Nowe fakty w sprawie śmierci Stanisława Pyjasa

Edyta Tkacz
Na zdjęciu kadr z filmu "Trzech kumpli". Teraz dokument przeanalizuje nowy prokurator
Na zdjęciu kadr z filmu "Trzech kumpli". Teraz dokument przeanalizuje nowy prokurator TVN
Śledztwo w sprawie zamordowanego w 1977 r. studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego nabiera tempa.

W archiwum krakowskiego IPN znaleziono trzy nowe teczki współpracowników SB, których wykorzystywano do inwigilacji Pyjasa i grupy związanych z nim opozycjonistów. Dzięki temu można będzie podjąć nowe wątki w śledztwie.

Sprawą zajmie się też nowy prokurator, który skupi się tylko na niej. Będzie to Ireneusz Kunert z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, który przejmie śledztwo od 1 sierpnia.

Dotychczas śledztwo w sprawie śmierci Pyjasa prowadził prokurator Piotr Piątek z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

- Jednocześnie pełnię obowiązki naczelnika Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, mam sporo innych zadań i dlatego nie mogę się poświęcić jedynie sprawie Pyjasa - tłumaczy Piątek. - To bardzo dobry specjalista - mówi o Kunercie.

Kunert ma już doświadczenie w tego typu sprawach. Był prokuratorem w procesie byłych zomowców oskarżonych o pacyfikację w 1981 r. kopalni Wujek i Manifest Lipcowy. W Wujku od kul zomowców śmierć poniosło dziewięciu górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Ostatnio zapadły w tej sprawie prawomocne wyroki skazujące zomowców na kary więzienia.

Z prok. Kunertem kontakt był wczoraj niemożliwy. - Do końca lipca przebywa na urlopie - poinformowała nas Marzena Maty- sik-Folga z biura prasowego prokuratury w Katowicach.

Po powrocie z urlopu Kunert zapozna się z nowymi dokumentami. O ich odnalezieniu poinformował wczoraj w TVN 24 minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. - Jest szansa na wykorzystanie tych materiałów. Parę nowych wątków zostanie podjętych - poinformował Ćwiąkalski. - Z całą pewnością sprawę da się wyjaśnić. Żyją jeszcze świadkowie, którzy mogą być przesłuchani, w tym oficerowie SB.

Co znajduje się w odnalezionych aktach. - Nie chcę podawać żadnych szczegółów. Byłoby to przedwczesne - mówi prok. Piątek. - Najpierw musimy przestudiować i porównać te nowe, nieznane nam dotąd materiały

W sprawie zeznawać będą byli funkcjonariusze SB, którzy po latach ujawniają coraz więcej szczegółów na temat śmierci Pyjasa, co udowodnił wyemitowany niedawno w TVN film dokumentalny "Trzech kumpli".

Wśród przesłuchiwanych świadków ma się znaleźć też Lesław Maleszka, przyjaciel Pyjasa z lat studenckich. Maleszka był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Ketman i donosił na kolegów, w tym na Pyjasa.

Stanisław Pyjas był studentem polonistyki UJ zaangażowanym w działalność opozycyjną. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników. 7 maja 1977 r. znaleziono go martwego w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Według ówczesnych władz student po pijanemu spadł ze schodów. Nikt z jego przyjaciół nigdy nie wierzył w tę wersję.

W latach 90. postępowania mające wskazać winnych kilka razy wznawiano i umarzano. Odtajniano kolejne dokumenty SB i MSW i przesłuchiwano funkcjonariuszy SB. W końcu ustalono z całą pewnością, że Pyjas został śmiertelnie pobity. Sprawców jego pobicia nigdy jednak nie wykryto.

Zarzuty utrudniania śledztwa przedstawiono sześciu osobom. Dwie skazano prawomocnymi wyrokami, trzy w międzyczasie zmarły, a proces byłego wiceministra spraw wewnętrznych gen. Bogusława Stachury zostało zawieszone z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie