18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nie zapłacił podatku, bo w koszty wrzucił... wesele syna. Ale fiskus oszukiwać się nie pozwoli

Alicja Zboińska
FOT. PIOTR KAMIONKA / POLSKAPRESSE
Przedsiębiorcy mają niekiedy niezłą fantazję. Deklarują, że organizują szkolenia i zagraniczne konferencje dla pracowników, a tak naprawdę wypoczywają z rodziną pod palmami. Kupują sobie pralki i usiłują wmówić fiskusowi, że czyszczą w nich służbową odzież. A wszystko po to, by w ogóle nie płacić podatków lub płacić niższe. Traci na tym Skarb Państwa, a walczy z krętaczami m.in. Urząd Kontroli Skarbowej w Łodzi.

- Sprawdzamy, czy podatnik prawidłowo zaliczył wydatki do tzw. kosztów uzyskania przychodu, bo od tych kosztów zależy, ile zapłaci podatku - tłumaczy Mariola Grabowska, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Łodzi. - Im wyższe koszty uzyskania przychodu, tym niższy dochód, a co za tym idzie - niższy podatek. Koszty muszą być związane z prowadzoną działalnością.

Czytaj też:Mafia już nie zajmuje się klasyczną przestępczością. Gangsterzy przenoszą się do biznesu

Zdarza się jednak, że przedsiębiorcy albo zaliczają do kosztów wydatki, których faktycznie nie ponieśli, albo zgłaszają zakupy na cele osobiste. Jeden z kontrolowanych kupił na koszt firmy wysokiej klasy aparat fotograficzny, bo miał za jego pomocą świadczyć usługi dla ludności. Okazało się jednak, że przez cały rok wykonał jedynie trzy zdjęcia legitymacyjne i to wyłącznie swoim pracownikom.

Popularne są kosztotwórcze imprezy integracyjne. Niektórzy pracodawcy są do tego stopnia hojni, że fundują pracownikom wykwintne posiłki i drogi alkohol. Po zbadaniu sprawy okazało się, że zamiast pracowniczej imprezy integracyjnej podatnik urządził... wesele własnego syna.

Więcej:Biznesmen integrował załogę na weselu syna

Z obserwacji kontrolujących wynika, że kreatywną księgowością często popisują się właściciele firm budowlanych. Właściciel takiego przedsiębiorstwa kupował bardzo duże ilości materiałów budowlanych. Inspektorzy kontroli skarbowej odkryli, że część materiałów zaliczonych w koszty firmy faktycznie zostało użytych do budowy jego własnego domu. Kwota była niebagatelna - 50 tys. zł netto. Tyle kosztowały materiały kupione do prywatnego użytku.

Przedsiębiorcy niezmiennie "kreatywność" tłumaczą zbyt wysokimi podatkami. - Gdyby były niższe, nikt by nie ryzykował i nie kombinował z kosztami - mówi właściciel jednej z łódzkich firm branży handlowo-usługowej.

Czytaj też:Bułgarscy biznesmeni pilnie poszukują kloszardów by... dać im swoje firmy

Osoby, które nie płaciły podatku lub zapłaciły niższy, niż należało, muszą go uregulować wraz z odsetkami. Jednak na tym może się nie skończyć.

Wysokość grzywny nakładanej na krętaczy przez sąd waha się od 462 zł (dziesięć stawek dziennych) do maksymalnie aż 13,305 mln zł!

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie