Niewiele firm będzie zwiększać zatrudnienie

Joanna Pieńczykowska
ARCHIWUM
Niewiele firm będzie zatrudniać w drugim kwartale - wynika z najnowszego Barometru Perspektyw Zatrudnienia firmy Manpower. Miejsca dla nowych pracowników szykują głównie firmy z sektorów budownictwo, hotele i restauracje oraz transport i logistyka.

Zaledwie 16 proc. pracodawców deklaruje zwiększenie całkowitego zatrudnienia w najbliższym kwartale, 10 proc. przewiduje redukcję liczby etatów, a 69 proc. nie planuje żadnych zmian personalnych - taki wynik uzyskali autorzy Barometru po przeprowadzeniu ankiet wśród 750 polskich pracodawców. Ten umiarkowany optymizm nie wróży niestety znaczącej poprawy na rynku pracy.

Czytaj również: Autostrady na Euro płatne i niewygodne

- Nastroje pracodawców są słabsze niż w zeszłym kwartale i w poprzednim roku. Plany pracodawców są najmniej optymistyczne od IV kwartału 2009 r. - mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce.

Jak dodaje, wpływ na takie postawy polskich pracodawców mają zarówno niestabilna sytuacja na rynku globalnym, jak i ostatnie decyzje polskiego rządu w sprawie wyższej płacy minimalnej i podwyższenia składki rentowej. Przypomnijmy: składka rentowa od 1 lutego wzrosła z 6 do 8 proc., a koszt jej zwiększenia ponieśli pracodawcy.

Kto będzie zatrudniać, kto zwalniać? Największe tempo zatrudnienia w okresie od kwietnia do czerwca planują pracodawcy z sektora Budownictwo (tu przewaga firm planujących wzrost miejsc pracy jest aż o 18 pkt proc. wyższa nad tymi, którzy myślą o zwalnianiu).

Czytaj również: Czeka nas teraz czas zaciskania pasa

- Zwiększone zapotrzebowanie na pracowników w sektorze budownictwo jest wynikiem zarówno działań związanych z Euro 2012, jak i realizacją inwestycji finansowanych z funduszy unijnych. Obserwujemy w tym obszarze rosnące zapotrzebowanie na elastyczne formy zatrudnienia - wyjaśnia Iwona Janas.

Zwiększenia liczby ofert w ciągu następnych trzech miesięcy mogą się też spodziewać poszukujący pracy w sektorze hotele i restauracje. Na zbliżającym się Euro także skorzysta sektor transport/logistyka. Prognoza netto zatrudnienia wynosi w tym obszarze +11 proc.

Czytaj również: Pomimo kryzysu Portugalczycy nie oszczędzają na podróżowaniu

Zwolnienia planują z kolei sektory związane z rolnictwem i leśnictwem oraz energetyka i gazociągi. Tu o 5 punktów procentowych przeważa liczba pracodawców planujących zwolnienia nad tymi, którzy chcą zatrudniać.

Zdaniem ekspertów nie ma co liczyć na znaczącą poprawę na rynku pracy. W lutym według Ministerstwa Pracy bezrobocie rejestrowane sięgnęło 13,5 proc. Było zatem wyższe niż w styczniu (13,2 proc.) i wyższe niż przed rokiem o tej samej porze (wówczas 13,4 proc.). Bez pracy jest już 2 mln 168 tys. osób.

Zdaniem ekspertów w II kwartale sezonowo bezrobocie spadnie, ale spadek nie będzie znaczny. Po Euro 2012 zaś, na jesieni, stopa bezrobocia zacznie się szybko piąć w górę. Niestety, może nawet być wyższa niż zanotowana w ubiegłym roku. - Na koniec roku spodziewam się, że znów sięgnie 13,5-13,6 proc. - prognozuje Dariusz Winek, dyrektor działu analiz BGŻ. Generalnie w całym roku będzie ok. 0,4 proc. wyższa niż w ubiegłym roku - dodaje.

Czytaj również: Marszałek Matusiewicz szuka następcy Przewozów Regionalnych

Zwłaszcza że eksperci nie mają dobrych prognoz dla tempa rozwoju polskiej gospodarki. Jak wynika z najnowszego raportu NBP, tempo wzrostu PKB obniży się do poziomu 2,3 proc. w przyszłym roku. Sytuacja zacznie się poprawiać w 2014 r. - wzrost wyniesie 3,2 proc. Wzrost ten i tak będzie jednak wyższy niż w innych krajach regionu. Tylko że ceną, jaką przyjdzie nam za to zapłacić, będzie wysoka inflacja. Eksperci NBP spodziewają się, że wyniesie ona w tym roku 4,1 proc., głównie za sprawą wysokich cen energii i kursu walutowego. Według raportu NBP w przyszłym roku ceny wzrosną o 2,9 proc., w 2014 r. - o 2 proc.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ola
Dlatego nie ma co ludziom tak na piękne oczy zawierzać. Ja nie rozpoczynam z nikim współpracy do momentu jak nie kupię o jego firmie raportu od verdict i go nie przeanalizuję. Grunt to mieć wiedzę i w ooarciu o nią dziąłać.
P
Paweł
A jak tu zwiększać zatrudnienie gdy są zatory w płatnościach? Już kilka razy naciąłem się na naciągaczy praca wykonana a wynagrodzenia brak lub na raty, gdyby mniej takich oszustów było to łatwiej by nam się żyło.
S
StrefaWalut.pl
pierwsza porównywarka kantorów internetowych w Polsce, znajdź najtańszy kantor na strefawalut.pl
Ś
Śledź
Jest takie przysłowie "Kto się nie rozwija ten się zwija". W przyrodzie tak i w biznesie stabilizacja jest pojęciem ryzykownym. Sytuacja ciągle się zmienia i na turbulentnym rynku, a z takim mamy do czynienia, tylko rozwój lub wzrost umożliwia przetrwanie.
Jeszcze bardziej ryzykowne jest "odchudzanie" przedsiębiorstwa, bo bardzo łatwo jest je "zagłodzić" jak mawiał Igor Ansoff spec od zarządzania strategicznego.
Najwłaściwsze jest zintensyfikowanie działań inowacyjnych, rozwojowych, zdobywanie nowych rynków, tworzenie popytu (reklama + nowe technologie). Oczywiście na to są potrzenne pieniądze, ale także doświadczona i nowoczesna kadra. Często nowe pomysły marketingow które przyniosą korzyści i rozwój firmy wymagają nie tyle gotówki ile troche oleju w głowie i dozy optymizmu.
Najgorszy jest pesymizm który zabija innowacyjność i mozliwość rozwoju.
Badania Nielsena wykazły, że słabnie optymizm Polaków. Jest teraz niższy niz średnia europejska.To zły znak. To równia pochyła. Jak teraz czytam, że 69 procent nie planuje zmian, a 10 procent zredukuje etaty to krew mnie zalewa. Rok temu doradzajac jednemu ze znajomych który był załamany spadkiem popytu na jego usługi i myślał o redukcji etatów aby przetrwać jakoś na rynku zonajmiłem, że jedyną drogą ucieczki przed bankructwem jest ucieczka do przodu. Zwiększ liczbe etatów i przeszkol nowy personel oraz zintensyfikuj reklamę i działania marketingowe. Najpierw reklama w interncie bo to mniej cie będzie kosztować. Teraz nie masz wyjścia albo sie rozwiniesz albo będziesz musiał sie zwijać. Dziś podwoił liczbę zatrudnionych i na pełnych etatach. Powiększył zasoby firmy. Zamówień ma bez liku. Powoli staje się potentatem na rynku usług w swoim regionie. A chaciał zwalniać ludzi.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Niewiele firm będzie zwiększać zatrudnienie
T
T72
Hmmm...a w programie informacyjnym dla bezmózgich oszołomów twn24 podawali zupełnie co innego,ze niby wielki bum w zatrudnieniu nas czeka!!!a to ciekawe.
Dodaj ogłoszenie