Nowa frakcja w PO. Czy dorównają "spółdzielni" i "schetynowcom"?

Redakcja
Ireneusz Raś, szef małopolskiej PO, to jeden z głównych przeciwników partyjnych Łukasza Gibały
Ireneusz Raś, szef małopolskiej PO, to jeden z głównych przeciwników partyjnych Łukasza Gibały FOT. ANDRZEJ BANAS / POLSKAPRESSE GAZETA KRAKOWSKA
To na razie grupa sześciu młodych polityków, a i tak w partii wzbudza emocje. Zarówno we frakcji Grabarczyka i Schetyny, jak i u samego premiera Donalda Tuska - pisze Joanna Miziołek.

Do niedawna były dwie, spółdzielnia Grabarczyka i ludzie Schetyny. Sens istnienia frakcji w PO podtrzymywało nieustanne wzniecanie konfliktu między sobą. Ten jednak po wyborach ucichł. Donald Tusk zniwelował wpływ obu grup. Teraz do gry wkracza siła odśrodkowa - młodzi liberałowie. Na co liczą? Na przesilenie. Jest ich sześciu. Jednym z głównych liderów jest Łukasz Gibała, siostrzeniec Jarosława Gowina. Z ministrem sprawiedliwości do niedawna łączyły go nie tylko więzy rodzinne, ale i przekonania. Bo zanim ogłosił powstanie grupy liberalnej, postrzegany był jako konserwatysta. Teraz mówi, że chce promować idee wolnorynkowe, które legły u podstaw Platformy. Nowa frakcja ma już na swoim koncie sukces. Powołała pierwszą strukturę. W ubiegłym tygodniu powstał parlamentarny zespół ds. wolnego rynku. Zespół z definicji nie może skupiać tylko polityków Platformy i dlatego zaprasza do współpracy posłów z wszystkich ugrupowań, którzy popierają idee wolnego rynku i którym zależy na szybszym rozwoju gospodarczym Polski, a zwłaszcza na stworzeniu perspektyw dla młodego pokolenia Polaków.

Czytaj także: Młodzi niepokorni z PO zakładają własną frakcję. "Spółdzielnia sama się rozpadnie, a wtedy oni..."

Zarzucają PO odejście od zapowiedzi
Najważniejsze cele to praca na rzecz obniżenia podatków, dążenie do zrównoważenia finansów publicznych poprzez ograniczanie wydatków, stymulowanie wolnej konkurencji, ograniczanie przywilejów niektórych grup społecznych i wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego oraz pełna jawność życia publicznego i zmniejszanie biurokracji. I tu zaczynają się rozbieżności z działaniem Platformy. Zresztą jest ich więcej, bo posłowie od początku byli przeciwni porozumieniu z ACTA, od którego premier odwrócił się dopiero po czasie. Michała Szczerba, współtwórca zespołu mówił wprost, że w czasie kryzysu PO zawiesiła część swoich propozycji programowych.

Czytaj także: Powyborcze rozrachunki w Platformie Obywatelskiej. Wrze w Krakowie i Szczecinie

- Trzeba do nich wrócić -przekonywał. Powstanie nowej frakcji wielu w Platformie się nie podoba. W tym choćby Ireneuszowi Rasiowi, szefowi małopolskiej PO, z którym Łukasz Gibała walczy.

- Do tej pory w rodzinie Platformy dominowała troska, aby być razem niezależnie od obozów, jakie w jej ramach istniały. Powstanie mało znaczącej inicjatywy złożonej z sześciu osób nie ma istotnego znaczenia. Traktuje to jako rozgrywkę niedoświadczonego polityka - mówi Raś. O samym Gibale Ireneusz Raś mówi z politowaniem: - Żeby stać na czele frakcji, trzeba mieć autorytet, a wszyscy wiemy, jaką pozycję ma pan Gibała w Platformie - przekonuje.

Czytaj także: Konflikt w krakowskiej PO. Gowin wystąpi przeciwko swojemu siostrzeńcowi?

Gibała może stracić stanowisko
A potwierdzeniem jego słów jest fakt, że ma odbyć się nadzwyczajny zjazd krakowskiej PO, zwołany na wniosek tamtejszych konserwatystów, na którym to część zarządu będzie domagała się odejścia szefa PO w Krakowie Łukasza Gibały. Zarzucają mu m.in., że w kampanii wyborczej promował siebie ich kosztem. A zaczął jeszcze przed oficjalnym startem ubiegłorocznej kampanii wyborczej - którą PKW uznała za agitację. Wątpliwości budziły także koszty właściwej kampanii wyborczej, które znacznie przekraczały limit przyznany przez małopolską PO. Do tego doszedł jeszcze konflikt szefa krakowskiej PO z szefem małopolskiej - Ireneuszem Rasiem. Co zakończyło się zepchnięciem Gibały na odległe 19. miejsce na liście do Sejmu. Konsekwencje prowadzenia w sposób autorski kampanii Łukasz Gibała odczuwa teraz.
- Podjęliśmy uchwałę, w której wnioskujemy do przewodniczącego o podanie się do dymisji. Niestety, tego nie zrobił - potwierdziła Katarzyna Matusik-Lipiec, jedna z tych członków zarządu, którzy chcą odejścia Gibały.

