Nierewolucyjny koszyk minister Kopacz

Barbara Biała
Ogłoszony przez minister Ewę Kopacz koszyk świadczeń gwarantowanych nie wnosi wiele nowego
Ogłoszony przez minister Ewę Kopacz koszyk świadczeń gwarantowanych nie wnosi wiele nowego Wojciech Barczyński
Miała być rewolucja, a jest bez zmian. Minister zdrowia Ewa Kopacz przedstawiła długo zapowiadany koszyk świadczeń zdrowotnych, który określa, za co trzeba będzie płacić u lekarza, a co będzie za darmo.

To element reformy służby zdrowia, bez którego nie można wprowadzić kolejnych etapów naprawy systemu zapowiadanego przez Platformę Obywatelską.

Były zapewnienia o ciężkiej pracy, oficjalna konferencja i... wielkie rozczarowanie. Ogłoszony przez minister Ewę Kopacz koszyk świadczeń gwarantowanych nie wnosi wiele nowego. Usłyszeliśmy, że za darmo należy nam się podstawowe leczenie w przychodniach, rehabilitacja i pobyt w szpitalach. W koszyku świadczeń niegwarantowanych, czyli tych, za które będziemy musieli płacić, znajduje się ponadto około 300 usług.

W większości to świadczenia stomatologiczne, za które płacimy już dzisiaj. Oprócz tego z własnej kieszeni będziemy musieli zapłacić za część zabiegów rehabilitacyjnych, szczepienia przeciwko grypie czy ospie wietrznej, a także za nowoczesne metody diagnostyczne np. wrzodów żołądka.

Kopacz mówiła wczoraj, że koszyk świadczeń gwarantowanych to klucz do tego, aby udała się reforma systemu ochrony zdrowia. - To tylko przypieczętowanie tego, co jest teraz - ripostowali specjaliści.

Na liście świadczeń gwarantowanych, czyli bezpłatnych, znalazło się około ośmiu tysięcy procedur. Już wkrótce pełny spis zawiśnie na stronie resortu zdrowia - www.mz.gov.pl. Znajdzie się tam większość świadczeń, za które już dziś nie płacimy. Będą i takie, do których musimy dopłacać, jak na przykład refundacja leków. - Bezpłatne będą też obdukcje dla ofiar przemocy - powiedziała minister Ewa Kopacz.

Ale na liście zabiegów, za które nie zapłaci Narodowy Fundusz Zdrowia, są też pozycje zdaniem specjalistów dyskusyjne. Jak choćby zapis dotyczący cesarskiego cięcia. - Nie wiadomo, czy w przypadku pacjentki, która miała złe doświadczenia z porodem albo rodzi już wiele godzin i się boi, decyzja o cięciu jest życzeniem czy nie - twierdzi Krzysztof Szymanow-ski, ginekolog-położnik z Poznania.

- Ten koszyk nie tworzy niczego nowego, sankcjonuje tylko to, co jest - uważa Grzegorz Krasiński, ekspert z Polskiej Izby Ubezpieczeń. Jego zdaniem wczorajsza konferencja miała głównie na celu doprowadzenie do odblokowania prac nad ustawą o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych w kształcie zaproponowanym przez grupę posłów.

-Domniemując, że ubezpieczenia dodatkowe obejmowałyby tylko te 300 świadczeń niegwarantowanych i te częściowo finansowane, może się okazać, że nie będzie wystarczającego rynku na takie usługi - tłumaczy. - Nie ma sensu tworzenia czegoś, co już istnieje. Bez specjalnych dodatkowych uregulowań towarzystwa ubezpieczeń mogą oferować ubezpieczenia od tych niebezpieczeństw w ramach aktualnej ustawy ubezpieczeniowej.

Zaproponowany przez resort zdrowia koszyk nie jest jednak ustalony raz na zawsze. Jak tłumaczyła minister zdrowia, lista ma być co roku analizowana i aktualizowana.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie