinno być "wystawia" zamiast "stawia".

Dodaj ogłoszenie