Ten deklaruje, że rezygnować nie zamierza, zwróci się natomiast do delegatów zjazdu o udzielenie mu poparcia. Gibała poinformował, że zjazd zwoła w marcu, weźmie w nim udział około 450 delegatów. Za wnioskiem o jego odwołanie mieli się opowiedzieć zarówno członkowie zarządu kojarzeni z szefem małopolskich struktur PO Ireneuszem Rasiem, jak i ci uznawani za stronników obecnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

Czytaj także: Młodzi niepokorni z PO zakładają własną frakcję. "Spółdzielnia sama się rozpadnie, a wtedy oni..."

Jak na razie jest jednym z liderów grupy liberalnej, która szuka swojego miejsca między dwiema istniejącymi już frakcjami spółdzielnią Grabarczyka i ludźmi Schetyny. Twórcy zespołu zaprzeczają, że będą środowiskiem wobec nich konkurencyjnym. - Do tej pory frakcje skupiały się wokół osoby lidera, a my wokół idei - zapewnia Michał Jaros z grupy liberalnej.

Norbert Maliszewski, specjalista ds. marketingu politycznego, mówi, że przez powstawanie takich inicjatyw Platforma staje się partią centrową, w opozycji do Donalda Tuska. Powstanie grupy złożonej z młodych posłów, którzy krytykują niektóre kluczowe pomysły rządu ma premiera denerwować. Na spotkaniu z działaczami Platformy na początku lutego w ostry sposób skomentował to, co robi Gibała. Szef krakowskiego PO nie zaprzecza, że taki incydent miał miejsce: - W pewnym momencie zeszło się na temat mojej osoby, premier wyraził się krytycznie i na temat tego zespołu, i mojej niezależności. Było mi przykro. Do premiera pewnie doszły jakieś pogłoski, strzępy informacji przekazywane przez nieprzychylne osoby. Będę starał się przekonać go, że to jest chybiona opinia, a moja działalność nie jest wymierzona ani w niego, ani w PO - mówił Gibała.

Czytaj także: Powyborcze rozrachunki w Platformie Obywatelskiej. Wrze w Krakowie i Szczecinie

Twierdzi, że jego motywacją do założenia zespołu ds. wolnego rynku nie była chęć wikłania się w rozgrywki wewnątrzpartyjne: - To poważna inicjatywa. Mam nadzieję, że dołączy do niej jak najwięcej posłów z innych partii, w tym od Janusza Palikota. Jego działalność, zwłaszcza kiedy szefował komisji "Przyjazne państwo", oceniam bardzo wysoko. Jego ideały były słuszne, bliskie naszym. I tenże Janusz Palikot zrobił frakcji liberalnej darmową reklamę, mówiąc, że Gibała ze swoimi ludźmi staje się największym zagrożeniem dla Donalda Tuska.

Szabli jest za mało, aby stworzyć rokosz
Jeden z naszych rozmówców mówi, że młody poseł współtworząc inicjatywę, kierował się promocją własnej osoby. I aby była ona skuteczna, miał nawet, jak twierdzi nasz informator, wynająć doradcę politycznego.

Czytaj także: Konflikt w krakowskiej PO. Gowin wystąpi przeciwko swojemu siostrzeńcowi?

- Z tego, co wiem, pewien znany specjalista pomógł mu znaleźć niezagospodarowaną niszę w Platformie. Stworzenie grupy liberalnej to doskonały pomysł - mówi nasz rozmówca. Szczególnie, że rozgłos wszystkim współzałożycielom frakcji jest potrzebny. Członkowie grupy liberalnej są młodzi, startowali ze słabych miejsc na liście, a w partii postrzegani są jako ci z tylnych szeregów. A wobec coraz mniejszej aktywności spółdzielni Grabarczyka i obozu Schetyny, który od czasu wyborów jest skutecznie rozbijany przez Donalda Tuska, mogą pozostać jedyną zwartą grupą w Platformie. Czy na tyle silną, by próbować rozsadzić partię od środka?

- Szabli jest za mało, aby stworzyć rokosz. W dłuższej perspektywie mogą się jedynie Tuskowi przysłużyć. Istnienie frakcji pomoże premierowi, bo dzięki niej będzie mógł na powrót niwelować wpływy w partii - mówi Maliszewski.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
swojak szarak
Można się dać oszukać raz, dwa razy, trzy razy ... ale nie wciąż, i nie tak grubo! Zielona Wyspa! Czarnoksiężnik Vincent, a to wykupi wcześniej obligacje, a to po cichu sprzeda PGE, a to zabierze moje pieniądze z OFE lub funduszu Rezerwy Demograficznej, i Platforma Kolesi się toczy, a po nich ... choćby potop !!! Zaufanie się skończyło, raz na zawsze! Frajerstwo to jedno, ale nie liczcie że będę Ciężkim Frajerem!!!!!!
J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 02 / 24 - 001

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać termin "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
K
Krasi
Jaka nowa frakcja w PO? P
Przecież nawet Shrek, wróć Pan Schetyna po opluciu go przez Premiera stwierdzil, że to raczej deszcz pada .... i nic się nie stało
s
szalom
z nami jest nie wesoŁo,nasi ojcowie nie byli ani w PZPR,ani w SB,ani też w ZSL.Nasi rodzice walczyli o wolna Polske,a teraz my,ich dzieci nie mamy na chleb.Tak nas te POdle łajdaki załatwiły!!!
Dodaj ogłoszenie