18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

"Norymberga naszych czasów". Proces autora zamachów 11/09 przypomina farsę

Redakcja
EPA/JANET HAMLIN
Rozpoczął się proces autorów ataku na WTC. Oskarżeni wykazują brak zainteresowania.

Ubrany na biało i z długa brodą ufarbowaną czerwoną henną Chalid Szejk Mohammed, samozwańczy mózg ataków z 11 września 2001 r., stanął w sobotę przez sądem w związku z oskarżeniami, za które może zostać skazany na śmierć. Agent Al-Kaidy odmówił odpowiadania na pytania sędziego.

- Myślę, że nie będzie mówił - powiedział jego adwokat, podpułkownik David Nevin. - Ma poważne wątpliwości co do uczciwości postępowania sądowego, które doprowadziło nas w to miejsce.

Czytaj też: Krzyki i modlitwy w Guantanamo: Są zarzuty dla architektów ataków z 11.09
Krewni ofiar z 11 września zebrali się w ośmiu bazach wojskowych na terenie USA, by wspólnie oglądać rozprawę wstępną w telewizji przemysłowej amerykańskiej armii. Człowiek znany jako Chalid Szejk Mohammed stanął przed specjalnym trybunałem wojskowym w Guantánamo na Kubie formalnie oskarżony o zorganizowanie najgroźniejszego ataku terrorystycznego na Amerykę, w którym śmierć poniosło blisko 3 tys. osób.

Czytaj też: USA: Spór o rolę pasażerów samolotu porwanego w dniu zamachów na WTC

Oprócz niego podobne zarzuty - spisane na 123 stronach aktu oskarżenia - usłyszało czterech innych oskarżonych: Walid bin Attash, Ramzi Binalshibh, Ali Abdul Aziz Ali i Mustafa al-Hawsawi. Jeśli zostaną uznani za winnych - m.in. terroryzmu, porwania, spiskowania, zabójstw, ataku na ludność cywilną i zniszczenia własności - wszystkim grozi śmierć.

Oskarżeni stanęli przed sędzią wojskowym, pułkownikiem Jamesem Pohlem. Rozprawa odbywa się w sali sądowej zbudowanej specjalnie w tym celu za 12 mln dol. Bezpieczeństwa pilnuje uzbrojona straż wojska.

Obserwatorzy, w tym losowo wybrani krewni ofiar, przyglądają się procesowi zza szyby. Przesłuchania transmitowane są z 40-sekundowym opóźnieniem, tak by cenzorzy mogli zablokować zeznania, których rząd nie chce upubliczniać. Podpułkownik Todd Breasseale, rzecznik Pentagonu, określa rozprawę jako Norymbergę naszych czasów.

Przesłuchanie wstępne szybko zaczęło przypominać farsę. Oskarżeni złożyli formalną skargę, że nie pozwolono im włożyć ubrań dostarczonych przez adwokatów, np. kamizelki dla Chalida Szejka Mohammeda. Pułkownik Donnie Thomas, dowódca więzienia, miał podobno stwierdzić: "Nie ma mowy".

Czytaj też: BBC: Architekt zamachów z 11 września był torturowany w Polsce
Przed wejściem do sądu Attasha przywiązano do specjalnego fotela na kółkach. Sędzia zgodził się na jego oswobodzenie dopiero na prośbę adwokata, który zwrócił uwagę, że jego klient cierpi i że trzy razy wypadły mu słuchawki. Drugi z oskarżonych, Binalshibh, w pewnym momencie wstał i zaczął się modlić, potem usiadł i czytał Koran, bawiąc się przy tym sznurem modlitewnym i ignorując to, co dzieje się na sali sądowej.
Adwokaci Chalida Szejka Mohammeda, Attasha i Hawsa-wiego próbowali poruszać temat tortur, ale sędzia im przerwał. Wiadomo, że podczas przesłuchań Chalida Szejka Moham-meda stosowano tzw. wzmocnione techniki przesłuchiwania i 183 razy poddawano go torturze polegającej na kontrolowanym topieniu.
- To, czego ci mężczyźni doświadczyli przez ostatnie osiem lat, wpłynęło na ich umiejętność słuchania - powiedziała Cheryl Borman, adwokat Attasha, która pojawiła się ubrana w abaję, czarne okrycie zasłaniające głowę i ciało noszone w krajach muzułmańskich.

Czytaj też:
*USA: Spopielone szczątki niezidentyfikowanych ofiar zamachów 11 września trafiły na wysypisko śmieci

*Pies pośmiertnie odznaczony za 11 września. Ocalił swojego pana od śmierci [/b]
*Najbardziej krwawe zamachy terrorystyczne świata [GALERIA][/b]
*Rocznica zamachu na WTC. Przegląd teorii spiskowych[/b]
W ciągu dziewięciu lat od aresztowania 47-letni Chalid Szejk Mohammed przyznał się do organizowania wielu akcji terrorystycznych - prawdziwych i urojonych. Zdaniem śledczych oprócz udziału w atakach z 11 września odpowiada za zabójstwo dziennikarza "Wall Street Journal" Daniela Pearla w 2002 r. i zaplanowanie nieudanego zamachu z 2001 r., podczas którego Richard Reid usiłował zdetonować w samolocie American Airlines ładunek wybuchowy schowany w bucie.

W sobotę podczas przesłuchania wstępnego powrócił temat porażki prezydenta Baracka Obamy, który obiecał zamknąć więzienie w Guantánamo. - Administracja Obamy popełniła błąd, decydując się na tak problematyczny trybunał - uważa Kenneth Roth, dyrektor Human Rights Watch.

Czytaj też: Pies pośmiertnie odznaczony za 11 września. Ocalił swojego pana od śmierci

Śledczy nastawieni na polowanie na Osamę bin Ladena początkowo lekceważyli rolę Chalida Szejka Mohammeda jako autora zamachów z 11 września. - To Chalid Szejk Mohammed jest najgroźniejszym terrorystą naszych czasów, nie bin Laden - uważa Josh Meyer, współautor książki "The Hunt for KSM" ("Polowanie na Chalida Szejka Mohammeda" - red.). - Gdy Osama bin Laden w swojej kryjówce rozmyślał o dżihadzie, Chalid Szejk Mohammed osobiście rekrutował i szkolił podatnych na wpływy młodych ludzi, którzy stanowili część jego własnej, prywatnej armii.

Chalid Szejk Mohammed jest synem emigrantów z Beludżys-tanu. Dorastał w Kuwejcie, studiował inżynierię mechaniczną w Karolinie Północnej. W 1987 r. związał się z afgańskimi mudżahedinami i przeszedł szkolenie w obozie terrorystycznym prowadzonym przez Abdula Rasula Sayyafa, przywódcę fundamentalistów, który prawdopodobnie poznał go z bin Ladenem.
Służby specjalne zainteresowały się Szejkiem, gdyż był on wujem Ramzi Yousefa, który w 1993 r. próbował wysadzić World Trade Center. Yousef zbiegł do Karaczi i dołączył do Chalida Szejka Mohammeda, z którym przeniósł się na Filipiny. Tam planowali zamachy na papieża i prezydenta Billa Clintona, chcieli też wysadzić kilka amerykańskich odrzutowców jednocześnie.
W 1994 r., podczas jednego z eksperymentów bombowych Yousefa doszło do eksplozji w ich mieszkaniu. Policja znalazła cały arsenał składników do produkcji bomb i komputer ze szczegółami ich spisków, ale obaj mężczyźni zdążyli już zbiec do Pakistanu.

Czytaj też: Najbardziej krwawe zamachy terrorystyczne świata [GALERIA]

Chalid Szejk Mohammed nie dołączył do Al-Kaidy, ale mówił o wykorzystaniu samolotów jako pocisków przeciwko znaczącym celom. Poprosił też o fundusze na przeprowadzenie "spektakularnego" ataku na Amerykę. Bin Laden nie był przekonany, ale w 1999 r., po tym jak Al-Kaida zbombardowała amerykańskie ambasady w Afryce, wezwał do siebie Szejka i przydzielił mu czworo ludzi jako pilotów.

Udział Szejka w planowaniu zamachów wyszedł na jaw przy okazji przesłuchania Abu Zubejdy, jednego z najbliższych współpracowników bin Ladena, aresztowanego w Pakistanie w 2002 r. Szejk został ujęty nocą w marcu 2003 r. w Rawalpindi. Przesłuchiwano go w Pakistanie, następnie przetransportowano do bazy powietrznej w Bagram w Afganistanie, a stamtąd do Polski.

Przez kolejne trzy lata tzw. samoloty-duchy przewoziły go do co najmniej pięciu więzień CIA w różnych krajach, gdzie był poddawany waterboardingowi, bity, duszony, wystawiany na działanie ekstremalnego zimna i hałasu oraz wieszany za nadgarstki aż do pojawienia się krwi. W końcu, we wrześniu 2006 r. przetransportowano go do Guantánamo, gdzie trafił do nowego Obozu Siódmego dla "więźniów specjalnego znaczenia".

Czytaj też: Rocznica zamachu na WTC. Przegląd teorii spiskowych

Prokurator generalny Eric Holder zapowiedział, że Chalid Szejk Mohammed stanie przed sądem federalnym w Nowym Jorku, ale na skutek protestów społecznych przeciwko takiej lokalizacji Kongres zablokował transfer więźniów z Guantánamo. Prezydent Obama wprowadził zatem prawo zezwalające oskarżonym korzystać z obrońców cywilnych i zakazujące wykorzystywania jako dowodów zeznań wydobytych z użyciem tortur. Należy spodziewać się, że proces pełną parą ruszy najwcześniej za rok.

Czytaj też:
*Krzyki i modlitwy w Guantanamo: Są zarzuty dla architektów ataków z 11.09
*USA: Spór o rolę pasażerów samolotu porwanego w dniu zamachów na WTC

*BBC: Architekt zamachów z 11 września był torturowany w Polsce [/b]

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wr
Szkoda mi tych "terrorystów". Muszą odpowiadać za zbrodnie, których nie popełnili. To co robi CIA to przechodzi ludzkie pojęcie.
A
Abukasa
Wzorem towarzyszy radzieckich postawic po mur i puk Tak sie zalatwia sporazwy w panstwach islamskich
Dodaj ogłoszenie