Nieubłagana anachroniczność oporników

Adam Buła
Zainspirowała mnie historia sprytnych Irlandczyków, którzy minutę po ogłoszeniu decyzji, że Euro 2012 będzie w Polsce, zarezerwowali na czas mistrzostw cały hotel w Gdyni. Jego właściciel pluje sobie dziś w brodę, bo ośmiokrotny wzrost cen noclegów przechodzi mu koło nosa, a ekipa z Irlandii ma wyjazd za pół darmo. No, chyba że opchną swoją rezerwację i obejrzą mistrzostwa w domu, ale za to na 1000-calowej plazmie.

No więc jak zobaczyłem, że na koniec manifestacji PiS przeciwko planowanemu podniesieniu wieku emerytalnego prezes śpiewa hymn z ręką uniesioną w znaku V, natychmiast odpaliłem Allegro, by wykupić cały zapas oporników. Pamiętacie tamte manifestacje, kiedy śpiewało się hymn i skandowało: WRONA-SKONA, z ręką w górze i rozcapierzonymi palcami. Każdy szanujący się wtedy obywatel nosił też opornik w klapie: taką malutką baryłeczkę z drucikami z obu końców, symbol oporu przeciw komunistycznej dyktaturze.

Czytaj też: "Polacy zostali oszukani": Demonstracja PiS ws. wieku emerytalnego [ZDJĘCIA]

Niestety, to jeszcze nie ten mój interes życia. Co może i dobrze, bo na patriotycznym porywie jakoś tak nieładnie byłoby się wzbogacić. No i konkurencja w tym biznesie ogromna.

Choć miało być o emeryturach, najgłośniejszym hasłem było: "Chcemy prawdy o Smoleńsku"

W każdym razie dzisiejsze oporniki kompletnie nie przypominają tamtych. W tym mniej więcej stopniu, w jakim dzisiejsze czasy różnią się od surowych lat 80. Jak bycie w opozycji powinno się zapewne różnić dziś od bycia opozycjonistą wtedy.

Czytaj też: PiS rusza do ofensywy: Manifestacja w Warszawie i wyjazd pociągiem na Węgry

Może dlatego Joachim Brudziński, pytany o liczebność manifestacji, odpowiada z dumą: było nas nie mniej niż 13 grudnia (10 tys.). Bo i miało być o emeryturach, a najgłośniejszym hasłem było: "Chcemy prawdy o Smoleńsku". Dlatego, choć PiS chce porwać i przejąć choć część z 80 proc. Polaków, którzy nie chcą podniesienia wieku emerytalnego, dostanie tylko swoich, w sprawdzonym, patriotyczno-kasandrycznym sosie skąpanych.

Bo prawdopodobnie nawet najmniej rozgarnięty przeciwnik reformy emerytalnej rozumie, że akurat w tej kwestii skandować rządowi można wiele epitetów, ale nie: złodzieje, złodzieje (drugie najgłośniejsze hasło). Chyba że słucha się prezesa, dla którego emerytury to nie jest kwestia ekonomiczna, tylko historiozoficzna: to kolejny element w planie wyniszczania narodu. Dlatego: "potrzebujemy w Polsce nowej władzy i ta władza będzie zmieniona" - zapewnia Jarosław Kaczyński.

Czytaj też: "Wielki wyjazd na Węgry": Przedstawiciele polskiej prawicy jadą wspierać Orbana i Fidesz [ZDJĘCIA]

Tyle że już raczej nie przez starszego, by nie rzec staromodnego pana, który nie widzi potrzeby zmiany swoich nawyków. Co i w jego wieku trudne byłoby raczej. Dlatego im bardziej PiS będzie próbował nas przekonać, że ten rząd jest gorszy niż te za czasów komunistów, i animować społeczne protesty, odwołując się do gestów i symboli sprzed 20-30 lat, tym bardziej będzie grzązł w swoim patriotycznym anachronizmie.

Można oczywiście dalej po kościołach i parafiach śpiewać "Boże coś Polskę" z frazą: "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie", ale bardziej patriotycznie byłoby się bogacić i odkupywać po trochu rozprzedaną przez ostatnie 20 lat Polskę. Zrobić więc coś konkretnego, a nie symbolicznego. Bo od pustych gestów jest prezes, który powiedział wczoraj, że przedwczoraj się dowiedział o przekręcie na 11 mln zł i że podobnych jest mnóstwo na każdym kroku.

Gdzie i jakich? Po cóż przekonanym takie męczące szczegóły.

Czytaj też: Pozostałe komentarze Adama Buły

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edek
Nie misiu, PiS to robił i robi. Pomyliło ci się.
p
pablo55
Kto rządzi od ok. 5 lat ? A może prof. Pawłow tak pana wytresował że pan nie zauważył zmiany ? Że to Sekta Wyznawców Pancernej Brzozy z guru wariatem ?
j
janmil
zgadnijcie buła, kto rządzi od pięciu lat?...... POjęliście buła?
j
janmil
zapewne jesteście kastratem umysłowym?.... przypominam wam, że PO aby zdobyć władzę organizowało marsze z pochodniami i nawoływaniem do obalenia legalnych władz.....
Ś
Śledź
Czy to PO organizuje marsze i pochody z pochodniami?
J
Jacek
Świetny opis metod stosowanych przez PO.
J
Jacek
Temu "wytrawnemu" publicyście płacą za klakierstwo, więc nie ma co oczekiwać, że napisze coś obiektywnego czy uczciwego. Zresztą nie byłby chyba w stanie, gdyż jest on produktem tych polskich uczelni zajmujących tak odległe miejsca w rankingach, czyli mówiąc wprost - intelektualnym bublem.
Ś
Śledź
Buńczuczne słowa . Czyżby kogoś nagle olśniło go i wie jak zdobyć władzę, choć do tej pory szło mu to dosyć opornie ( to nawiązując do oporników)? A może chce wykorzystać sprawdzone już sposoby dochodzenia do władzy dzięki kryteriom ulicznym? Może ma już gotowy scenariusz działań propagandowych, które spowodują, że naród tylko jemu uwierzy i truchtem podąży za "zbawicielem ludu" walczącego o prawdę? Zastanawiam się, jakie to mogą być wzorce propagandowe? Niestety nie wiem, chociaż…?

Natomiast mogę młodszemu pokoleniu przedstawić pewne złote myśli jednego z "współtwórców" Trzeciej Rzeszy - "Mistrza intelektu" jak go nazwał badacz i zarazem autor biografii Josepha Goebbelsa - David Irving.
Otóż Goebbels znakomicie wykorzystywał swą wiedzę na temat technik propagandowych, które podglądał u Brytyjczyków i Amerykanów. Ba, szczególnie rozwinął te techniki, które opierały sie na przekazach emocjonalnych, a które pozwalały manipulować zgromadzonymi tłumami. Uważał, zresztą słusznie bo dowiodła tego historia, że po władzę można sięgać nawet wówczas, gdy w propagandzie używa sie kłamstw, pomówień, oszczerstw, bo głupi tłum zgromadzony na manifestacjach i tak to kupi. W swych pamiętnikach Goebbels wyraźnie mówił, do czego te takie demonstracje i pochody służą.

Na kongresie w Ruhrze w 1927 roku o znaczeniu masowych demonstracji publicznych Goebbels pisał: „Kto zdobywa ulicę, pewnego dnia zdobędzie państwo, albowiem każdy rodzaj polityki „mocarstwowej” ma swoje korzenie w ulicy. Nie możemy mieć za dużo manifestacji albowiem są one najlepszym środkiem, ażeby udowodnić wole rządzenia, a to oznacza diabelnie więcej niż wszelka statystyka wyborcza. Kiedy widzimy naszych ludzi maszerujących tysiącami przez ulicę, nie jest to nic innego jak mobilizacja do objęcia władzy”

Nie chciał merytorycznych dyskusji z przeciwnikami politycznymi i zamiast przemawiać w Reichstagu (gdzie jego partia miała mniej niż połowę głosów) wolał przemawiać na ulicach gdzie on i jego wódz mogli dać upust niepohamowanej nienawiści do rządu.
Oto urywek z jego pamiętnika: ”Przemawiać przed taką publicznością to prawdziwa rozkosz. Zapomina się o czasie i przestrzeni. Mówię przez dwie i pół godziny czy nawet dłużej i kieruję atak za atakiem przeciwko rządowi. Wszystko kończy się długotrwałą owacją. To bardzo dziwne uczucie, gdy się pozostawia ten kipiący ocean ludzki w Pałacu Sportowym, jedzie wśród szaleńczo wiwatujących tłumów na Potsdammerstrasse i w parę minut później człowiek znajduje się w zaciszu swego mieszkania”.

W innym miejscu swojego pamiętnika tak oto pisze o roli przemówień do tłumów, jaką stosuje on i Hitler:
‘Kiedy nam mówią: „Jesteście tylko propagandystami", trzeba im odpowiedzieć: czy Chrystus może był kimś innym? Czy nie uprawiał propagandy? Czy pisał książki, czy też wygłaszał kazania? Czy Mahomet był kimś innym? Pisał inteligentne felietony, czy też poszedł do łudzi i powiedział im, czego chce? Czy Budda i Zarathustra nie byli propagandystami? Rozejrzyjmy się w naszej epoce — czy Mussolini jest skrobipiórkiem, czy też wielkim mówcą? Gdy Lenin przybył z Zurichu do Petersburga, czy pojechał z dworca do swego gabinetu i napisał książkę, czy też raczej zaczął przemawiać do tysięcy ludzi?... Nie istnieje żadna różnica między mówcą a politykiem.”

A co pisał Goebbels o ówczesnym parlamencie niemieckim czyli Reichstagu? „Wchodzimy do Reichstagu, ażeby w arsenale demokracji zaopatrzyć się w jej własną broń. Zostaniemy posłami, ażeby duch Weimaru sparaliżować przy jego własnym poparciu... Jeśli się nam uda wprowadzić w tych wyborach sześćdziesięciu do siedemdziesięciu agitatorów i organizatorów naszej partii do różnych parlamentów, państwo będzie musiało w przyszłości samo wyposażać i opłacać nasz aparat walki... Mówi się, że kto wejdzie do parlamentu, jest skończony! Oczywiście, jeśli wchodzi tam na serio jako parlamentarzysta. Jeśli jednak wchodzi tam z uporczywą i zaciętą wolą prowadzenia i na tym miejscu bezwarunkowej walki przeciwko wzmagającemu się złajdaczeniu naszego publicznego życia i chce tę walkę z wrodzoną mu bezwzględnością kontynuować, wtedy nie da się „uparlamentyzować", tylko zostanie tym, czym jest: rewolucjonistą. Również Mussolini wszedł do parlamentu, a mimo to w niedługi czas potem maszerował ze swymi czarnymi koszulami na Rzym...
Czy to jest początek kompromisu? Myślicie, że my, którzy staliśmy przed wami setki i tysiące razy głosząc wam wiarę w nowe Niemcy... złożymy naszą broń przed biletem wolnego przejazdu (nawiązanie do darmowego podróżowania w komunikacji miejskiej – przyp. Śledź)?... Nie prosimy o głosy. Żądamy przekonania, oddania, namiętności. Głos jest tylko środkiem pomocniczym dla nas jak i dla was. Wstąpimy twardym krokiem na marmurowe posadzki parlamentu... Nie wejdziemy tam jako neutralni. Wejdziemy, jako wrogowie.”

Goebbels nie zalecał prowadzenia dyskusji merytorycznych, bo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego zastępy partyjne nie były w tym mocne. Optował za krzykliwymi emocjonalnymi tyradami, oszczerstwami i pomówieniami. Wykorzystywał w tym celu nawet sprawy sądowe prowadzone przeciwko niemu w tym oskarżenia o zdradę stanu, zniesławienia. Wezwań do sadu dostawał bez liku. Na wezwaniu o zdradę stanu zanotował - „Ale będzie zabawa”. Na rozprawie o zniesławienie zażądał, aby sędziowie byli aryjskiego pochodzenia. Niestety wniosek mu odrzucono. Potem – jak relacjonuje Goebbels- przemawiałem ja: dziewięćdziesiąt minut, i osiągnąłem szczytowa formę. Wywarłem na całym sadzie olbrzymie wrażenie. Prokurator domagał się dla mnie 9 miesięcy więzienia. Wystąpienie Goltza (obrońca Goebbelsa – przyp. Śledź) było bardzo skuteczne. Następnie zakończyłem tę część rozprawy zwięzła i soczysta mówką”. Goebbels na zakończenie rozprawy powiedział „Nawiasem mówiąc pragnę oświadczyć, iż nie zgadzam się z moim obrońcą jedynie w jednym punkcie. Nie proszę o uniewinnienie, albowiem, zważywszy na skład sądu, zapewne nie jest to warte moich zachodów; ponieważ zaś znam przysługujące mi prawa, uważam za zbyteczne prosić o to, co mi przysługuje”.

Mógłbym cytować całe strony z pamiętników tego wirtuoza propagandy, ale im „dalej w las” tym większe ogarnie mnie zdumienie, że techniki propagandowe z arsenału dr Goebbelsa są wiecznie, żywe i odznaczają się jak na dzisiejsze czasy dosyć dużą skutecznością. Kto chciałby je zgłębić tzn poznać zapiski w pamiętnikach Goebbelsa o propagandzie to są one złożone w Bibliotece Uniwersytetu Stanford w Kalifornii. Zawiera ona pamiętniki od 12 sierpnia 1925 r. do 27 października 1926 roku i od 27 stycznia 1942 r. do 9 grudnia 1943 (niekompletny), a także nagrania.

Na zakończenie zacytuję słowa bezpośredniego zwierzchnika Josepha Goebbelsa, w których bez owijania w bawełnę oznajmia jaką będzie stosować propagandę: „Sztuka propagandy polega właśnie na umiejętności budzenia wyobraźni mas przez zwracanie się do ich uczuć, znalezienia właściwej formy psychologicznej, która przykuje uwagę i zaapeluje do serc mas narodu...
Każda propaganda musi być popularna i dostosowywać swój poziom do zdolności pojmowania najbardziej ograniczonego z tych, do których zamierza się zwracać. Dlatego też jej czysto duchowy poziom musi być tym niższy, im większa jest masa ludzka, która ma być objęta propagandą...
Zdolność pojmowania szerokich mas jest bardzo ograniczona, rozsądku masy mają niewiele, a pamięci jeszcze mniej. Biorąc pod uwagę te fakty, każda skuteczna propaganda musi ograniczać się do bardzo niewielu punktów i wykorzystywać je w postaci sloganów tak długo, aż z cała pewnością ostatni (człowiek) potrafi sobie wyobrazić to, co chcemy. Gdy tylko odstępuje się od tej zasady i chce się być wielostronnym, oddziaływanie będzie znacznie słabsze, ponieważ tłum nie potrafi ani strawić, ani zatrzymać przedstawionego mu materiału. W ten sposób rezultaty zostaną znowu osłabione, a wreszcie unicestwione...
Dlatego też im większy ma być zasięg przekazywanej idei, tym bardziej konieczne staje się dla propagandy opracowanie najbardziej skutecznego psychologicznie planu akcji.
Propaganda nie interesuje się prawdą obiektywną, lecz prawdą interpretowaną w interesie propagandystów.
Propaganda nie musi trzymać się prawdy obiektywnie i, o ile jest to korzystne dla strony przeciwnej, przedstawiać jej wedle teoretycznych zasad sprawiedliwości, ale rnusi przedstawiać tylko tę stronę prawdy, która jest dla nas korzystna...
Gdy tylko nasza propaganda uczyni najlżejszą wzmiankę, że przeciwnik ma trochę słuszności, stworzymy podstawę, na której słuszność naszej sprawy może być kwestionowana.”

Wystrzegajmy się takiej propagandy i takich propagandzistów, szczególnie tych, którzy w swojej zaciętości nie chcą za grosz przyznać przeciwnikowi politycznemu jakiejkolwiek racji, używają kłamliwych haseł i oszczerstw przypinają przeciwnikowi łatki nie siląc się nawet na ich uzasadnienie. Wystrzegajmy się tych, którzy szafują populistycznymi hasłami, rzekomo stają w obronie ładu i porządku a sami nie postępują etycznie. Wystrzegajmy się tych którzy sa zasklepieni jedynie we własnym kręgu politycznym i nie potrafią współpracować a jedynie walczyć.

Wystrzegajmy się tych sił politycznych, których techniki propagandowe, jako żywo przypominają te, które wyniosły Hitlera do władzy.
Gesty i symbole z przed 20-30 lat. A techniki propagandowe? Z jakiego okresu historii?
O
Obywatel
Każda wspólnota (w tym również partie polityczne) korzysta z symboli, które ją integrują. Co jest bardzie anachroniczne victoria z lat 80 XX wieku, czy też czerwony kolor, który posługują się partie lewicowe. Każdy ruch polityczny odwołuje się do jakiś tradycji (wymyśla, tworzy, konstruuje, zawłaszcza). Dlatego deprecjonowanie PiS-u z tego powodu, że odwołuje się do tradycji z przed 30 lat uważam, za nietrafione.

Druga rzecz, "kasandryczno-patriotyczny sos". Rozumiem, że chodzi Panu o PiS-owską ocenę/diagnozę procesów społecznych, gospodarczych i politycznych. To, znaczy, że konsekwentnie osłabiana jest więź wspólnotowa (przymiotnik A. B - "patriotyczny"), można się z tą diagnozą nie zgadzać, ale może warto wyjaśnić jakie będą konsekwencje systematycznego zmniejszania liczby godzin historii w szkołach (fakt), umniejszania rangi tego przedmiotu (co raz mniej maturzystów wybiera historię na egzamin maturalny), konsekwentnej deprecjacja polskiej tradycji(np. przez tzw "polską szkołę holokaustu" ).
Społeczne - katastrofa demograficzna (kiedy kilka lat temu J.K mówił o depopulacji, ile było śmiechu wśród dziennikarzy), rozwarstwienie społeczne, różny stopień rozwoju cywilizacyjnego poszczególnych dzielnic państwa.
Nauka - tragedia ... w zależności od rankingu polskie najlepsze uczelnie są 5 lub 6 setce, choć biorąc pod uwagę ilość punktowanych publikacji jest katastrofa pierwszy UJ jest w 14 setce a UW w 15.
Gospodarka - rozproszona drobna wytwórczość na potrzeby rynku krajowego i UE, bez żadnej liczącej się na świecie gałęzi przemysłu. Poziom bezrobocia wśród absolwentów uczelni. Dług publiczny .... itp.
Państwo - ... jak w soczewce widać jego dysfunkcjonalność patrząc na długość procesów przed polskimi sądami, stadion narodowy, infrastruktura (autostrady i kolej)

