Niekończąca się wojna polsko-ruska - ciąg dalszy sporów o cenę gazu. Jaka będzie decyzja sądu?

Agaton Koziński
Dziś bardzo trudno wskazać pozytywne przykłady współpracy Polski i Rosji - takie można znaleźć co najwyżej na poziomie średniego i małego biznesu. On przynosi zyski, ale nie działa na wyobraźnię mas. Dlatego mecz Polski z Rosją znów odbędzie się w atmosferze zbliżonej do tej z czasów Gerarda Cieślika.

Wiadomo, czym dla polskich kibiców jest mecz z "Ruskimi". Podobnie dla nas, piłkarzy. W takich spotkaniach jak z Rosją czy Niemcami trzeba, mówiąc potocznie, zostawić na boisku flaki - mówił wczoraj Kamil Grosicki, który prawdopodobnie zastąpi Macieja Rybusa w pierwszym składzie polskiej reprezentacji na mecz z Rosją. - Zmiażdżymy ich - zapewnia skrzydłowy. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że ten komentarz to raczej zaklinanie rzeczywistości niż realna ocena możliwości obu drużyn - zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, jak wyglądała gra Polski w meczu Grecją oraz Rosji w starciu z Czechami.
Polska reprezentacja piłkarska właściwie nigdy nie jest uważana za faworyta, gdy gra z Rosją (czy wcześniej z ZSRR) - a jednak kilka razy udało nam się utrzeć Sbornej nosa. Najsłynniejszy mecz miał miejsce w 1957 r., kiedy słynnego bramkarza Lwa Jaszyna dwukrotnie pokonał Gerard Cieślik, a Polska wygrała 2:1 w pojedynku powszechnie uważanym za rewanż za narzucony nam przez Moskwę stalinizm.

- Z Rosją do dziś mamy wiele kwestii niewyjaśnionych. Ten kraj kluczy w sprawie Katynia i katastrofy smoleńskiej, rosyjska komisja MAK dokonała fałszerstw w raporcie dotyczącym tragedii z 10 kwietnia, odmawiając uznania winy rosyjskich kontrolerów. Listę niezałatwionych spraw w naszych relacjach można ciągnąć - przyznaje Paweł Zalewski, europoseł PO.
Kwestią budzącą duże emocje i napięcie jest także kontrakt gazowy z Rosją. Aneks do niego podpisaliśmy w 2010 r. i zgodnie z nim płacimy za ten surowiec ponad 500 dol. za 1000 m sześc. Dla porównania cena dla Niemiec jest mniej więcej o połowę niższa. W dodatku Gazprom zgodził się obniżyć ceny gazu dla części europejskich firm, m.in. francuskiego GDF Suez, niemieckiego RWE, włoskiego Sinergie, słowackiego SPP i austriackiego EconGas. Argument? Taniejąca cena błękitnego paliwa na światowych rynkach.

Ten argument nie działa jednak w Polsce. W kwietniu ubiegłego roku PGNiG zaczęło renegocjować umowę gazową z Gazpromem - ale rosyjski potentat odmówił obniżenia cen. W związku z tym polskie przedsiębiorstwo w lutym tego roku złożyło skargę do sądu arbitrażowego w Sztokholmie z prośbą o przyjrzenie się umowie i żądając obniżki ceny. Według informacji, do jakich dotarła "Polska", PGNiG oczekiwało, że cena za gaz zostanie obniżona o ponad 10 proc.

Gazprom pod koniec maja przysłał odpowiedź na żądania PGNiG. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Polska", Rosjanie po raz kolejny odmówili obniżenia ceny gazu, uważając, że nie ma podstaw do renegocjacji umowy. Dlatego teraz trzeba czekać, jaki werdykt wyda sąd arbitrażowy. Jego decyzja ma zapaść w pierwszej połowie 2013 r. Jeśli zostanie ona podjęta po myśli polskiej firmy, sąd może nakazać obniżenie ceny wstecz, obniżka mogłaby obowiązywać nawet za surowiec dostarczony w 2011 r.
Rosja wykorzystuje fakt, że cały czas jest właściwie jedynym dostawcą gazu do naszego kraju i dlatego nie zgadza się na renegocjację cen. - I taka sytuacja będzie miała miejsce tak długo, jak długo będziemy uzależnieniu od rosyjskiego gazu. Musimy więc czekać, aż skończymy budowę gazoportu w Świnoujściu, a przede wszystkim na rozpoczęcie wydobycia gazu łupkowego w Polsce - podkreśla Paweł Zalewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie