Nowa Biała. Z całej Polski płynie fala pomocy dla pogorzelców. Pożar zniszczył zabytkowe domy. Co z ich odbudową?

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Nowa Biała po pożarze, skala strat jest ogromna Andrzej Banas
Po monstrualnym pożarze w Nowej Białej pogorzelcy liczą straty, a premier Mateusz Morawiecki obiecuje, że uproszczone zostaną procedury związane z wydawaniem pozwoleń na budowę, by mieszkańcy jak najszybciej mogli odbudować swoje dobytki. Współpracę w tym zakresie obiecują przedstawiciele delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Nowym Targu. Proponują również rozwiązania, które przy ewentualnych, kolejnych pożarach zapobiegną szybkiemu rozprzestrzenianiu się żywiołu. Chodzi m.in. o stawianie ścian ogniowych między budynkami. Tymczasem prokuratura poczyniła pierwsze ustalenia w sprawie pożaru.

Nowa Biała: mieszkańcy liczą straty, trwa akcja pomocy dla pogorzelców

Do mieszkańców Nowej Białej dociera pomoc materialna z całej Polski. Wioska ucierpiała w monstrualnym pożarze, który wybuchł w minioną sobotę (19 czerwca), ogień uszkodził ponad czterdzieści budynków, na szczęście nikt nie zginął. Pogorzelcom obiecano rządową pomoc, ale bardzo ważna jest również ta doraźna, natychmiastowa, płynąca od sąsiadów, również z pobliskich miejscowości. Wsparcie dla poszkodowanych w tragicznym pożarze organizują strażacy z Białki Tatrzańskiej.

- Potrzebne są lodówki, zamrażarki, czajniki oraz narzędzia budowlane, takie jak szpadle, młotki oraz łopaty - powiedział nam Maciej Para, naczelnik OSP w Białce. Brał udział w akcji gaśniczej, na miejsce dotarł ok. 20 minut od momentu jej rozpoczęcia.

"Zobaczyłam ogień, a potem zorientowałam się, że nie płonie ...

- Było bardzo dużo dymu oraz ognia, na dodatek wzmagał się wiatr, co sprzyjało rozprzestrzenianiu się ognia. Zobaczyliśmy również dużo ludzi, którzy ratowali dobytek swojego życia. Straszny obraz. Uprawniony do działań ratowniczo-gaśniczych jestem od 10 lat: pożaru, który byłby tak rozległy i tragiczny w skutkach, nie pamiętam. W Nowej Białej do pożarów jeździłem dwa razy, ale nie były tak potężne jak ten ostatni - mówi Para. Zwraca uwagę, że w tej wiosce mamy do czynienia ze zwartą, częściowo drewnianą zabudową, co powoduje, że domy zapalały się jeden od drugiego.

To właśnie ze względu m.in. na nietypową zabudowę Nową Białą regularnie nawiedzają pożary. Ostatni miał miejsce w styczniu 2018 roku, kiedy to ogień zajął sześć budynków gospodarczych, straty wyniosły milion złotych. W akcji gaśniczej brało wówczas udział 180 strażaków, w tej ostatniej ponad dwa razy tyle. Do Nowej Białej z całej Małopolski dotarło ponad 100 zastępów straży pożarnej. Po kilku godzinach ogień udało się ugasić.

Pogorzelcy liczą straty, ale już muszą myśleć nad odbudową swojego dobytku. By jak najszybciej było to możliwe, potrzebne są zmiany w przepisach budowlanych, o czym przekonywał premier Mateusz Morawiecki, który przyjechał do Nowej Białej, by zapewnić mieszkańców o pomocy ze strony rządu. - Potrzebna będzie bardzo szybka ścieżka, związana z pozwoleniami na budowę, ponieważ ta zabudowa budynków mieszkalnych jest objęta procedurami wojewódzkiego konserwatora zabytków, a to oznaczałoby znaczące jej przedłużenie - mówił premier.

