Nie żyje Paweł Zarzeczny

Redakcja
W sobotę zmarł Paweł Zarzeczny - wieloletni dziennikarz Polska The Times. Miał 56 lat

Informacja została podana w sobotę przed południem przez byłych współpracowników Zarzecznego. Przyczyną śmierci dziennikarza miał być zawał serca.

Zarzeczny przez wiele lat współtworzył dział Sport w Polska The Times.

Ostatnio publikował w serwisie Weszło. Tworzył tam również swój autorski program "One Man Show"

Jego artykuły można było również przeczytać w tygodniku "Uważam Rze" i w Przeglądzie Sportowym.

Zarzeczny współpracował także z portalem i Onet i Ekstraklasa. tv. W tym drugim był autorem programu "Niegrzeczny Zarzeczny".

Swój program miał również w Telewizji Republika - "Bul Głowy".

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z Modlina

Można go było lubić albo nie lubić. Z pewnością nie pozwalał przejść obojętnie obok tego co i jak postrzegał. Miał swój styl i podejście do ludzi i świata.

Nie był z mojej bajki. Dlatego powiem krótko: R.I.P.

e
ed

Matko, jakie kanalie tutaj piszą.

k
kaPO
-no i jak się okazało miał rację-gówno dowodzące miały kasiore z podżegania!
k
kaPO
-nadawał na komoruskiego no to przyszli tawariszcze-potrafili w Nowym Jorku,Londynie,wcześniej z Lepperem, pracownikami tuskowymi itd,itd...
W
Wojtek
Tak nienawidzisz PIS-u że nawet o zmarłym mówisz złe rzeczy, a ŚP Pawłowi nie sięgasz nawet do pięt, miał ogromną wiedzę, wspaniałą pamięć był bardzo naturalny i szczery do bólu nie ma takich dziennikarzy a dlatego że był wielkim patriotą to sprzedajne POwcy go nienawidzili.
s
sąsiad z Mokotowa
To był bon vivant, sybaryta, trochę narcyz i piekielnie inteligentny konfabulant.. politycznie niepoprawny z niewyparzonym językiem ... ale co za GOŚĆ! 99 na 100 nie dałoby rady z takim życiorysem...
z
zenon
Nie jestem Z PO. Pamiętam do dziś jak opluwał i mieszał z błotem strajkujące pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka. Nie dało się tego słuchać. Jak zresztą całej TV PiSRepubliki.
K
Ko Ko
Nie opluwał, bo zawsze mówił z sensem i nie pozwalał rozmówcom używać ostrych sformułowań. Nieuleczalna choroba to ty różowy PO-szust.
z
zenon
Tak bardzo opluwał "innych" w programie "Bul głowy". A mógł pozostać do końca cenionym dziennikarzem sportowym. Niestety, pisiorstwo, to ciężka, nieuleczalna choroba.
.
Tata nie zapił.
.
Masz rację, że w naszym pospiesznym życiu, natłoku obowiązków i stresu łatwo nabawić się choroby. Jednakże to inna historia. Ś.P. Paweł ostatnimi czasy nie przesiadywał w redakcji. Lubił intensywne życie i dlatego "zszedł ze sceny" przedwcześnie, ale za to niepokonany. Jak sam stwierdził, żeby być dobrym dziennikarzem i pisać o życiu czasem trzeba się samemu zeszmacić, żeby owo życie poznać. Nie owijał w bawełnę i nie krył swych słabości. Tym bardziej cholernie będzie go brakowało w tym świecie medialnych zwierząt, gdzie każdy każdego chce podkopać, a sztuczność bije na kilometr.
j
jednego mniej

Żałosny facio, któremu płacili za szydzenie i plucie na przeciwników. Zaliczył zgon podczas obchodów 500 programu. Hasło: Wódko pozwól żyć jest ciągle aktualne.

p
praktyk
Niestety otyłość zabija chyba , że miał chorobową . Wiem co piszę bo kostucha już założyła mi kosę na szyję ale jeszcze nie pociągła. Zbiłem 21 kg więcej ruchu i żyję . Świeć Panie ...
T
Tomek
Uwielbiam jego programy i humor
M
Mnich

No jeżeli udzielał się w TV Republika to serdecznie współczuję, rodzinie Radia Maryja i TV Trwam!

Dodaj ogłoszenie