Nie żyje prof. Edmund Wnuk-Lipiński. Miał 71 lat

Lucjan StrzygaZaktualizowano 
Edmund Wnuk-Lipiński
Zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 71 lat. Przejdzie do historii nie tylko jako tytan polskiej socjologii, ale też jako literat. Jego trylogia z gatunku science fiction wciąż znajduje nowych czytelników.

O śmierci socjologa poinformował Stanisław Mocek, obecny rektor Collegium Civitas, jednej z bardziej prestiżowych humanistycznych uczelni w Polsce. To nie przypadek. Edmund Wnuk-Lipiński był prezydentem i rektorem tej uczelni w latach 2006-2012. Do końca życia pozostał jej honorowym rektorem.

Zresztą lista uczelni, które zakładał lub na których uczył, jest imponująca. To też nie był przypadek, ponieważ jedną z idei, które towarzyszyły Wnukowi-Lipińskiemu, było przekonanie, że o sile państwa decyduje jakość jego życia naukowego. W 2011 r. prezydent Bronisław Komorowski odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. "Za wybitne zasługi w działalności naukowo-badawczej, dydaktycznej i społecznej oraz popularyzowanie nauki w Polsce i na świecie".

Pochodził z kaszubskiej Suchej, tej nieopodal Kartuz, gdzie urodził się w 1944 r. Pomorski upór zaprowadził go na Uniwersytet Warszawski, gdzie przeszedł całą ścieżkę naukową, konsekwentnie uzyskując stopnie: doktora, doktora habilitowanego, profesora nauk humanistycznych. Specjalizował się w rzadkiej w polskiej nauce dziedzinie - socjologii polityki wyjaśniającej zjawiska walki o władzę i sprawowania władzy w zinstytucjonalizowanych formach życia społecznego.

Sumienny, dokładny, obowiązkowy - wspominają go dziś dawni studenci. Stroniący od polityki, ale trzymający wysoko moralne standardy wykładowcy akademickiego. "Mojemu pokoleniu przyszło żyć w ciekawym, choć pokojowym momencie historycznym. Od kilku stuleci Polska nie przeżywała tak długiego okresu bez wojen czy choćby powstań (...). Tym razem Polacy okazali się mądrzy przed szkodą, choć to niebywałe osiągnięcie jest przez część elity politycznej i kulturalnej traktowane z lekceważeniem, by nie powiedzieć - z pogardą" - napisał we wspomnieniach "Światy równoległe. Autobiografia subiektywna w sensie ścisłym". Nie doczekał jej premiery, zmarł dwa tygodnie przez jej debiutem na rynku.

Powyższy fragment dobrze ilustruje podejście Wnuka-Lipińskiego do rzeczywistości: potrzebę budowania struktur obywatelskich, kult nauki, mądre spojrzenie na państwo. Zacytujmy inny fragment tej książki: "Żyliśmy w spokojnych czasach długo. Dziś jednak nad Europą Wschodnią zbierają się chmury. Sen o stabilnej geopolityce prysł wraz z aneksją Krymu przez Rosję. Może na tym się skończy, a może nie. Tym razem jednak będziemy po właściwej stronie, co nie oznacza, że nie ma powodu do zmartwień".

Pobrzmiewają tu echa wielkiej polityki, pamiętajmy jednak, że Edward Wnuk-Lipiński był przede wszystkim naukowcem wizjonerem i sprawy nauki leżały mu na sercu najbardziej. Nawet gdy został doradcą do spraw polityki społecznej w Solidarności, akcentował przede wszystkim kwestie przyszłości polskiego życia akademickiego. Podobnie, gdy z ramienia opozycji demokratycznej brał udział w obradach Okrągłego Stołu i kiedy w latach 1989-1991 kierował zespołem doradców naukowych przy Obywatelskim Klubie Parlamentarnym.

Już z tego widać, że zapisał wzorową kartę polskiego obywatela w tzw. trudnych czasach. Społecznikowskie zacięcie i dystans do mieszania się w bieżące polityczne wojenki pozwalały mu na unikniecie światopoglądowego zaszufladkowania. Choć on sam potrafił zaskakiwać - choćby wtedy, gdy kojarzony z szeroko rozumianą prawicą zgłosił w 2010 r. akces do komitetu poparcia Bronisława Komorowskiego w przedterminowych wyborach prezydenckich.
W annałach polskiej nauki zapisał się czym innym: w 1991 r. był pierwszym dyrektorem Instytutu Studiów Politycznych PAN i przez wiele lat przewodniczył jego radzie naukowej. Oto fragment założeń, które instytut zapisał w swoim statucie. Bez trudu można tu zauważyć wpływ przekonań Wnuka-Lipińskiego: "Działalność Instytutu stanowiła odpowiedź na wyzwanie, jakim było i pozostaje badanie społeczeństw postkomunistycznych w perspektywie porównawczej - empirycznej oraz teoretycznej. W pierwszym okresie działania Instytutu głównym przedmiotem zainteresowania skupionych w nim badaczy była transformacja ustrojowa. Wielostronnej analizie poddano procesy zachodzące w polskim społeczeństwie, m.in. wpływ przemian własnościowych na efektywność gospodarki narodowej oraz na warunki życia społeczeństwa, a także konsolidację demokracji (funkcjonowanie systemu parlamentarnego i znaczenie elit politycznych)".

Fascynacja przemianami w społeczeństwach Europy Środkowej towarzyszyła Wnukowi-Lipińskiemu przez całe życie naukowe. Wtedy, gdy jechał na wykłady do Instytutu Nauk Humanistycznych w Wiedniu, do Universisty of Notre Dame w Indianie, na uczelnie Kanady, Bułgarii, Niemiec czy Norwegii. Wtedy, gdy przyjmował członkostwo wielu międzynarodowych towarzystw socjologicznych i gdy zaczynał kierowanie Katedrą Socjologii w warszawskim Collegium Civitas - miejscu, które zbudował niemal od podstaw.

Sięgnijmy do naukowego CV Edwarda Wnuka-Lipińskiego: "Koordynował i brał udział w kilkunastu międzynarodowych projektach badawczych dotyczących elit, struktur społecznych oraz przemian demokratycznych. Autor wielu książek, m.in.: »After Communism«, »Demokratyczna rekonstrukcja. Z socjologii radykalnej zmiany społecznej«, »Values and Radical Social Change«, »Granice wolności«, »Świat międzyepoki. Globalizacja - demokracja - państwo narodowe« oraz »Socjologia życia publicznego«".

Aż dziw bierze, że przy tym wszystkim znajdował także czas na literaturę. Był bowiem nie tylko naukowcem, lecz również autorem książek fantastyczno-naukowych. Za książkę "Rozpad połowiczny" już w 1988 r. otrzymał Nagrodę imienia Janusza A. Zajdla, czyli najważniejsze wyróżnienie w polskim pisarstwie science fiction. Zresztą obok tegoż Zajdla właśnie on był prekursorem na polskim gruncie tzw. fantastyki socjologicznej. Opublikował też trylogię "Apostezjon", na którą złożyły się tomy: "Wir pamięci" (1979), "Rozpad połowiczny" (1988) i "Mord założycielski" (1989). Wznawiane i dziś cieszą się sporą sporą popularnością wśród miłośników gatunku.

Po śmierci profesora przychodzi czas podsumowań. Profesor Jadwiga Staniszkis mówi, że Wnuk-Lipiński zostanie zapamiętany nie tylko za swój dorobek naukowy, ale też za swoją poszukującą kompromisu postawę, którą starał się budować zgodę i porozumienie. "To wielka strata. Niebawem wychodzą wspomnienia jego autorstwa, które są kopalnią wiedzy na temat jego życia i środowiska socjologicznego. Miałem to szczęście, że przyjaźniłem się z nim od lat" - to z kolei prof. Andrzej Rychard. Profesor Lena Kolarska-Bobińska dodaje: "Dzisiaj rano zmarł nasz przyjaciel Edmund Wnuk-Lipiński. Twórca wielu instytucji naukowych i publicznych".

Wszyscy, oczywiście, mają rację. Z jego odejściem długo jeszcze nie będziemy mogli się pogodzić. Zostały jego książki i wykłady. Oraz przemyślenia, po które warto ponownie sięgnąć. W "Rozmowach na koniec wieku" mówił na przykład: "Ludzie buntują się nie wtedy, kiedy jest największe nasilenie represji systemu, lecz wówczas, kiedy następuje poprawa sytuacji. Wtedy od razu pojawia się pytanie: jeżeli może być trochę lepiej, to dlaczego nie ma być jeszcze lepiej?". Tylko dla tych słów warto zachować profesora we wdzięcznej pamięci.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Nie żyje prof. Edmund Wnuk-Lipiński. Miał 71 lat - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3