Paweł Dziuban, kierownik delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Nowym Targu, zapewnia, że w pełni rozumie potrzebę uproszczenia procedur. - Nam zależy przede wszystkim na tym, by puste przestrzenie między domami a stodołami, umieszczonymi z tyłu działek, nie zostały zabudowane. Ponadto zasugerowałem, aby między budynkami, które zostaną odbudowane, stawiać ściany ogniowe. Dzięki temu ewentualne pożary nie będą się tak szybko rozprzestrzeniać. Ustaliliśmy również ze starostą nowotarskim, że pozwolenia budowlane w przypadku odbudowywanych domów będą trafiać do nas do opiniowania szybką drogą elektroniczną. Będziemy się starać, aby pogorzelcy mogli jak najszybciej wrócić na swoje - przekonuje Dziuban.

Pogorzelisko w Nowej Białej. Na tych zdjęciach widać prawdzi...

- Przeprowadziliśmy już oględziny na miejscu pożaru, który objął ścisłe, historyczne centrum Nowej Białej, koncentrujące się wokół kościoła - dodaje Dziuban. Wylicza, że ponad 20 budynków mieszkalnych uległo zniszczeniu, dokładnie ich więźby dachowe. Pięć uszkodzonych obiektów to bardzo charakterystyczne budynki, wpisane do ewidencji zabytków. To parterowe domy, z nieużytkowym poddaszem.

Z punktu widzenia pożarowego zabudowa jest bardzo niebezpieczna. - Tego typu układ zabudowy wynika z historii, tradycji budowlanych. Na Spiszu domy stoją jeden obok drugiego, ściśle do siebie przylegają, są połączone ścianami szczytowymi. Za budynkami mieszkalnymi znajdują się zabudowania gospodarcze, tj. stajnie, często przerobione dziś na garaże i inne budynki, później jest wolna przestrzeń, a na tyłach działek zlokalizowane są stodoły do przechowywania siana - mówi Dziuban. Konserwator chroni tego typu układ zabudowy na Spiszu, bo "jest historyczny i wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju". - Na Podhalu mamy już zupełnie inną kulturę budowania, zabudowa jest rozproszona - podsumowuje Dziuban.

Przyczyny pożaru wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Swoje czynności na miejscu zakończyła już policja. - Zakończyliśmy oględziny, w który uczestniczyło 20 policjantów, pięciu z nich prowadziło przesłuchania poszkodowanych. Padły pytania o straty, a także okoliczności całego zdarzenia. Podczas oględzin znaleziono ponad 20 sztuk padłego bydła, które były wywożone przez firmy utylizacyjne. Zgromadzone przez policjantów materiały dowodowe trafią do prokuratury. Na miejscu w Nowej Białej cały czas są funkcjonariusze prewencji, którzy zabezpieczają miejsce pożaru przed dostępem osób nieuprawnionych - mówi nam mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. - Na początku śledztwa niczego się nie wyklucza. Natomiast nie ma żadnych okoliczności, które wskazywałyby na podpalenie - powiedział nam Leszek Karp, rzecznik prasowy nowosądeckiej prokuratury. Ostateczną przyczynę pożaru określi biegły. Wyjaśnianie okoliczności tragedii może potrwać miesiącami.

Tymczasem wojewoda małopolski Łukasz Kmita podsumował skalę zniszczeń oraz zapowiedział pomoc dla pogorzelców. - Inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że pięć budynków nadaje się do całkowitej rozbiórki. Pięć gospodarstw domowych kwalifikuje się do pomocy ze strony państwa w kwocie do 200 tys. złotych, jedenaście do ok. 100 tys., siedem do 20 tys. Są to wstępne dane. Mówią one również o tym, że polskie państwo może przekazać pomoc poszkodowanym z Nowej Białej w kwocie ok. 2 mln 240 tys. zł - mówił wojewoda.

Nowa Biała. Monstrualny pożar w powiecie nowotarskim. Płonęł...

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Materiał oryginalny: Nowa Biała. Z całej Polski płynie fala pomocy dla pogorzelców. Pożar zniszczył zabytkowe domy. Co z ich odbudową? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tępy Wsion

Tyle zwierzątek w okropnych warunkach straciło życie.

Koszmar.

Pomoc ? Czy to z radio czy TV - nie wiem, "zza rogu" słyszałem o pomocy do 200 tys. per budynek a tu mówimy o 200 tys., 100 tys. czy 20 tys. in total ? Wydaje się, że to niewiele...

Dodaj ogłoszenie