Nieznana aria W.A. Mozarta w sierpniu ukaże się na płycie

Violetta Gradek
Płyta z nieznaną dotąd arią sygnowaną nazwiskiem Wolfganga Amadeusza Mozarta, której partyturę odnaleziono w jasnogórskich archiwach, ukaże się na początku sierpnia tego roku.

O tajemniczych partyturach jako pierwszy napisał dziennik "Polska". Sprawa wyszła na jaw podczas tegorocznego majowego Festiwalu Muzyki Sakralnej "Gaude Mater" w Częstochowie. Jeden z koncertów poświęcono Mozartowi. Wystąpiła w nim znakomita orkiestra kameralna Morphing Vienna Chamber Orchestra, której założycielem jest częstochowianin z pochodzenia Tomasz Wabnic.

Organizatorzy uznali, że w programie nie mogą się znaleźć tylko utwory instrumentalne. Wabnic, który dobrze zna zbiory jasnogórskiej muzyki dawnej i współpracuje ze Stowarzyszeniem "Kapela Jasnogórska" wydającym na CD kompozycje sprzed wieków, wybrał spośród archiwalnych perełek znajdujących się w klasztorze arię "Jesu dulcis memoria" sygnowaną nazwiskiem Mozarta. Utwór został przepisany przez jasnogórskich XVIII-wiecznych kopistów, którzy zaznaczyli, że autorem kompozycji jest twórca "Czarodziejskiego fletu".

Koncert Morphing Vienna Chamber Orchestra z nieznaną dotąd arią okazał się największym wydarzeniem festiwalu. - Płyta, która ukaże się za kilka tygodni, będzie zapisem tego właśnie wykonania arii "Jesu dulcis memoria" na sopran solo, klarnet i orkiestrę kameralną - mówi Małgorzata Nowak, dyrektor Ośrodka Promocji Kultury "Gaude Mater" w Częstochowie. To właśnie ta instytucja wraz z Polskim Radiem Katowice jest wydawcą albumu.

- Projekt okładki jest już gotowy. Czekamy teraz na materiały nagraniowe z radiowej Dwójki do muzycznej obróbki - dodaje Nowak.

Partytura z utworem odnalezionym w jasnogórskim archiwum zostanie wkrótce wysłana do Salzburga, rodzinnego miasta Mozarta, gdzie zostanie poddana specjalistycznym badaniom porównawczym. Arię wezmą pod lupę, a raczej uważnie przesłuchają, członkowie międzynarodowej komisji muzykologicznej.

Dopiero po szczegółowych badaniach będą w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy jest to kompozycja Mozarta i czy - jak twierdzą niektórzy znawcy - aria "Jesu dulcis memoria" jest opracowaniem arii Tytusa "Parto, parto, ma tu ben mio" z opery Wolfganga Amadeusza Mozarta "Łatwowierność Tytusa".

Na wczorajszej konferencji prasowej szefowa Gaude Mater odtworzyła fragmenty obu utworów. Nawet dla laika brzmią one inaczej. - Różnią się też nuty tych kompozycji - mówi Małgorzata Nowak. - Kapela Jasnogórska [założona w XVI wieku - red.] nie dysponowała instrumentami, jakie wykorzystano w arii z Mozartowskiej opery. Czy był to utwór przerobiony na arię sakralną?

Mogły być dwie wersje tej kompozycji: jedna świecka, a druga na potrzeby kościelne. W obu ariach są różnice, ale widać i podobieństwa materiału muzycznego. Czy to tylko cecha języka muzycznego Mozarta? - zastanawia się muzykolog.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie