Niezależna i apolityczna rewia prokuratorów trwa w najlepsze

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Fot. Polskapresse
Dopóki minister sprawiedliwości łączył swój urząd z funkcją prokuratora generalnego, dopóty niemal każde przecięcie się obszarów zainteresowania śledczych ze sferą polityki rodziło podejrzenia o przewadze tej ostatniej.

Były to zresztą podejrzenia często mocno uzasadnione, jak za czasów Jerzego Jaskierni czy później Zbigniewa Ziobry.

Stąd też powracająca przez lata, aż wreszcie zrealizowana w 2010 roku kwestia rozdzielenia obu tych funkcji. Od tego czasu prokurator generalny stał się urzędem kadencyjnym, obsadzanym przez prezydenta, jednak na zasadzie wyboru spośród dwóch kandydatów rekomendowanych przez Krajową Radę Sądownictwa. Głos doradczy ma tu także Krajowa Rada Prokuratury.

CZYTAJ TEŻ: Seremet: Parulski obciążył mnie odpowiedzialnością za samopostrzelenie się prok. Przybyła

Wszystko po to, by maksymalnie odpolitycznić funkcję prokuratora generalnego, uczynić ją wolną od jakichkolwiek podejrzeń o sprzyjanie interesom danej partii czy nawet o uleganie politycznym sympatiom.

Andrzej Seremet powinien sobie przypomnieć swoje zapowiedzi z początku kadencji

Dlatego też moment, w którym Andrzej Seremet obejmował funkcję prokuratora generalnego, mógł się wydawać symbolicznym końcem upolitycznienia prokuratury. Seremeta - z laurką wystawioną przez Krajową Radę Sądownictwa i przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego - powołał do pełnienia urzędu prezydent Lech Kaczyński - trudno chyba o lepszy przykład ponadpartyjnej akceptacji dla kandydata.

Miał więc Seremet świetny start, co w połączeniu z jego zapowiedziami dotyczącymi pracy prokuratury bardzo dobrze wróżyło przyszłości instytucji prokuratora generalnego. A Seremet zapowiadał m.in. odbudowę prestiżu prokuratury i podejmowanie przez śledczych suwerennych, odważnych decyzji bez oglądania się na opinię publiczną, polityków i media.

Dziś, gdy Andrzej Seremet ogłaszał swą decyzję w kwestii wniosku o dymisję dla gen. Krzysztofa Parulskiego, wszystkie te zapowiedzi brzmią wyjątkowo zabawnie. W dziwnej tragikomedii, która odbywa się od momentu samookaleczenia płk. Przybyła, to kolejna wolta wykonana przez kolejnego zainteresowanego w sporze. A raczej wielofrontowej chorej wojnie toczącej się bynajmniej nie tylko między prokuraturą cywilną a wojskową, jak zdaje się części próbujących tę sytuację zrozumieć obserwatorów. Linia konfliktu Seremet - Parulski jest tu tylko tą najbardziej widoczną.

Jednocześnie toczą się przecież także wojenki między frakcjami wewnątrz obu pionów prokuratorskich, ba - jak się zdaje, nawet między wydziałami poznańskiej prokuratury wojskowej, która okazała się detonatorem ostatecznej fazy konfliktu, w tle wszystkiego hasa namaszczony przez Zbigniewa Ziobrę prokurator Pasionek, a Seremet zgłasza przeciw Parulskiemu kandydaturę jego dotychczasowego zastępcy.

Prokuratorzy przerywają zaś całą tę rewię tylko na moment, by ogłosić mocno dające do myślenia nowe fakty w najbardziej wrażliwym ze wszystkich, które się obecnie toczą, śledztwie, po czym z powrotem rzucają się sobie do gardeł.

W tej chwili zaś, gdy już nawet Donald Tusk z Bronisławem Komorowskim zdają się tym wszystkim lekko przerażeni, pojawia się z wolna pewna niepoprawna myśl. Może jednak lepiej by było, gdyby funkcja prokuratora generalnego nie była aż tak bardzo niezależna?

Witold Głowacki

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komornik
przeprowadził we wszystkich jednostkach prokuratury wielką czystkę. Na stanowiska funkcyjne, a więc decyzyjne mianował swoich ludzi. Ekipa Tuska zamiast przeprowadzić "antyczystkę" i odsunąć tych ludzi, nie zrobiła nic. Teraz to się mści, bo w dodatku otrzymali przywilej niezależności, praktycznie od nikogo. Dopóki te złogi po PIS-ie tam będą, to dobrze dziać się nie będzie. Sam tego chciałeś Tusku Dyndało !
s
stryjenka
Raczej należy stworzyć mechanizmy zapobiegające samowoli i politycznie uwarunkowanym działaniom tych organów. Nie twórzmy jakiejś kolejnej władzy typu "państwo w państwie" , bo pozostanie ona poza wszelką kontrolą a polityczna będzie zawsze bo ludzie tam pracujący kierują się niestety politycznymi względami. Raczej należy zrobić wszystko aby takie psucie państwa jakie było za czasów Ziobry i jego kolesi już nigdy więcej się nie powtórzyło.
r
raszpla
Jeżeli przekazywanie materiałów ze śledztwa smoleńskiego agentom obcego wywiadu przez Pasionka nie jest według prokuratury przestępstwem, to pusty śmiech ogarnia. Tłumaczenie, że to agenci bratniego USA jest żenujące. Proponuję, żeby Pasionek albo Seremet spróbowali wjechać do bratniego USA bez wiz i wypróbowali na sobie rozmiar tego braterstwa i przyjaźni. W drogę, panie Seremet !
c
ciotka z PGR-u
prokuratury już na wstępie, zgadzając się na warunki Lecha Kaczyńskiego, co do obsadzenia stanowisk swoich zastępców przez PIS-owczyków. Jest skompromitowany i niewiarygodny. Poza wszystkim jest nieudolny. Powinien być usunięty ze stanowiska.
j
juras
To wszystko to jakies bicie piany,politycy to ludzie zawsze od kogos zalezni ,wiec wszyscy inni rowniez czy to prokuratorzy czy inni "czynownicy' uwieszeni panskiej klamki.Polska miala szanse po okraglym stole teraz juz za pozno,spoleczenstwo rozwarstwia sie bardzo szybko.
s
sceptyk
w nadzieji że posiądzie ją Pan bez bulu.
e
el
Media rzucily sie na politykow i kazdy mial rozwiaanie. Gowin uwazal, ze premier powinien podjac decyzje personalne, premier zastanawial sie nad rozwiazaniem- choc obaj teoretycznie nie maja wplywu na prokurature, a prezydent poblogoslawil strony konfliktu, jakby bardziej glaskajac Parulskiego....
c
czytelnik
Trafne uwagi. Seremet jednak się nie sprawdza. Parulski może przesadził, ale jak się chce załagodzić sytuację wychodząc z ciosem to można. Widać, że Seremet to jednak kandydat pisu. Może i dobry sędzia, ale chyba nie tak niezależny jak się wydawało. Być może poddaje się też histerii smoleńskiej nie chcąc ujawnić wszytkiego tłumacząć to wrażliwością rodzin smoleńskich.
T
TOMEK
PARULSKI zanim odejdzie niech wyjaśni postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej w Elblągu i odpowie na pytanie dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego, dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu Dlaczego prokurator Tomasz Mackiewicz z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił istotny fakt tej sprawie i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji
Dodaj ogłoszenie