Nowohucka linia obrony granic przed oblężeniem rosyjskim

Tomasz Piwowarczyk
Forty. Mało kto zdaje sobie sprawę, że dzisiejsze ziemie nowohuckie były kiedyś terenami przygranicznymi. Przypomina o tym wystawa w Muzeum Nowej Huty na osiedlu Słonecznym.

Przeszło sto lat temu, w czasie zaborów, Kraków był miastem nie tylko przygranicznym monarchii austro-węgierskiej (dzieliło go kilka kilometrów od zaboru rosyjskiego), ale podczas I wojny światowej także przyfrontowym. Forty zaczęto budować od wojny prusko-austriackiej w 1866 roku oraz prusko-francuskiej w 1870-1871 roku. W Europie wówczas panowała tendencja stawiania dzieł obrony. Zwłaszcza na granicach z wrogiem, przy ważnych węzłach komunikacyjnych. A przez Kraków prowadziła najkrótsza droga na Wiedeń. Miasto okalał wówczas najbardziej wysunięty, trzeci zewnętrzny pierścień obrony stolicy Austrii. O tym traktuje ekspozycja na osiedlu Słonecznym 16.

Unikalne eksponaty

Wystawa jest opowieścią o pozostałościach po sześciu fortach: Batowice, Mistrzejowice, Dłu-bnia, Krzesławice, Grębałów, Mogiła oraz nieistniejących już, czyli o kopcu Wandy i forcie "Pszorna". Ekspozycja skupia się na architekturze militarnej, jednak pokazane na niej będzie także życie codzienne fortyfikacji za pomocą fotografii, opisów i oryginalnych przedmiotów.

W muzeum po raz pierwszy zostały pokazane eksponaty z wiedeńskiego archiwum wojny (Kriegsarchiv) oraz Centralnego Archiwum Wojskowego z Warszawy. - Eksponaty są unikalne, jeszcze nigdy w takiej jakości nie były pokazywane - twierdził Paweł Jagło, kurator wystawy.

- Zwiedzający nie mają co liczyć na armatę, boby się po prostu w naszym oddziale nie zmieściła. Ale pokażemy karabiny, pistolety, szable, kurtki, czapki, menażki, monety. Prezentujemy też tzw. pamiątki patriotyczne, czyli wszelkie przedmioty związane z ówczesnymi czasami, np. talerze i popiersia z wizerunkiem Franciszka Józefa I - wymienia przedstawiciel nowohuckiego oddziału MHK.

Nowinki architektury militarnej

Najciekawszym elementem wystawy jest reprodukcja mapy Twierdzy Kraków w skali 1:10000 ze szczególnym uwzględnieniem terenów dzisiejszej Nowej Huty. Zobaczymy, jak się te tereny zmieniały. Mało kto wie, ale w miejscu, gdzie teraz jest brama do Centrum Administracyjnego kombinatu był szaniec ziemny VI/2 Mogiła, gdzie stacjonowała austriacka artyleria. Zwiedzający zobaczą, jak wyglądały Krzesławice i Mogiła na przełomie XIX i XX wieku.

Forty w większości powstały pod koniec stulecia. Najwcześniej, bo jeszcze w latach sześć-dziesiątych, na terenie dzisiejszej Nowej Huty powstał Fort 15 "Pszorna". Jego nieliczne ślady (np. wały ziemne) znajdziemy przy parku Lotników. Został, niestety, zniszczony podczas budowy alei Planu 6-letniego (obecnie Jana Pawła II).

Forty pancerne były uzupełnieniem fortów artyleryjskich. Mistrzejowicki miał odlaną kopułę pancerną w hucie Emila Skody (od jego nazwiska wzięła się nazwa popularnego czeskiego samochodu) w Pilznie. Grębałów ma rzecz unikalną na skalę europejską, czyli tradytor służący do obrony przed atakiem od wnętrza twierdzy, na wypadek, gdyby wojska rosyjskie przedarły się przez pierwszą linię obrony. Tutejsze forty należały do najnowocześniejszych w ówczesnej Europie. Wykorzystywano tu nowinki architektury, np. na dużą skalę wykorzystywano żelbeton.

Wielkość jednostki wojskowej uzależniała się od potrzeby mobilizacji wojennej. Średnia załoga fortu liczyła 250 osób. Składała się z artylerzystów, piechoty, strzelców, saperów, oficerów oraz lekarzy, kucharzy itd. Skład jednostki w dużej mierze stanowili rdzenni mieszkańcy szeroko pojętej Galicji. Do najsłynniejszych żołnierzy służących w fortach ziem nowohuckich należał Wincenty Witos, który służył w załodze fortu Krzesławice. Projektantem fortów w tych czasach był m.in. Emil Gołogórski, który po 1918 roku był generałem Wojska Polskiego i organizował armię na terenie Małopolski.

Każdy z fortów na swój sposób był ważny. Indywidualnie nie były przeszkodą dla wroga, dopiero razem stanowiły obronę. W pewnym sensie można wyróżnić Grębałów, najbardziej wysunięty, był kluczowy, bo bronił linii kolejowej łączącej Kraków z Kocmyrzowem, gdzie zlokalizowana była granica z Rosją. Forty uczestniczyły w tzw. I i II bitwie o Kraków w listopadzie i grudniu 1914 roku.

Z Dłubni i Krzesławic ostrzeliwano podchodzące wojska rosyjskie. Atak został odparty, a fortyfikacje ocalone. Trzeba jednak zaznaczyć, że oblężenie Krakowa nie było tak ciężkie, jak choćby Przemyśla, gdzie twierdza została poddana po ciężkiej bitwie. Nie oznacza to, że obecność fortów nie odcisnęła piętna na okolicy. Wieś Grębałów licząca przed wojną kilkaset osób została zupełnie zniszczona na potrzebę budowy fortów.

Pisał o tym w kronikach szkoły w Luboczy tamtejszy nauczyciel Franciszek Twaróg. Pasze, zmagazynowane zboża oraz inwentarz zostały zarekwirowane miejscowej ludności, a domy i zabudowania gospodarskie zrównano z ziemią. Wszystko po to, by wojska nieprzyjaciela nie miały się gdzie ukryć, podchodząc pod fort. Podobny los spotkał Zesławice i część Mistrzejowic. Grębałów odbudowano dopiero po I wojnie światowej.

Enigma i ludobójstwo
Po ustanowieniu nowych granic i odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku forty straciły swoje strategiczne znaczenie militarne. Nie oznacza to jednak, że zupełnie zaprzestano wykorzystywania ich do celów wojskowych. Podczas dwudziestolecia międzywojennego w fortach Dłubnia, Krzesławice, Grębałów zamontowane były anteny radiowe i nasłuchowe oraz radiostacje do nasłuchu i rejestrowania niemieckich meldunków wojskowych. Zdobyte informacje posłużyły m.in. do późniejszego rozszyfrowania Enigmy. Forty wykorzystywane były także jako magazyny.

Przed wybuchem II wojny światowej forty były przygotowywane do obrony Krakowa w 1939 roku. Z kolei Niemcy wykorzystali je do obrony w 1944 roku przed Armią Czerwoną. W forcie Mogiła było stanowisko karabinów maszynowych i wyrzutnia moździerzy, w innych mieściły się stanowiska dział przeciwlotniczych. Niemcy zapoczątkowali proces niszczenia fortów, m.in. przetapiając elementy wież pancernych. Warto wspomnieć o martyrologicznej przeszłości polskich patriotów w forcie w Krzesławicach. W latach 1939-41 Niemcy rozstrzelali tam 440 Polaków. Udało się zidentyfikować ponad 100 z nich. Dzisiaj obok fortu, przy pomniku pomordowanych, znajduje się zbiorowy grób.

Brak pomysłów i pieniędzy na rewitalizację
Po wojnie w niektórych fortach urządzono hotele robotnicze dla junaków i innych budowniczych Nowej Huty. Później większość fortów została zaniedbana. Opustoszały lub stały się śmietnikami. Tylko niektóre z nich zostały zrewitalizowane (Grębałów i Krzesławice). Na pozostałe forty brak pomysłów lub funduszy. Lata zaniedbań zrobiły swoje. Większość fortów musiała ostatecznie skapitulować.

Kurator o wystawie
Nasza wystawa jest opowieścią o pozostałościach po sześciu fortach: Batowice, Mistrzejowice, Dłubnia, Krzesławice, Grębałów, Mogiła oraz nieistniejących już, czyli o kopcu Wandy i forcie "Pszorna". Ekspozycja skupia się na architekturze militarnej, jednak pokazane na niej jest także życie codzienne fortyfikacji za pomocą fotografii, opisów i oryginalnych przedmiotów. Na wystawie po raz pierwszy zostały pokazane eksponaty z wiedeńskiego archiwum wojny (Kriegsarchiv) oraz Centralnego Archiwum Wojskowego z Warszawy. Pokażemy pistolety, karabiny, mundury, menażki oraz dużo patriotyków, czyli pamiątek związanych z tymi czasami - mówi Paweł Jagło, kurator wystawy w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa na osiedlu Słonecznym 16.

Niezrealizowany plan
Zrewitalizowany fort Mogiła miał być materialną pamiątką 750-lecia lokacji Krakowa. Projekt architekta Piotra Skuchy zakładał zaadaptowanie fortu na schronisko młodzieżowe na 150 osób. Zawarty w nim był także pomysł na odnowienie terenu kopca Wandy. Na drodze pojawiły się jednak przeszkody: obecność w pobliżu przepompowni gazu oraz linii wysokiego napięcia. Problemem był także podział i ustalenie właściciela działek wokół fortu. Poza tym, mimo zapowiedzi, problemy nie zostały zlikwidowane. Plan "wypadł" z budżetu miasta Krakowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie