Nowojorczyk przez 106 dni walczył z koronawirusem w szpitalu. Wygrał w końcu ten maraton

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Brazil Photo Press / SplashNews.com/East News
43-letni mieszkaniec Nowego Jorku aż 106 dni przebywał w szpitalu zakażony koronawirusem. Wygrał walkę, jest już w domu.

Przez 106 dni nowojorscy lekarze toczyli walkę na śmierć i życie zakażonego koronawirusem Hafeeza Yehmana. Udało się, 43-latek żegnany przez personel szpitala na Long Island jest już ze swoją rodziną.

Podczas swojej czteromiesięcznej gehenny w szpitalu Rehman był intubowany trzy razy. Najważniejsze, że przeżył, choć sami lekarze mówili, ze było z nim naprawdę bardzo źle.

Jego organizm jest jednak bardzo wycieńczony terapią i dlatego nadal będzie potrzebował medycznego wsparcia, ale nie musi już przebywać w szpitalu.

Jest on rekordowym, jeśli chodzi o długość terapii pacjentem w Stanach Zjednoczonych, a być może nawet na całym świecie, który toczył taki maraton z zarazą. Jego rodzina mówiła, że gdyby nie poświęcenie o profesjonalizm lekarzy z Long Island, Yehman by nie przeżył

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie