Niespokojny styczeń, jeszcze gorszy luty?

Janina Paradowska
Polsapresse/Archiwum
Niedawno jeden z polityków Platformy Obywatelskiej, nieco bagatelizując narastającą w różnych środowiskach falę wzburzenia na rządzących, powiedział, że styczeń dla rządu i Platformy od lat nie jest specjalnie łaskawy. Po świątecznym spokoju przypominają o sobie różne sprawy, w życie wchodzą nowe ustawy, które nie wszystkim muszą się podobać, a więc tegoroczne styczniowe wpadki z ustawą refundacyjną czy awanturą o ACTA nie są jeszcze specjalnie niepokojące.

No cóż, może wieloletnie obserwacje mówią, że to prawda, ale akurat w tym roku powinny niepokoić, i to bardzo. Centrum Informacyjne Rządu ogłosiło właśnie (być może ubiegając kolejne zniecierpliwione pytania na kolejnych konferencjach prasowych premiera) plan zamierzeń rządu. I nie jest to plan optymistyczny, gdy idzie o społeczne niepokoje. Jest to raczej plan wejścia w konflikty i nawet bardzo ostre zwarcia z kolejnymi grupami społecznymi, i to od razu, albo w pierwszym kwartale tego roku, albo najpóźniej w drugim.

Czytaj też: "Co przyniesie ACTA, cenzurę czy inwigilację?" (ZDJĘCIA Z PROTESTU)

Może się okazać, że styczeń był miesiącem spokojnym, z każdym następnym może być tylko gorzej. O ile rząd będzie realizował swoje reformy

W pakiecie finansowym mamy na przykład kwestię finansów samorządów, czyli zdyscyplinowanie samorządów i objęcie ich regułą wydatkową. Bunt w tej sprawie tli się od dawna, przed wyborami zaowocował nawet powstaniem ugrupowania Obywatele do Senatu, ta inicjatywa wprawdzie zupełnie się nie powiodła, ale przeciwnie - w samorządzie może wiele zdziałać. W pakiecie emerytalnym mamy ustanowienie wieku emerytalnego na 67 lat.

Związek Solidarność już zebrał prawie milion podpisów o referendum w tej sprawie, większość opozycji jest przeciw, a najważniejsze, że nie wiadomo, co ostatecznie powie koalicjant. Na razie wysuwa różne propozycje kompromisowe, a tu kompromis znaczyć może tylko ustępstwa. Walka o wydłużenie wieku emerytalnego będzie zapewne największą z tych, które przyjdzie rządowi stoczyć, i najbardziej politycznie kosztowną. Nastroje społeczne są jednoznaczne - blisko 80 proc. ankietowanych w różnych badaniach mówi: nie. I żaden, najbardziej sprawny i szeroki dialog społeczny tu nie pomoże. Ta kwestia jest tak politycznie atrakcyjna dla opozycji czy upolitycznionych związków, że nikt niczego nie odpuści.

Czytaj też: "Solidarność" chce referendum ws. emerytur

A przecież w kolejce czekają emerytury mundurowe i chociaż mundurowym oferuje się warunki aksamitne i jeszcze podwyżki płac w tym roku, zadowoleni nie są. Już dość licznie odchodzą ze służby, mimo że nowy system obejmie dopiero tych, którzy przyjdą po jego uchwaleniu. Jak widać obecni niezbyt wierzą, że po drodze ktoś zdania nie zmieni. Są też zmiany w emeryturach górniczych, zawsze wywołujące panikę w szeregach większości partii i dodające skrzydeł związkom zawodowym.

Jeśli ktoś chciałby wiedzieć, kto jeszcze będzie protestował, musi zaczekać na listę zawodów do otwarcia przygotowaną przez resort sprawiedliwości. Ma być gotowa też w pierwszym kwartale. Jeżeli liczba tych zawodów będzie tak duża, jak zapowiada minister, to protestujących przybędzie, a przecież niezadowolenie sędziów czy prokuratorów już jest faktem, zaś projektowane zmiany w przechodzeniu w stan spoczynku, choć też odległe i wyjątkowo łagodne, bulwersują. Te grupy nie wylegną na ulice, ale są dość opiniotwórcze, aby ich protesty dotarły do opinii publicznej. Wśród przygotowywanych ustaw są oczywiście dotyczące ograniczenia ulg, w tym tak zwanych kosztów uzysku dla twórców (głośnego niezadowolenia pewnie nie będzie, ale ukryte musi się pojawić), ograniczenie zasiłków rodzinnych, zmiany w becikowym.

Czytaj też: Pozostałe komentarze Janiny Paradowskiej

Tych planów jest wiele, a więc i okazji do konfliktów nie zabranie. Może się więc okazać, że styczeń był miesiącem wyjątkowo spokojnym, z każdym następnym może być tylko gorzej. Pod warunkiem że rzeczywiście rząd chce plany zrealizować, a o swej determinacji premier zapewnia nieustannie. Dobrze by więc było, aby przemyślał, dlaczego styczeń naznaczył tak wielką liczbą politycznych klęsk. Przecież nie dlatego, że je zaplanował, bo w tym miesiącu i tak zawsze gorzej szło.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Prawda
Szymborska nigdy nie przeprosiła swoich ofiar!
W 1951 r. komuniści rozpoczęli bezpośrednią bezpardonową walkę z Kościołem. Zapoczątkowało ją aresztowanie pod zarzutem szpiegostwa biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka. Pod koniec tego roku aresztowano kilkunastu księży w diecezji krakowskiej. W styczniu 1953r. trzech księży skazano na śmierć, a pozostałych na wieloletnie więzienie.

W lutym 1953r. gdy księża oczekiwali w celach śmierci na wykonanie wyroku grupa literatów krakowskich, wśród których była SZYMBORSKA, podpisała i przekazała władzom oraz ogłosiła "Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego".

Wśród sygnatariuszy tej rezolucji znaleźli się również JAN BŁOŃSKI (który kilkadziesiąt lat później zarzucał Polakom, równie kłamliwie, w "Tygodniku Powszechnym", "zbrodniczą obojętność wobec zagłady getta warszawskiego"), WŁ. MACIĄG, H. MARKIEWICZ oraz B. MIECUGOW. Swojego poparcia dla tej rezolucji udzielił TADEUSZ MAZOWIECKI 29 marca 1953r. we Wrocławskim "Tygodniku Katolickim".

Wisława Szymborska pisała peany na cześć Stalina i Leninia w czasie, gdy w ubeckich więzieniach mordowano tysiące ludzi. Aktywnie zasilała szeregi PZPR od pierwszych lat aż do połowy dekady lat sześćdziesiątych.
K
Kama
Gość bajeruje internautów teraz jest przeciw ACTA. No i co pani teraz powie pani Janino? skompromitował panią. Wrobla i Niesiola rownież.
K
Kiszczok
Mam nzdzieję, że pani Paradowska doczeka sprawiedlliwego osądzenia jej dorobku dziennikarskiego. Historycznie jest stracona. Będzie występowała w pamięci obok Urbana i Niesiołowskiego.
K
Kiszczok
Mam nzdzieję, że pani Paradowska doczeka sprawiedlliwego osądzenia jej dorobku dziennikarskiego. Historycznie jest stracona. Będzie występowała w pamięci obok Urbana i Niesiołowskiego.
d
dziadek
A Babcią to się już jest ? Jeżeli tak to gratuluję.
B
BACZNY OBSERWATOR
Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem”.
D
DAWNY PRACOWNIK POLITYKI
SKAD WYTZASNELISCIE TEN ZABYTEK,PRZECIEZ TO PRÓCHNO DZIENNIKARSKIE JUŻ SIE ROZSYPUJE,ZOBACZCIE NA JEJ SZYJĘ ,JAK SKÓRA JEJ TAM ZWISA
C
CZLONEK PZPO
CO TA ZASUSZONA MUMIA ZA BZDURY WYPISUJE,CHYBA SKLEROZA JEJ DO GŁOWY UDERZYŁA,JAK ŚMIE TOW. SEKRETARZA GEN. KRYTYKOWAC, CHYBA BEDZIE MUSIAŁA SAMOKRYTYKE ZLOŻYC NA ZEBRANIU EGZEKUTYWY
J
Jaruzel
Kaczyński będzie ogólnie lubiany jak znikna z życia publicznego Paradowskie Michniki Kuczyńskie Olbrychskie Kutze i tym podobne barachło. A żyło nam się bedzie lepiej.
P
PATRIOTA
PO - PARTIA OSZUSTÓW,TUSK -ŻAŁOSNY KŁAMCA,USTAWA REFUNDACYJNA - OKRADANIE CHORYCH
t
tommy
Właśnie miałem to napisać :) To przez takich płatnych medialnych zamylaczy jak Paradowska, Polska to korupcyjny raj. Osoba twierdząca, że "afery hazardowej nigdy nie bylo" czy "afery Rywina nigdy nie było" (tak, tak, Paradowska to też do dzisiaj twierdzi) w cywilizowanym kraju powinna zniknąć na zawsze z mediów jako kompletnie ośmieszona propagandzistka rządowa. A u nas - szkoda słów.
j
josip
nigdy pani nie zapomne "afery hazardowej nigdy nie bylo"
B
Bydloszewski
Pani Janka wie, ze jedyny na przeszkodzie Tuskowi i PO to Kaczyński i PIS. Dlatego zaczyna popierać Ziobrę i misia Kamińskiego a w skrytości Millera. Oj boicie się sprawiedliwości. Nie ma czego i tak was dopadnie. Kwestia czasu.
D
Donek
Jak widać już wszędzie próchno.Odpoczynek by się przydał.
U
Urban
Pani Janka zawsze u mnie wygrywa z Kuczyńskim, Wołkiem,Lisem, Kolendą, Kubik, Niesiołowskim czy Piterą. brawo. Proszę tak trzymać. Ma pani zapewniona wdzięczność pokoleń.
Dodaj ogłoszenie