Noc Kupały, noc świętojańska, sobótka. Skąd się wzięły Wianki i jak wyglądało święto dawnych Słowian [WIANKI NAD WISŁĄ 2018]

Zuzanna WierusZaktualizowano 
Dziś noc Kupały czy noc świętojańska to okazja do wesołych zabaw i puszczania wianków na wodę Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
WIANKI 2018 | Noc Kupały czy noc świętojańska? Te dwie tradycje splotły się ze sobą nierozerwalnie. Ale nic nie stoi na przeszkodzie,by świętować przez kilka dni. A jest co - 21 czerwca mamy najdłuższy dzień roku.

Magiczne święto żywiołów czy po prostu dobry sposób na oryginalne spędzenie najkrótszej nocy w roku? Noc Kupały, czyli rodzima wersja walentynek, zyskuje coraz więcej zwolenników: w samych tylko stołecznych obchodach kupalnocki co roku bierze udział około 100 tys. osób. Podobne imprezy organizowane są jednak nie tylko w Warszawie - puszczanie wianków nad Wisłą stało się jednym z bardziej wyczekiwanych wydarzeń także dla mieszkańców Krakowa, Gdańska czy Torunia.

Tak wyglądały Wianki nad Wisłą w Warszawie w 2017 roku

Źródło:
TVN 24

Choć obchody nocy świętojańskiej przeżywają renesans popularności dopiero od niedawna, warto pamiętać, że korzenie tego święta sięgają jeszcze czasów przedchrześcijańskich. Z całą pewnością możemy powiedzieć, że już w X/XI w. zwyczaj był tak mocno zakorzeniony na Słowiańszczyźnie, że chrystianizujący te tereny misjonarze podjęli próbę zasymilowania go z obrzędowością chrześcijańską poprzez powiązanie dokonywanych tej nocy rytualnych kąpieli z ewangelicznym chrztem z wody udzielanym przez Jana Chrzciciela.

Misja chrystianizacji kupalnocki nigdy nie zakończyła się pełnym powodzeniem, o czym świadczy choćby jedna z wielu nazw tego tajemniczego święta - sobótka. Termin został ukuty prawdopodobnie przez przedstawicieli Kościoła, którzy nazywali go właśnie małym sabatem, czyli... nocnym mikrospędem okolicznych demonów i czarownic, który - jak nietrudno się domyślić - miał być ucieleśnieniem wszelkiego grzechu, jaki tylko można sobie wyobrazić.

Choć nasze wyobrażenie o tym, co przed wiekami działo się podczas obchodów kupalnocki, pewnie niewiele odbiega od tego, co mogło świtać w głowach świątobliwych misjonarzy, kodeks etyczny dawnych Słowian był bardziej restrykcyjny, niż może nam się wydawać. Bo chociaż dopuszczano związki przedmałżeńskie, miłosne igraszki były obwarowane wieloma restrykcjami obyczajowymi. Zasady zmieniały się dopiero po zawarciu związku małżeńskiego: od tego momentu obie strony były zobligowane do zachowania wierności. Nietrudno się jednak domyślić, że ten odgórny nakaz siłą rzeczy mniej dotyczył panów niż pań. Wentylem dla dość surowych norm była jednak noc sobótkowa. Podczas wesołej zabawy wokół ognisk oraz wspólnych poszukiwań kwiatu paproci dochodziło do swobodnego kojarzenia się par. Istnieje podejrzenie, że przesąd o tym, że to bociany przynoszą dzieci, związany jest właśnie z... efektami kupalnocki. To przecież wczesną wiosną, czyli mniej więcej dziewięć miesięcy po owej szalonej nocy, rodziło się najwięcej dzieci. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy z zagranicznych wojaży powracały do kraju stęsknione bociany.

Kodeks etyczny Słowian był bardziej restrykcyjny,niż nam się wydaje. Wentylem była noc sobótkowa

Jednak na atrakcje gorączki sobótkowej nocy składały się, oczywiście, nie tylko cielesne uciechy: młodzieńcy popisywali się skokami przez ogień, dziewczęta wróżyły sobie z puszczanych na wodę wianków, a po zbiorowych pląsach i śpiewach wokół ognisk wszyscy razem udawali się na poszukiwania kwiatu paproci zwanego niegdyś kwiatem perunowym.

Chociaż legendę o szukaniu kwiatu paproci każdy z nas poznał już we wczesnym dzieciństwie, botanicy nadal uparcie trwają przy stanowisku, że paprocie nie kwitną. Dlatego odpowiedzi na pytanie, dlaczego Słowianie od wieków z zapałem poszukują czegoś, co w przyrodzie w ogóle nie występuje, musimy szukać poza leksykonami wiedzy przyrodniczej. A konkretniej... w słowniku. Aż do przełomu XVIII i XIX w. w roślinnym nazewnictwie panował bowiem prawdziwy bałagan: te same rośliny na różnych terenach nosiły zupełnie różne nazwy, a sam wyraz "paproć" określał początkowo pewną grupę roślin, które występowały na gruntach podmokłych.

Tak się bawiliście podczas Nocy Świętojańskiej

Marcin z Urzędowa, XVI-wieczny spec od ziółek, pisał jednak w swoim "Herbarzu" o paproci o szczególnych sobótkowych właściwościach, a mianowicie o nasięźrzale, który do legendarnych opisów kwiatu paproci pasuje jak ulał. I to nie ze względu na wyjątkową urodę kwiecia (w tym przypadku, podobnie jak w innych, kwiaty nie występują), a raczej na niezwykłą moc, w którą święcie wierzyły nasze prababki. Przyrodnicy i etnografowie są zgodni: podanie o cudownym kwiecie paproci może wywodzić się ze zwyczaju nacierania się przez kobiety liśćmi nasięźrzału, co miało zwiększyć ich atrakcyjność i przyciągać spojrzenia co przystojniejszych przedstawicieli płci przeciwnej.
Także nazwa nasięźrzału nie jest przypadkowa. Aleksander Brückner, najwybitniejszy polski slawista, wyjaśnia w swoim słowniku, że nazwa ziela jest bardzo stara, notowano ją już w XV w. Była to roślina zaliczana do grupy ziół miłośniczych, czyli sprawiających, że na się (czyli na nacierającą się delikwentkę) źrzeć (zerkać, spoglądać) będą najprzystojniejsi kawalerowie. Nic więc dziwnego, że skoro nasięźrzałowi przypisywano tak wielką moc miłosną, był wyjątkowo pilnie poszukiwany właśnie w noc Kupały.

Pogoda nie przeszkodziła w obchodach Nocy Świętego Jana. Był...

Nasięźrzał jednak ma to do siebie, że bywa rośliną dość kapryśną: podobno ujawnia swoją moc dopiero wtedy, gdy zostanie zerwany w określony sposób. Dziewczyna, chcąc zdobyć serce upatrzonego mężczyzny, musiała więc wykazać się nie lada zręcznością: "A więc upatrzywszy za dnia miejsce, gdzie rośnie nasięźrzał, musi iść tam o północy nago i obróciwszy się tyłem - żeby jej diabeł nie porwał - rwać go, wymawiając pewną formułę, którą wyżej zamieściłem" - taką mądrość spisał dla potomnych polski folklorysta Zygmunt Gloger.

Odnalezienie właściwej roślinki to jednak nadal nie wszystko. Działanie samego nasięźrzału należało wzbogacić odpowiednim, często chrześcijańsko-pogańskim w wydźwięku zaklęciem:

"Nasięźrzale, nasięźrzale,
Rwę cię śmiale,
Pięcią palcy, szóstą, dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią;
Po stodole, po oborze,
Dopomagaj, Panie Boże".

Chociaż dzisiejsze wiedźmy od nacierania się nasięźrzałem wolą raczej wklepywanie kremów i spryskiwanie się perfumami, nie porzuciły jednak wszystkich sobótkowych praktyk. W każdym większym mieście położonym nad rzeką organizuje się puszczanie na wodę wianków, czemu najczęściej towarzyszą występy lokalnych gwiazd. Coraz chętniej organizuje się także grupowe wyprawy w poszukiwaniu kwiatu paproci.

Noc Kupały to pradawne święto Słowian w najkrótszą noc w roku. W tym roku będzie to 21 czerwca. Tego dnia o godz. 18.38 oś obrotu Ziemi będzie wychylona maksymalnie w kierunku Słońca. Dzięki temu dzień potrwa aż 16 godzin i 46 minut. 21 czerwca słońce wzejdzie w Warszawie o godz. 4.13, zajdzie o 21.00. Nocy Kupały nie należy mylić z Nocą Świętojańską. Tę obchodzimy zawsze 23 czerwca, czyli w wigilię świętego Jana (24 czerwca). Zwyczaj ten został wprowadzony przez duchownych, by zatrzeć pamięć o pogańskiej Nocy Kupały

Niektórzy podchodzą jednak do tego święta nieco bardziej poważnie: noc Kupały to bowiem całkiem poważne święto w kalendarzu religijnym polskich słowianowierców. Podczas kupały w tajemniczych rytuałach wzywa się opieki Swarożyca. Ogień pozostaje dla rodzimowierców świętym żywiołem, dlatego wierni oczyszczają się właśnie poprzez skoki nad ogniem. Podczas sobótkowego rytuału składa się także obiaty, czyli ofiary z miodu pitnego i plonów ziemi. Przewodniczący obrzędowi kapłani wznoszą toasty za urodzaj, płodność, na cześć bogów i przodków, a następnie wrzucają ofiary do ognia.

Warszawa: Wianki nad Wisłą 2017. Koncerty i pokaz sztucznych...

Istotnym elementem obchodów nocy Kupały jest dla rodzimowierców pożegnanie boga wiosny Jaryły. Wszyscy uczestnicy obrzędu tworzą korowód, obchodzą ogień z kukłą przedstawiającą Jaryłę, po czym wrzucają ją do ognia, dokonując symbolicznego zakończenia czasu wiosennego, a rozpoczęcia letniego. Po starosłowiańskim obrzędzie następują biesiada i bardziej tradycyjne zabawy: puszczanie wianków na wodę, skoki przez ogień i szukanie kwiatu paproci. Obserwacja starosłowiańskich rytuałów może być także oryginalnym sposobem spędzenia nocy świętojańskiej przez osoby, które do kwestii wyznania podchodzą nieco bardziej konserwatywnie. Organizowanym przez rodzimowierców obchodom kupalnocki może przyjrzeć się każdy chętny i wraz z nimi uczestniczyć w towarzyszącej obrzędom zabawie.

POLECAMY:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
teatr opole

Wspaniałe wydarzenie. Ciepła noc. Śpiewy, ogień i tańce

http://teatrekostudio.pl

L
Ludź

To jest nasza prawdziwa tradycja..., ledwie przykryta kusą kołderką obrzędów rzymsko-katolickich przez kościół, niszczący kulturę Słowian.

B
Bolt

Super święto . Jest ciepło i można się bawić na powietrzu. Najlepiej na plaży:-) To święto ognia, radości i zabawy i magi i wróżb i kościołowi to święto nie było w smak.
szkoda ,że w Polsce nie jest obchodzone tylko nic nie znaczące Boże Ciało i Wigilia i inne święta kościelne.

L
Lili

świętojańska- wigilia świętego Jana
kupały- najkrótsza noc w roku
sobótka- od nieszczęśliwie zakochanej dziewoi imieniem Sobotka (potem obchodzona w sobotę bliską najkrótszej nocy- po zazwyczaj)

k
kroton

zapisków ,niekumaci skoczkowie co mogliby przekazać

777

MORZE PO LEPSZYĆ PRZYROST NATURALNY I ROZBAWIĆ SMUTEK i MARTYROLOGIKA SŁOWIAŃSZCZYZNY.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3