Nowe gogle od Google? Umysł mi się miesza

Giles Coren
Giles Coren
Giles Coren Fot. The Times
Udostępnij:
Jednak. Wreszcie wynaleziono parę okularów z umieszczonym wewnątrz szkieł wyświetlaczem - widzisz przed oczyma SMS-y, mejle i strony internetowe. Mało? Zamontowane z przodku kamerki zbierają informacje z okolicy i przekazują do serwerów. Stamtąd - abarot - płyną do ciebie obrazy tego, co byś normalnie oglądał - pisze Giles Coren.

To wspaniała wiadomość, bo z doświadczenia wiem, że ludzie spędzają dużo mniej czasu, niż potrzeba, wlepieni głupawymi i pulchnymi twarzyczkami w monitor komputera. Nie staliśmy się jeszcze rasą żywych trupów, które biegną przez życie jak lunatycy z komórką przed martwymi oczyma i nieustannie wysyłają SMS-owe brednie do swoich przyjaciół idiotów. Nie serfujemy jeszcze cały boży dzień po bzdurnych stronach stworzonych tylko dla informacji, gdzie znajduje się najbliższy punkt dostępu do internetu, abyśmy mogli się tam doczołgać i dalej robić to, co i tak na okrągło robimy. Tyle że na innym monitorze.

Nie biegamy jeszcze jak pies z wywieszonym językiem i nie jeździmy autobusami obślinieni z podniecenia, oglądając telewizyjne pierdoły na wysłużonym iCzymś. Po to jedynie, aby zagłuszyć dudnienie czy brzdąkanie stojących obok imbecyli słuchających właśnie muzyki na swoim iCzymśinnym.

Nie wszystkie knajpy i puby są pełne ludzi siedzących z nosem zanurzonym w komórkach i w radosnym szale tłukących w klawiaturę, żeby sprawdzić, ilu dziś mają przyjaciół na Facebooku czy osób czytających na Twitterze ich wypociny. Ledwie przy tym świadomych ironii całej sytuacji: w tym pubie - czytaj: w realu - są sami. Samiuteńcy jak palec.

Czytaj także: Google ignoruje protesty państw UE. Wprowadzi kontrowersyjną politykę prywatności

Jeszcze nie za często spotykasz dołujący obrazek - mamuśka w dresie z opuszczoną z wrażenia szczęką idzie ulicą, odpychając jedną ręką czepiającego się rękawa pobladłego dzieciaka prosto na jezdnię, podczas gdy druga ściska komórkę i klepie SMS-a, serwuje w sieci czy tweetuje. Lub cholera wie, co jeszcze - byle tylko nie cieszyć się towarzystwem dziecka i ani na chwilę nie podnieść tępawej głowy, żeby zobaczyć, co dzieje się wokół.

Jeszcze za mało tego wszystkiego. Dlatego przywitajmy chóralnym "hurrra" nowe patrzałki, bo wynalazek oznacza jedno - nigdy, przenigdy, nie będziesz już w ogóle musiał partycypować w realnym świecie. Nawet to, czego normalnie musiałbyś doświadczać, sfilmują za ciebie, przefiltrują i przekażą na wyświetlacz. Wszystko w jednym celu - ochronić cię przed patrzeniem na świat bezpośrednio i ryzykiem zmienienia się w kamień.

Czytaj także: Co siódmy człowiek korzysta z Google

Te cudowne bryle Google będą mogły nakładać informacje o obiektach i ludziach, których widzisz, na ich obrazy wyświetlane przed twoimi oczyma. Ledwie tydzień temu Francuzi ogłosili światu, że ostatecznie rezygnują ze słówka "mademoiselle" - panna - bo jest coś wścibskiego i nachalnego w tym, żeby z czegoś, co stoi przed nazwiskiem osoby, wyciągać wnioski na temat jej stanu cywilnego. Teraz Google pcha świat jeszcze dalej. Gdy tylko spojrzysz po raz pierwszy na kobietę, będziesz mógł na wyświetlaczu swoich patrzałek zobaczyć jej nazwisko, wiek, jakie kapele lubi, rozmiar biustu, a nawet to, co ostatnio zamówiła w sklepie internetowym.

Radocha! A może totalna głupota! Cały ten szum z nowymi brylami przypomina mi, jak w 1979 roku, zobaczywszy na tylnej okładce komiksu o Batmanie rentgenowskie okulary, wysłałem zamówienie aż do Ameryki ("Tato, jaki tam mają kod?"). Aż drżałem z podniecenia i oczekiwania, że gdy tylko założę je na nos, będę mógł zobaczyć damskie majtki pod spódnicą. Tak zresztą obiecywało ogłoszenie. Wreszcie przyszły. Rozerwałem paczkę jednym ruchem. W środku leżały patrzałki… wycięte z tektury. Oba otwory nijak do siebie nie pasowały. Tyle żebyś w ogóle zobaczył jakieś kontury. A do tego łeb bolał jak diabli.

CERN. W ubiegłym roku odkryto, że neutrina mogą się poruszać z szybkością większą niż światło. Wiek fizyki do kosza. Einstein jak ostatni głupol. Jednak rzecznik eksperymentu OPERA - pełna nazwa zajęłaby resztę miejsca na moją skrobaninę - przyznał teraz, że wszystkiemu winne wadliwe okablowanie.
Naukowcy na świecie odetchnęli z ulgą i z powrotem wcisnęli na głowę czapki, które obiecali zjeść, jeśli istotnie neutrina są szybsze od światła. Wezwany do sprawdzenia okablowania - kompleks ukryty jest głęboko pod Alpami - miejski elektryk odwrócił czapkę daszkiem do tyłu i zagwizdał przez zęby. - Nie wiem, kto tu przedtem majstrował - rzucił zrozpaczonym szwajcarskim specom. - Ale to zwykła fuszerka. Spójrzcie tylko na tę skrzynkę przyłączową. Niebezpieczna jak diabli. Cieszcie się, że wszystko się nie sfajczyło. Jacyś Polacy? Trzeba to wszystko wyrwać i z powrotem wsadzić do sieci zasilającej. Roboty od cholery. Chętnie bym pomógł, ale to nagłe ochłodzenie zwala mnie z nóg. Macie termos z gorącą herbatą? O, wspaniale. Trzy łyżeczki cukru. Dobra - za przyjazd należy się 180 franków. Oczywiście dzwońcie do biura, ale i tak pies z kulawą nogą nie wdepnie przed połową kwietnia…

Czytaj także: Google chce zdetronizować Facebooka dzięki portalowi społecznościowemu Google Plus

Nowe badania wzorców naszego snu wskazują, że pełna 8-godzinna smakowita drzemka to tylko współczesny wymysł. A przecież wszyscy o niej marzymy, przewracając się w nocy z boku na bok. Pozwala utrzymać sylwetkę i chroni przed zawałem. Poza tym przydaje się ogromnie, gdy już weźmiesz ślub, masz dzieci i zapomniałeś, co znaczy słowo "seks".

Cały tekst przeczytasz w weekendowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
s
podoba mi się
Dodaj ogłoszenie