Niżni Tagil: Jedni jadą tam, bo muszą, drudzy wcale

AIP
Pawel Relikowski / Polska Press
Niżny Tagil przyjazny tylko dla Johanna Andre Forfanga. Najlepszy z Polaków w piątkowych kwalifikacjach dopiero 11. Stefan Hula poza konkursem.

Nie będę ukrywał: Jadę tam, bo muszę - powiedział ostatnio Kamil Stoch o Niżnym Tagile. Polak nie jest jedynym skoczkiem, któremu nie uśmiechała się podróż do azjatyckiej części Rosji. Warunki, jakie panowały podczas piątkowych kwalifikacji do sobotniego konkursu indywidualnego (godz. 15:30 czasu polskiego) jedynie mogły jedynie utwierdzić go w tym przekonaniu. Choć i tak ze zmiennym wiatrem, który uniemożliwił szybkie i sprawne przeprowadzenie konkursu, poradził sobie najlepiej wśród Polaków. Skok na 126,5 metra pozwolił mu na zajęcie jedenastego miejsca. Był jedynym podopiecznym Michal Doleżala, który znalazł się w pierwszej dwudziestce. 23. był Dawid Kubacki (skoczył 120 metrów), najsłabszy z Polaków - Stefan Hula (108 metrów) zajął 51. miejsce. Jako jedyny nie zakwalifikował się do sobotniego konkursu. Zobaczymy w nim więc szóstkę Biało-czerwonych, bo przez eliminacje przebrnęli także Piotr Żyła, Jakub Wolny, Maciej Kot i Klemens Murańka. Ostatni z nich skoczył nawet krócej od Huli, lecz przypadły mu gorsze warunki.

Warunki nie zachwycają także dziennikarzy. Na Twitterze reporter Eurosportu Kacper Merk napisał: „Zagraniczne media z duża rezerwa podchodzą do zawodów w Rosji - w mixed zonie są tylko dwa stanowiska: Eurosport Polska i TVP Sport”. Oba konkursy indywidualne rozgrywane w ten weekend w Rosji powinny zaciekawić także norweskie media. Świetną formę, jak zwykle na tym obiekcie, prezentuje Johann Andre Forfang. Norweg jest rekordzistą skoczni w Niżnym Tagile, wygrywał już tutaj w poprzednich sezonach, a w piątek triumfował także w kwalifikacjach. Przy stosunkowo słabym wietrze pod narty wylądował na 130. metrze i pewnie wygrał eliminacje. Drugiego, swojego rodaka, Daniela Andre Tandego wyprzedził o ponad 6 punktów. Lider Pucharu Świata skoczył 131 metrów, ale w znacznie bardziej sprzyjających warunkach niż Forfang. Na trzecim miejscu uplasował się Niemiec Karl Geiger, a barierę 130 metra przeskoczył jeszcze czwarty w klasyfikacji, pochodzący z Austrii Daniel Huber.

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Materiał oryginalny: Niżni Tagil: Jedni jadą tam, bo muszą, drudzy wcale - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie