Nowa książka ks. Bonieckiego: Kościół to nie jest zgromadzenie wcielonych aniołów

Redakcja
Kościół to nie jest zgromadzenie wcielonych aniołów - prezentujemy fragmenty nowej książki znanego duchownego, ks. Adama Bonieckiego.

O Radiu Maryja w "Tygodniku" piszemy niechętnie. Robimy to z rzadka - znacznie rzadziej, niż jesteśmy wymieniani przez tę rozgłośnię i inne media związane z o. Tadeuszem Rydzykiem. Są to bowiem media, z którymi dialog czy nawet merytoryczna polemika nie wydają się możliwe.
Piszemy o nich z rzadka, bo zadaniem katolickich mediów jest łączenie ludzi, nie antagonizowanie, a każdy nasz tekst jest przez środowisko Radia Maryja odczytywany jako atak i staje się punktem wyjścia do podgrzewania złych emocji. Dla ideologów tego środowiska świat i ludzie dzielą się na swoich i na wrogów. Imputując "Tygodnikowi" najgorsze zamiary, Sebastian Karczewski rozpoczyna tekst w "Naszym Dzienniku": "Nie ulega wątpliwości, że dla środowisk nieprzychylnych Kościołowi, a za takie należy uznać środowiska »Gazety Wyborczej« i »Tygodnika Powszechnego«"... No właśnie: "nie ulega wątpliwości", "bez wątpienia"...

Czytaj także: Kościół popierał PiS w kampanii? Uważa tak blisko 34 proc. Polaków

Wewnątrzkościelny dialog, ekumenizm, szacunek do krzyża, Ewangelia, biskupi, antyklerykałowie - przewodnik ks. Bonieckiego zahacza o najważniejsze problemy polskiego Kościoła

Z Radiem nie ma dyskusji. By zostać dopuszczonym do głosu, musiałbym publicznie wyrzec się błędów... nie, nie doktrynalnych, ale personalnych. Musiałbym wyrzec się przyjaźni z arcybiskupem Józefem Życińskim, Adamem Michnikiem czy Jarosławem Gowinem, musiałbym ujawnić masońskie i żydowskie źródła inspiracji "Tygodnika", uznać niewinność arcybiskupa Wielgusa, a ojca dyrektora uznać za męża opatrznościowego, obdarzonego charyzmatem nieomylności w sprawach wiary, moralności i... polityki.

Media ojca Rydzyka uważamy za szkodliwe, bo uzurpując sobie prawo do reprezentowania katolicyzmu ("katolicki głos w twoim domu"), ukazują Kościół jako świat zamknięty, nieufny wobec "innych", dążący do narzucania im własnej wizji świata. Radio Maryja, nie wiedzieć z jakiego tytułu, utożsamia siebie z narodem, i - co dla mnie boleśniejsze - ze społecznością prawdziwych katolików.
Długo uznawałem absurdalność tej uzurpacji za tak groteskową. Dziś uważam inaczej. Coraz częściej - i to jest smutny triumf Radia Maryja - ludzie (i ci stojący z dala, i ci blisko Kościoła) na przymiotnik "katolicki" reagują alergicznie: "katolicki to znaczy radiomaryjny, wolę się trzymać z daleka".

Czytaj także: Radio Maryja jest jak armia, która przetrwa, bo ma wroga

Jaki obraz katolicyzmu (powszechności) Kościoła ukazuje katolicka rozgłośnia, która "Przegląd polskiej prasy" ogranicza do "Naszego Dziennika"? Ileż w tym jednym drobnym zabiegu pogardy dla innych! Z góry się wyklucza, że gdziekolwiek ktokolwiek może mieć coś ważnego do powiedzenia. Zwabieni wspólną modlitwą, porwani propozycją włączenia się w pomaganie innym, zachwyceni możliwością wyjścia z samotności i wejścia do wielkiej wspólnoty, "Rodziny", dobrzy ludzie dają się wciągnąć w świat zamknięty, otoczony murem strachu przed obcymi, innymi, przed Żydami, Niemcami, Unią Europejską, liberałami, niewłaściwymi biskupami i księżmi, polskojęzycznymi, lecz w istocie wrażymi mediami oraz innymi, ukrytymi wrogami.

Czytaj także: Kościół nie dla idiotów. Czy to idiotyczne hasło?

Owszem, ojciec dyrektor nawołuje do apostołowania w tym upadłym świecie, do działania na rzecz nawrócenia błądzących, czyli do nawrócenia na... nasz sposób myślenia. Taka wizja Kościoła w świecie, w którym na rzecz wspólnego dobra muszą solidarnie współpracować ludzie różnych światopoglądów i wizji politycznych, jest anachroniczna i szkodliwa. Każdy może mieć własne poglądy, nic by mi nie przeszkadzała partia, która za cel miałaby budowanie średniowiecznej "Christianitatis", państwa opartego na zasadach wiary, lecz, na litość Boską - na własny rachunek, a nie w imieniu katolickiego Kościoła!

ks. Adam Boniecki, "Lepiej palić fajkę niż czarownice", wyd. Znak, Kraków 2011

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Blondi

kupić sobie tę książkę Bonieckiego o paleniu fajki. "Marzenia i tajemnice" już mam ale jeszcze nie przeczytałam bo nie potrafię czytać tak szybko jak pani Danka pisze. Ale jak obie kiedyś przeczytam to się zapiszę do salonu!

m
malgorzata

ojcze jestes wielki i serce masz piekne

m
malgorzata

ojcze jestes wielki i serce masz piekne

c
czuj duch

dla bonieckiego ! za odwagę !

Dodaj ogłoszenie