Może warto, aby tak wytrawny Publicysta, zamiast bawić się retoryką ("patriotyczno-kasandryczne"), przekonał czytelnika, że PiS-owska krytyka rzeczywistości jest nietrafiona.
S
Slash
czego to trzeba się najarać żeby pisać takie brednie ?. Panie Buła, tak na 14 do Tworek, może pomogą.
J
Jacek
Prawda jest taka, że ta "reforma" nie jest niczym innym jak tylko skokiem na kasę. Podniesienie wieku nie przyniesie żadnych skutków (pozytywnych) ekonomicznych, ale przyniesie skutki papierowe. Na papierze da ona kilka miliardów oszczędności, które będzie można natychmiast zagospodarować i chyba dlatego już agencja Moody's podwyższyła znienacka Polsce rating na najwyższy jeśli chodzi o zdolność spłaty krótkoterminowych pożyczek. Teraz będzie można nabrać nowych pożyczek, które, podobnie jak w większości fundusze unijne, zostaną zmarnowane na wynagrodzenia dla swoich.
P.S. Czasami nawet uczciwi ludzie posuwają się do lizusostwa, bo życie zmusza nas czasami do takich rzeczy, ale potem normalny człowiek ma moralnego kaca. Są jednakże tacy, jak pan Buła, którzy doskonale się czują robiąc za szmatę.
H
Ham
nie podnosi następującej kwestii: Tusk od 30 lat jest w polityce, od ponad 20 lat jest posłem. Od ponad 20 lat naciskał palcem przycisk "za" ("tak"?) gdy niekompetentny Sejm, na wniosek popapranych rządów "Najjaśniejszej" uchwalał ustawy rujnujące budżet. Rok po roku, kwartał po kwartale. Ustawa po ustawie. Nikt na żadnym forum nie pyskuje, że mamy taki deficyt Państwa, iż sama obsługa długu wynosi więcej niż budżety kilki resortów (na czele z wydatkami na oświatę). Rządy - w tym także Kaczyńskiego wpychały nas nieustannie w biedę. Dziś rządzący nie mówią nam o likwidacji niesłusznych pozycji budżetu. Jedyne co potrafią, to nie dopuścić, aby z społeczeństwo do budżetowych pieniędzy sięgało po 67 roku życia. Zero reform w sferze wydatków. Zaś wy - moi poprzednicy - Janku, chlebku i maleszko - jak jedyną receptę na swe kłopoty widzicie w 10.04.2010 oraz w opornikowym mózgu niejakiego Buły, oraz jego atawistycznej nienawiści? Macie za wiele rezystorów blokujących zwoje mózgowe. Wasz mózg się przez te rezystory zaciął i ograniczył wam przestrzeń myślową do atawizmu. Obojętne - waszego, czy - jak piszecie - tow. Buły. Ja - po lekturze tych waszych wypocin uważam, ze jednak chodzi o wasz atawizm. Odporny na fakty. Jeszcze raz podkreślam: czy znajdzie się dziennikarz lub gazeta (tygodnik), który opisze - jak rok po roku - sejm głosował za wpędzaniem narodu w kryzys gospodarczy? I jaką rolę mieli w tym Kaczyński oraz Tusk? A przy okazji Miller i Kwaśniewski? Tych ustaw nie przywieźli nam amerykanie, czy marsjanie, wenusjanie. Uchwalali je polscy posłowie. "Wybrańcy narodu". Ustawy nie ulęgły się same. To skutek wielodekadowej "pracy", także lobbystów. Jeśli chodzi o moje zdanie w sprawie reformy:
a) - to spryskanie dezodorantem, zamiast tęgiego szorowania,
b) - ma rację Kaczyński (którego nie trawię), ze ta "reforma" to w jedynie próba jazdy na koszt społeczeństwa.
J
Janek
Z jednej strony starszy pan, odwołujący się do patriotycznych symboli, do pewnej tradycji opozycyjnej, próbujący mówić o zasadach, z drugiej - cwaniaczek zanurzony w niebycie, Adam Buła. Człowiek od dawna żyjący poza prawdą, poza historią, poza jakimikolwiek wartościami. Cwaniaczek będzie pragmatycznie popierał mafię Tuska. Z jednego powodu, ze względu na zaszczepioną w nim niechęć do PiS-u, do Kaczyńskiego.

Nie chcę bronić Kaczyńskiego. Faktycznie jest nieco anachroniczny, bezradny, bezbronny. Jednak na tle takiej gnidy, jak Tusk z otoczeniem, to gwiazda pierwszej wielkości. Przeprowadźmy może najpierw porządne, transparentne śledztwo w sprawie 10.04.2010. Wyniki takiego sledztwo w pełni uzasadnią najgorsze obelgi kierowane dziś pod adresem Tuska i całego tego szmatławego (uwikłanego w zbrodnię) towarzystwa. Albo i gorzej - zaprowadzą ich wszystkich wprost do więzennej celi.

To będzie chwila, w której nawet Buła zacznie rozumieć, co się wokół niego dzieje.
C
Chleb
Redaktorze Buła(hahaha) ty nie musisz nosić opornika. Twój tatuś leniuszek zamiast mózgu zrobił ci opornik.
m
maleszka
Jak zwykle atawistyczna nienawiść. W ostatnim etapie weżmiesz Pan kbk ak i ruszysz w miasto walczyć z ciemnogrodem Mnie to już to nudzi więc to ostatni komentarz nie życzę powodzenia a wprost przeciwnie . Wypierdol się Pan jak Pan będziesz spacerował po plantach.pa
Dodaj ogłoszenie