reklama

Nocna akcja ratunkowa w Tatrach. Turyści utknęli w Tatrach Wysokich

red.Zaktualizowano 
Tak wyglądała akcja na Czarnym Szczycie Mięguszowieckim
Tak wyglądała akcja na Czarnym Szczycie Mięguszowieckim Andrzej Mikler/TOPR
Całą noc zajęło ratownikom Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego sprowadzenie trójki turystów z Czarnego Szczytu Mięguszowieckiego w Tatrach Wysokich. - Wędrowcy utknęli i nie byli w stanie sami zejść - mówi Piotr Konopka, ratownik TOPR.

WIDEO: Krótki wywiad

O kłopotach wędrowcy zaalarmowali ratowników w środę po godz. 16.30. Okazało się, że są w rejonie Czarnego Szczytu Mięguszowieckiego, ale nie są w stanie o własnych siłach zejść. - Nic im fizycznie nie dolegało. Ale utknęli i gdy zapadł zmrok zdecydowali się wezwać nas na pomoc - mówi ratownik dyżurny. Akcja sprowadzania turystów zakończyła się w czwartek o godz. 8 rano. Brało w niej udział 20 ratowników.

Okazuje się, że mężczyźni wyszli w góry już we wtorek. Wtedy na szlaku spotkali ich ratownicy TOPR i widząc jak byli przygotowani do wyprawy, odradzali wyjście wyżej, bo warunki pogodowe mają się pogorszyć. Ci jednak zlekceważyli ostrzeżenie. Spędzili jedną noc w górach biwakując.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Nocna akcja ratunkowa w Tatrach. Turyści utknęli w Tatrach Wysokich - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 listopada, 7:06, Gość:

Brak jakichkolwiek weryfikacji kto może iść w zimie w wyższe góry. Ktoś nakupi sprzętu za ciężkie oieniądze a doświadczenie pierwszoklasisty.

Ewentualne obowiązkowe ubezpieczenia są również dobrym rozwiązaniem

G
Gość

Brak jakichkolwiek weryfikacji kto może iść w zimie w wyższe góry. Ktoś nakupi sprzętu za ciężkie oieniądze a doświadczenie pierwszoklasisty.

M
Mazur z Kaszub

Lubię chodzić po górach ale za to powinno ich obciążyć kosztami. A może trzeba wprowadzić ubezpieczenia za wejście w góry.

M
Marcyk
28 listopada, 20:17, Henry:

Takich baranów powinno sie obciążać srogimi kosztami i narażaniem zdrowia i życia innych. Idzie taki debil w góry mimo ostrzeżeń i potem naraża innych..

Zgadzam się !!!! Nie masz ubezpieczenia to płacisz.

H
Henry

Takich baranów powinno sie obciążać srogimi kosztami i narażaniem zdrowia i życia innych. Idzie taki debil w góry mimo ostrzeżeń i potem naraża innych..

G
Gość
28 listopada, 18:38, wasyl:

Obciążyć za akcję , wybić głupotę z głowy . tylko debile nie słuchają ostrzeżeń i to jeszcze od ratowników . Niech zapłata będzie nauczką dla innych . Karać za takie wyjścia bez przygotowania na pogodę.

Chyba zazdrość cię tyka Wasylu z Ukrainy 😁

w
wasyl

Obciążyć za akcję , wybić głupotę z głowy . tylko debile nie słuchają ostrzeżeń i to jeszcze od ratowników . Niech zapłata będzie nauczką dla innych . Karać za takie wyjścia bez przygotowania na pogodę.

G
Gość

kozaczki mogli przenocować kolejny raz w górach i zejść rano. 50tys to minimum jakie powinni zapłacić za pracę 20 osób. Choć dowaliłbym więcej. Czekali do zmroku, by podjąć decyzję odnośnie zejścia. O tym się myśli w południe. Co za zj...by

G
Gość

Mają za to zapłacić.

G
Gość

To przykre, że jak się zdecydujesz pomagać potrzebującym to idiotom też musisz.

G
Gość

Guzik zapłacą.

Niestety

p
poharisa

no nie, zlekceważyli zalecenie TOPR, a potem wzywają ich na pomoc. mam nadzieję, że zapłacą wszystkie koszty tej akcji ratowniczej

Dodaj ogłoszenie