Nie żyjemy w dreamlandzie. U nas latają kamienie

Tomasz Sekielski
Jest, udało się. Jako pierwsi w Europie mamy Dreamlinera - samolot, który podobno jest latającym cudem techniki. Dla mnie samolot jak samolot, pewnie i nowoczesny, ale żeby zaraz "na żywo" relacjonować jego przelot ze Stanów do Polski i pokazywać, jak ląduje w Warszawie, to gruba przesada.

Trzy stacje informacyjne prześcigały się w podawaniu wiadomości o nowym nabytku LOT-u, który dotarł do nas z czteroletnim poślizgiem. Na ekranach telewizorów pojawiły się żółte i czerwone paski "Dreamliner już nad Polską", "Za chwilę lądowanie Dreamlinera", "Warszawa czeka na Dreamlinera". Cóż czekała może garstka fascynatów lotnictwa, ale to nie przeszkadzało podbijać medialny bębenek.

W czasach PRLu zdecydowanie większe emocje wywoływał w narodzie pierwszy egzemplarz małego fiata, który zjechał z lini produkcyjnej. Żaden tam cud techniki, ciasny, głośny, bez komputerów i nawigacji, ale był obiektem marzeń i westchnień milionów kierowców. Dziś miliony mogły podziwiać lądowanie, na które czekano niczym na cud, który zmieni oblicze tej ziemi. Przez chwilę widzowie kanałów informacyjnych mogli odnieśc wrażenie, że wraz z lądowaniem Dreamliner zniknęły, albo zaraz znikną wszystkie problemy. Jedynym zaś zmartwieniem było to, czy samolot będzie miał asystę myśliwców F-16 czy nie.

Niestety nie żyjemy w dreamlandzie. By zrealizować marzenia o kraju mlekiem i miodem płynącym potrzebujemy pieniędzy, dużo pieniędzy. Te próbuje załatwić Donald Tusk jeżdżący po Europie. Na razie nie jest źle, są szanse na obiecane w kampanii wyborczej 300 miliardów, ale może premierowi poszłoby lepiej, gdyby latał Dreamlinerem. Przy okazji odbywa się wielkie żonglowanie cyframi i pojęciami dotyczącymi unijnego budżetu, tak by wyborca nie miał pewności na co i ile, kto daje, kto odbiera. 300, 400, 470 miliardów - licytacja trwa. Dla PiS-u na przykład, 300 miliardów z tzw. Funduszu Spójnościowego, z którego można realizować m.in. inwestycje infrastrukturalne to nic. Należą nam się jak psu buda. I pewnie je dostaniemy. Dlatego Jarosław Kaczyński uderza m.in. w kwestie podniesienia dopłat dla rolników. Pytanie, czy gdy Europa chce oszczędzać i ciąć jest to najlepszy moment by żądać dodatkowych środków. W sumie pada kwota ponad 470 miliardów złotych. Premier licytuje mniej ale bezpieczniej 400 miliardów. Aż chce się krzyknąć - yes, yes, yes. Kwoty fruwają niczym kamienie i kostka brukowa na marszu niepodległości 11 listopada.

Staje telewizyjne prześcigały się w podawaniu wiadomości o Dreamlinerze. W PRL większe emocje wywoływał pierwszy egzemplarz małego fiata

I chyba właśnie te wydarzenia wywołują w ostatnich dniach najgorętsze dyskusje. Delegalizować, pałować czy inwigilować? Pomysłów jest wiele, są nawet tacy, którzy w oparciu o "prawdziwych" patriotów w kominiarkach chcą budować nowe narodowe ugrupowanie. To jednak na razie polityczne mrzonki. Tak samo zresztą jak zapowiedzi polityków lewicy, którzy domagają się delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Sprowadzenie tych grup do podziemia tylko by je zradykalizowało i wówczas rzeczywiście, jak napisał Wojciech Maziarski, mógłby się z nich wyłonić "polski Breivik". Na razie warto pamiętać, że ostatniego mordu na tle politycznym dokonał Ryszard Cyba strzelając w biurze PiS-u i nie miał on nic wspólnego z chuliganami udającymi patriotów. Tych trzeba łapać i karać, ale delegalizowanie całych organizacji to droga donikąd. Takie działania nie rozwiąże problemu, co najwyżej poprawią na chwilę nastrój politykom, którzy co trzeba przypomnieć mają swój wielki wkład w podgrzewanie nastrojów i podkręcanie emocji. Chyba wszystkim przydałby się "low pass". Kto oglądał lądowanie Dreamlinera, ten wie, o co chodzi.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pawel z Rochdale
Lubie to co tworzy Sekielski, ale mam jedno pytanie; Czy to tylko jego ojciec, czy on sam byl w SB?
Dodaj ogłoszenie